poniedziałek, 15 czerwca 2009

Promocja książki S. Cenckiewicza w Gdyni

Klub "Gazety Polskiej" w Gdyni zaprasza na spotkanie z dr Sławomirem Cenckiewiczem promujące jego najnowszą książkę „Śladami bezpieki i partii. Szkice- Źródła – Publicystyka”. Spotkanie odbędzie się 17 czerwca 2009 o godz. 17:30 w Muzeum Miasta Gdyni, ul. Zawiszy Czarnego 1.

darmowy hosting obrazków
„Śladami bezpieki i partii. Rozprawy – Źródła – Publicystyka” - to nowa książka dr Sławomira Cenckiewicza, znanego czytelnikom przede wszystkim z wydanej wspólnie z Piotrem Gontarczykiem, przed rokiem, głośnej książki. „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii” (Wydawnictwo IPN, Gdańsk-Warszawa-Kraków 2008).
Wchodzący przed dwoma tygodniami do księgarń, obszerny tom Śladami bezpieki i partii jest niejako kontynuacją zbioru Oczami bezpieki (Kraków 2004). Przyświeca mu ten sam pomysł – chęć zebrania w jednym tomie najważniejszych tekstów autora z ostatnich lat, rozproszonych po różnych czasopismach naukowych, pracach zbiorowych oraz gazetach i tygodnikach. Zostały one jednak poprawione i uzupełnione, przez co stały się bardziej aktualne. O samej książce, pisałem już wcześniej, patrz tutaj.

darmowy hosting obrazków
Gdyńskie spotkanie z autorem książki poprowadzi politolog i dziennikarz Adam Chcielecki. Podczas promocji będzie również można nabyć książkę. Organizatorzy serdecznie zapraszają wszystkich chętnych.
Polecam również zapis wideo ze spotkania z dr Cenckiewiczem w Kielcach, patrz poniżej:
Sławomir Cenckiewicz w Kielcach cz I


Sławomir Cenckiewicz w Kielcach cz II


Sławomir Cenckiewicz w Kielcach cz III


Sławomir Cenckiewicz w Kielcach cz IV

niedziela, 14 czerwca 2009

Polska XXI przyśpiesza i ma nowego lidera

Ruch Obywatelski Polska XXI ma nowego lidera. Dotychczasowego przewodniczącego Rafała Dutkiewicza (prezydenta Wrocławia), który złożył rezygnację, zastąpił Jarosław Sellin. Polska XXI przygotowuje się także do przyszłorocznych wyborów samorządowych i prezydenckich.

darmowy hosting obrazków
„Rada Ruchu Obywatelskiego Polska XXI podjęła decyzję w sprawie przyszłości Ruchu i wybrała nowe władze. Tylko nowa centroprawica może być alternatywą dla sił, które doprowadziły do tego, że ¾ Polaków nie poszło na wybory. Ruch Polska XXI uznaje za swoje najważniejsze zadanie odbudowę centroprawicy, która będzie zdolna do prowadzania polityki państwowej odpowiadającej na oczekiwania obywateli i dającej Polsce silną pozycję w Europie” – czytamy w oświadczeniu na portalu Polska XXI.
Na stronie internetowej http://polskaxxi.pl/ poinformowano także o zwołaniu Kongresu Ruchu jesienią b.r., na którym przedstawiony zostanie kandydat na Prezydenta RP. Rada Ruchu potwierdziła także zobowiązanie z deklaracji założycielskiej Ruchu „Nowe Państwo Polaków” o konieczności przedstawienia w wyborach prezydenckich „propozycji ustrojowej, uwzględniającej zarówno wspaniałe dziedzictwo Rzeczypospolitej, jak też nowe wyzwania, wobec których stają wszystkie liczące się narodowe państwa Europy”.
Ruch Polska XXI podjął również decyzję o wystawieniu kandydatów w wyborach samorządowych, w tym list wyborczych do sejmików województw. Jak czytamy dalej w oświadczeniu: „Ruch zgodnie z tradycją konserwatywną uznaje samorząd za niezwykle ważną instytucję polskiego życia publicznego, która powinna być wolna od „partyjniactwa i centralizmu”. Rada upoważniła posła Lucjana Karasiewicza, sekretarza Ruchu, do koordynowania kampanii samorządowej Ruchu na szczeblu regionalnym.
Władze Ruchu zadecydowały także o powołaniu związku stowarzyszeń pod nazwą Polska XXI, który będzie miał prawo do wystawiania kandydatur w przyszłorocznych wyborach. Natomiast posłowie koła parlamentarnego Polska XXI zdecydowali, że pracami parlamentarnymi koła pokieruje poseł Kazimierz Michał Ujazdowski. Dotychczas szefem koła był Jarosław Sellin.
Ruch Obywatelski Polska XXI powstał we wrześniu 2008 roku w Warszawie. Powołali go założyciele portalu i stowarzyszeń regionalnych mających w nazwie "XXI" – których od roku powstawało kilkanaście w całej Polsce. Polska XXI opowiada się m.in. za zmianą konstytucji i wprowadzeniem w Polsce jednomandatowych okręgów wyborczych oraz systemu prezydenckiego na wzór amerykański. Postuluje także o zaprzestanie finansowania partii politycznych z budżetu państwa.
W skład koła poselskiego Polska XXI wchodzi obecnie sześciu posłów. Są to: Lucjan Karasiewicz, Piotr Krzywicki, Jerzy Polaczek, Jarosław Sellin, Kazimierz Michał Ujazdowski i Andrzej Walkowiak.
Na załączonym zdjęciu - Jarosław Sellin, Fot. Mariusz Roman

czwartek, 11 czerwca 2009

Konferencja Formacji Niepodległościowej

„Zwycięstwa nie było. Wprawdzie komunizm legł, ale jego aparat dostał szansę przetrwania i dalszej egzystencji. Polska jest niepodległa wbrew koncepcjom komunistów, wbrew zachowawczym elitom, które poszły na koncesje z upadającym reżimem. Niepodległość jest przez to ułomna i niewykorzystana zgodnie z aspiracjami narodu. Rzutuje to na rozwój gospodarki, jakość życia, kształtowanie kultury, wychowanie młodzieży. Ma to znaczenie dla ochrony interesów Polski i rodzimych wartości” – mówił Waldemar Pernach, który był moderatorem sobotniej Konferencji Formacji Niepodległościowej.

darmowy hosting obrazków
„Organizacje antykomunistyczne o charakterze niepodległościowym, nurt niepodległościowy, formacja niepodległościowa. Rozmaicie nas nazywano, ale wyróżniało jedno – wspólne dążenie do niepodległości, która jest gwarantem wolności wyboru. Zarzucano nam brak realizmu i brak mocy do obalenia komunizmu. Próbowano nas wyeliminować przez wyszydzanie, pomawianie i przemilczanie. Nie mieliśmy oręża, ale naszym narzędziem walki była wiara w odwieczne pragnienie wolności narodu polskiego, którą pobudzaliśmy i podtrzymywaliśmy. Podstawą naszej nadziei na rychłe obalenie zniewalającego ustroju, była analiza układu sił w kraju i polityce globalnej. Uważaliśmy, że właśnie w tamtym czasie komunizm można było obalić bez żadnych koncesji na jego rzecz” – podkreślał w swoim wystąpieniu Waldemar Pernach z Unii Demokratów „BAZA”.
W ubiegłą sobotę, 6 czerwca z inicjatywy Kornela Morawieckiego oraz Romualda Szeremietiewa odbyła się Konferencja Formacji Niepodległościowej pt. Czy okrągły stół był potrzebny? W obradach wzięło udział 138 osób z różnych organizacji i środowisk, przybyłych z całej Polski. Wśród prelegentów, o których wspominałem wcześniej -patrz poniżej, zabrakło jedynie Krzysztofa Wyszkowskiego, który nie mógł przybyć z powodu choroby.

darmowy hosting obrazków
Po oficjalnych wystąpieniach odbyła się ciekawa dyskusja, w której głos z sali zabrali m.in.:
Hubert Kossowski (delegat NSZZ „Solidarność”), który przedstawił swoje działania w kilku organizacjach (w tym: Porozumieniu Centrum) na rzecz niepodległości i eliminacji spuścizny po komunizmie. Stwierdził m.in., że przy „okrągłym stole” wręcz manifestowano wrogie stanowisko do ruchu niepodległościowego. Takie według niego opinie, przeważały wtedy w Komitecie Obywatelskim. Kossowski poinformował również, że w Warszawie ma powstać muzeum komunizmu, postulował zatem, by nad jego formą i nazwą przeprowadzić poważną dyskusję.
Hanna Szczepanowska (żołnierz „Szarych Szeregów”), przybliżyła zebranym obecną sytuację w środowisku akademickim. Proponowała także nawiązanie kontaktów z dzisiejszym NZS-em, w celu zorganizowania cyklu konferencji dla młodzieży, podczas których należałoby budzić patriotyzm i dumę narodową.

darmowy hosting obrazków

Adam Chajewski („Niepodległość’), stwierdził, że 4 czerwca Naród wypowiedział się za niepodległością, a elity opozycji konstruktywnej pozostały uległe władzom komunistycznym.
Janusz Szkutnik (Ogólnopolski Komitet Oporu Rolników) przypomniał zebranym, że OKOR był przed 20 laty przeciwny „okrągłemu stołowi”. Koncepcję niepodległościową propagował w tej formacji m.in.: Józef Teliga.
Edward Dulewicz (Konfederacja Polski Niepodległej), były łącznik KPN z „Solidarnością” na terenie województwa białostockiego, mówił, że „okrągły stół” stał się płaszczyzną do utrzymania funkcji państwowych i gospodarczych przez elity władzy komunistycznej. Według niego cała rozgrywkę wygrali komuniści, a przede wszystkim Wojskowe Służby Informacyjne i bezpieka.
Prof. Wiesław Wysocki (Uniwersytet im Kardynała Stefana Wyszyńskiego) stwierdził, że istnieje historia alternatywna. - Nie przeciwstawiajmy faszyzmu komunizmowi. Te dwa systemy wyrastają z jednego pnia. Potrzebna jest prawdziwa historia formacji niepodległościowej, ich przywódców i wybitnych postaci tego nurtu – mówił Wysocki. Według niego współcześni historycy stawiają za mało pytań, które pozwoliłyby uzyskać pełen obraz zakulisowych działań agenturalnych, ich wpływu na prawdziwy obraz historii i omawianych faktów.
Na zakończenie obrad zabrał ponownie glos Romuald Szeremietiew (Polska Partia Niepodległościowa), który stwierdził, że najważniejszym prawem człowieka jest prawo do prawdy, a prawda jest ważna dla przyszłości Polski. - Prawdę trzeba nieustannie poznawać i szerzej propagować. Ludzie ruchu niepodległościowego ciągle są niedoceniani i lekceważeni, często żyją w ubóstwie – mówił Szeremietiew. Zwrócił jednocześnie uwagę, że o niepodległość mogą walczyć jedynie ludzie z silnym charakterem, którzy nie podejmą współpracy na szkodę kraju za doraźne korzyści osobiste.
Organizatorzy zapowiedzieli wydanie materiałów z konferencji w wersji książkowej.
Konferencję zorganizowano przy współpracy Instytutu Pamięci Narodowej, Stowarzyszenia Solidarności Walczącej, Archiwum Akt Nowych oraz Narodowego Centrum Kultury.

Mariusz A. Roman
(Na załączonych zdjęciach: Konferencja Formacji Niepodległościowej Fot. Krystyna Cybula; Młodzież z Polskiej Partii Niepodległościowej na szlaku Kadrówki w 1989r. Drugi od lewej Sławomir Cenckiewicz; Winieta pisma PPN „Sprawa”).

sobota, 6 czerwca 2009

Czy okrągły stół był potrzebny?

Kornel Morawiecki oraz Romuald Szeremietiew zapraszają na sobotnią konferencję Formacji Niepodległościowej pt. Czy okrągły stół był potrzebny? Konferencję zorganizowano przy współpracy Instytutu Pamięci Narodowej, Stowarzyszenia Solidarności Walczącej i Archiwum Akt Nowych.

darmowy hosting obrazków
„Dokonano fałszerstwa historycznego, które miało swój początek i trwa nadal. Została z premedytacja wymazana ze świadomości narodu bardzo aktywna i liczebna formacja niepodległościowa. Manipulacji tej ulegli również badacze najnowszej historii Polski nie podejmując tego tematu w swoich opisach. Do formacji tej przynależne były partie i organizacje ogólnopolskie o dużej liczebności członków i grupy mniejsze o regionalnym zasięgu. Różnicowały je zasady ideowe, ale jednoczył wspólny dalekosiężny cel wybicia się na niepodległość. Organizacje te miały jednoznaczną ocenę okupacji komunistycznej i awersje do współdziałania z władzami PRL-u – pisze w swoim wprowadzeniu Waldemar Pernach, który będzie moderatorem sobotniej konferencji.
Program konferencji:
11.00 – 12.30 część historyczna, podczas której przewidziano wystąpienia:
1. Tadeusz Stański - Pierwsze próby, admiratorzy, uczestnicy;
2. dr Kornel Morawiecki - Solidarność Walcząca wobec Okrągłego Stołu;
3. dr Romuald Szeremietiew - PPN – stanowisko wobec Okrągłego Stołu;
4. Jacek Smalcerz - Niezależny Ruch Ludowy wobec Okrągłego Stołu;
5. Krzysztof Wyszkowski - Spod stołu – refleksje po latach;
6. dr Andrzej Anusz - NZS w latach 1988/1989.
12.30 – 13.15 przerwa
13.15 – 14.15 cześć problemowa, podczas której wystąpią:
1. dr Jan Żaryn - rola Kościoła w przemianach 1989r;
2. dr Jerzy Targalski - Samolikwidacja komunizmu;
3. dr Barbara Fedyszak-Radziejowska - Zespół, czyli socjologowie w roli łącznika pomiędzy dołami a górą podziemnej Solidarności;
4. Jan Annusewicz - Emigracja, Wolna Europa, Kultura wobec okrągłego stołu.
14.15 – 16.00 wystąpienia z sali i dyskusja uczestników
Prowadzenie konferencji - Waldemar Pernach.
Ustalono czas wystąpień na 10 – 15 min. Jak zapowiadają organizatorzy, wystąpienia będą nagrywane i wydane w formie książkowej. Konferencja jest przygotowana przez Formację Niepodległościową w skład której wchodzą organizacje w podziemiu skupione w Porozumieniu Partii i Organizacji Niepodległościowych oraz organizacje nurtu niepodległościowego:
„AN” - Akcja na Rzecz Niepodległości,
Chrześcijańska Demokracja -- Stronnictwo Pracy,
Grupa Polityczna SAMOSTANOWIENIE,
Konfederacja Polski Niepodległej,
„Niepodległość” - Organizacja Liberalnych Demokratów,
Niezależne Zrzeszenia Studentów Polskich,
Ogólnopolski Komitet oporu Rolników,
Polska Partia Niepodległościowa,
Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela,
Ruch Polityczny WYZWOLENIE,
Ruch Wolnych Demokratów,
„Solidarność Walcząca”,
Unia Demokratów „BAZA”,
Kluby Służby Niepodległości – śp. Wojciecha Ziembińskiego,
„Działalność formacji niepodległościowej nasiliła się po stanie wojennym, w latach osiemdziesiątych i pozostawiła po sobie znaczącą i bogatą spuściznę, wartą zbadania i upowszechnienia. Kolportowano liczne tytuły gazetek i czasopism. Istniały wydawnictwa drukujące współczesnych klasyków konserwatyzmu i liberalizmu. Drukowano książki współczesnych, polskich pisarzy emigracyjnych. Poszczególne organizacje lub tworzone porozumienia prasowe i wydawnicze posiadały własną bazę poligraficzną i kolportaż, co nie znaczy, że nie drukowały pism „Solidarności” lub odrzucały współpracę ze Związkiem.

darmowy hosting obrazków
Organizowano wspólne demonstracje, ulotkowania, pomoc prześladowanym i więzionym. Znamienne i godne upowszechnienia jest, że współpraca organizacji niepodległościowych doprowadziła do zorganizowania w Austrii pod koniec lat osiemdziesiątych konferencji z przedstawicielami Rządu Polskiego na uchodźstwie. Wystosowano listy do głów państw wspierających walkę z komunizmem. Opracowano wiele dokumentów m.in. przesłanie do Polaków i innych narodów bloku sowieckiego, pobudzające do walki o niepodległość, która jest podstawowym gwarantem demokracji i suwerenności państwa.
Nic więc dziwnego, że działalność i postawa ideowa formacji niepodległościowej budziła niechęć grupy, która ograniczała się tylko do reformy socjalizmu i za polską rację stanu przyjmowała pozostanie w sowieckiej strefie wpływów” – czytamy dalej we wprowadzeniu Waldemara Pernacha.
Konferencja rozpocznie się w sobotę 6 czerwca br. o godz. 11.00 w sali Instytutu Pamięci Narodowej przy ul. Marszałkowskiej 17 w Warszawie. Wstęp wolny. Organizatorzy dziękują za współfinansowanie Narodowemu Centrum Kultury.
Mariusz A. Roman
(Na załączonych zdjęciach: Winieta pisma młodzieży PPN z Gdańska; Sala plenarna podczas obrad „Okrągłego Stołu Fot. PAP/Zbigniew Matuszewski)

czwartek, 4 czerwca 2009

Kiedy w Polsce skończył się komunizm?

Zbigniew Herbert pisał przed laty, że jeżeli Polska odzyska utraconą niepodległość, to wybiegnie na ulice Paryża i będzie krzyczał w kierunku każdego napotkanego przechodnia Viva la Polonia. Jednak, naszemu wielkiemu wieszczowi nie przyszło do głowy wybiec na ulice Paryża w dniu 4 czerwca 1989 roku. Nie zrobił tego nigdy, aż do chwili swojej śmierci w 1998 roku.

darmowy hosting obrazków
Pomimo wielkiej fety, jaką zorganizowano w Polsce, w 20 rocznicę wyborów kontraktowych. Pomimo tego, że mediom często zdarza się nawet twierdzić, że jest to rocznica „pierwszych wolnych wyborów” w Europie Wschodniej, ba publicznie stwierdził to sam premier Donald Tusk. To jednak nie wszyscy Polacy ulegają podobnym nastrojom i nie podlegają zbiorowej amnezji świętowania. Na najbardziej popularnym serwisie społecznościowym nasza-klasa, samorzutnie ktoś wymyślił i stworzył plakat z hasłem: „4 czerwca 1989 upadła komuna na cztery łapy”. Błyskawicznie zdjęcie to do swoich profili zaczęli dołączać także inni użytkownicy. W każdym razie, wśród moich znajomych, jest już całkiem spora grupa tych - którzy tak właśnie zrobili...
Mówi ostatni więzień komunizmu
Przecież wybory z 4 czerwca 1989 były klasycznym przykładem wyborów niedemokratycznych, gdyż ich wynik z góry ukartowano w wyniku porozumień Okrągłego Stołu. Gwarantując w nich 65 proc. miejsc dla PZPR i jej satelickich organizacji partyjnych, a tylko 35 proc. dla tzw. strony społecznej. A jak się plan za pierwszym razem nie powiódł, bo wyborcy odrzucili tzw. listę krajową, to zrobiono tzw. dogrywkę z wyborów. Żartowano wtedy w szeregach tzw. opozycji „niekonstruktywnej”, że Wałęsa z Jaruzelskim i Kiszczakiem zafundowali nam 35 proc. demokrację, a wiadomo, tak jak nie ma 35 proc. dziewictwa, tak i niemożliwa jest 35 proc. demokracja.

darmowy hosting obrazków
Do 23 grudnia 1989 roku, a więc także w czasie, gdy premierem PRL był już Tadeusz Mazowiecki, w wiezieniu w Barczewie siedział jeszcze Józef Szaniawski, ostatni więzień komunizmu w Polsce. W wywiadzie, jakiego udzielił on dzisiejszemu „Naszemu Dziennikowi”, mówi o 4 czerwca 1989 wprost:

- Jak mogę uznać ten dzień za datę zwycięstwa nad komunizmem, skoro siedziałem tego dnia w więzieniu? I to w więzieniu bez wątpienia komunistycznym. Mało tego, po tym rzekomym zwycięstwie nad komunizmem siedziałem tam jeszcze pół roku. Kto mnie wtedy więził, jak nie komuniści?
Poproszony jednak przez dziennikarza, aby odniósł się do tego problemu, abstrahując od swoich osobistych przeżyć i doświadczeń, stwierdza jeszcze bardziej dosadnie:
- Podobnie uważam, że tego dnia komunizm w Polsce wcale się nie skończył. Formalnie państwo o nazwie PRL istniało do grudnia 1989 roku. Mazowiecki nie tylko nie był pierwszym niekomunistycznym premierem, ale był ostatnim premierem komunistycznego rządu. Był nim ze względu na swój życiorys, na nazwę państwa, którym rządził, i ze względu na to, że na tę funkcję został wykreowany nie tylko przez Geremka, Wałęsę, Michnika, Jaruzelskiego i Kiszczaka, ale także przez ambasadora Związku Sowieckiego Wiktora Browikowa. Warto podkreślić, że gdy Mazowiecki został premierem, to pierwszym gościem, jakiego przyjął, był gen. Władimir Kriuczkow, szef, KGB. To on jako pierwszy przyjechał złożyć Mazowieckiemu osobiste gratulacje. To daje wiele do myślenia. W rządzie Mazowieckiego Kiszczak dostał, oprócz funkcji szefa MSW, także tekę wicepremiera, a więc patrząc obiektywnie w kategoriach hierarchii państwowej, człowiek odpowiedzialny za śmierć górników w kopalni "Wujek", szef bezpieki w strasznej dekadzie lat 80., w rządzie Mazowieckiego awansował. Podobnie Wojciech Jaruzelski - z I sekretarza KC PZPR awansował na prezydenta III RP. Takie są fakty dotyczące zwycięstwa nad komunizmem 4 czerwca, a cały ten solidarnościowy sztafaż to manipulacja służąca robieniu ludziom wody z mózgu.
A więc kiedy i jaka data?
Pozostaje, zatem odpowiedzieć nam na pytanie, kiedy rzeczywiście komunizm w Polsce upadł tak naprawdę. I tutaj znowu pojawiają się wątpliwości. Może nie w stosunku do samego systemu, którego z całą pewnością już dawno nie ma. Ale przecież pozostaje w pamięci, to co tak niedawno kpiąc ze strony solidarnościowej, powiedział dla TVN 24 gen. Czesław Kiszczak. Stwierdził on dosadnie, że skoro nikt mu nawet nie próbował odebrać emerytury przez ostatnie 20 lat, to tak naprawdę twierdzenie o słabości i upadku strony komunistycznej w 1989 mija się z prawdą.

darmowy hosting obrazków
Tymczasem Józef Szaniawski w wywiadzie dla „ND” pytany o określenie takiego przełomowego momentu w Polsce, dodaje jeszcze:
- To niezwykle ważna sprawa dla naszego 40-milionowego Narodu, który od dziesięcioleci usiłował wybić się na niepodległość. (...) Niemcy mają taki symbol - to dzień zburzenia muru berlińskiego i rozpoczęcia szturmu na kwaterę główną Stasi, zakończonego jej zdobyciem i przejęciem całego archiwum. Czesi i Słowacy mają swoją aksamitną rewolucję w Pradze i w Bratysławie, Rumuni mają dzień rozstrzelania Ceausescu, nawet Rosjanie mają taki dzień, kiedy Borys Jelcyn z czołgu na placu Czerwonym proklamował upadek komunizmu. A w Polsce jakimś dziwnym trafem wszystko się rozmyło. Nie ma takiej przełomowej daty. Powiem więcej, fakt, że premierem polskim mógł zostać Józef Oleksy, prezydentem przez dwie kadencje Aleksander Kwaśniewski, fakt, że za zbrodnie komunistyczne nikt nie został do dziś tak naprawdę ukarany, że nie wykryto sprawców morderstw politycznych lat 80., nawet w tak zdawałoby się prestiżowej dla solidarnościowej strony sprawie mordu na ks. Jerzym Popiełuszce, to wszystko sprawia, iż dzisiaj taki przełomowy dzień trudno wskazać.
Dlatego też może dajmy sobie spokój ze ściganiem się w Europie na wydarzenia w 1989 roku. Nie lepiej byłoby podkreślać, że wszystko zaczęło się 31 sierpnia 1980 roku, kiedy po raz pierwszy na tak masową skalę powstał ruch związkowy i antykomunistyczny zarazem. Przecież właśnie wtedy, ten ogólnopolski i robotniczy zryw podważył sens istnienia systemu budowanego w oparciu o leninowską zasadę tzw. terroru klasy robotniczej. A jeżeli koniecznie chcemy mieć swój udział także w upadku muru berlińskiego, to z całą pewnością lepszym byłoby podkreślanie pierwszeństwa strajków majowo-sierpniowych w 1988 roku, niż wątpliwego sukces wyborów kontraktowych z czerwca 1989.
Mariusz A. Roman
Na załączonych zdjęciach: Wiec przedwyborczy Komitetu Obywatelskiego w Gdyni w 1989; Hasło okolicznościowe umieszczane na profilach użytkowników serwisu nasza-klasa; Okolicznościowy plakat Federacji Młodzieży Walczącej z 1989 roku.