Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gdynia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gdynia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 października 2013

Pamiętajmy o zmarłych Przyjaciołach z FMW

Nie zapominajmy o naszych zmarłych Przyjaciołach z Federacji Młodzieży Walczącej, utrzymujmy z nimi naszą wieź pokoleniową oraz środowiskową – także po ich śmierci! Z tej więzi jestem przekonany, narodzi się wiele łask zarówno dla nas – jak i dla nich!
 
 
Najważniejszymi z powodów, dla których powołaliśmy, we wrześniu 2007 roku Stowarzyszenie Federacji Młodzieży Walczącej jest udokumentowanie historii naszej organizacji i pomoc rodzinom naszych zmarłych przyjaciół z FMW. Wielu z nich odeszło do Pana, często nie doczekawszy swoich 40 urodzin. Od kilku lat, trwa bowiem nieprzerwanie w naszym środowisku zła passa, a może po prostu szczególna łaska, której nie sposób na tym etapie zrozumieć? Odeszli od nas m.in.: Dariusz Stolarski, Wiesław Gęsicki, Tadeusz Duffek, Robert Bodnar, Mieczysław Brzezicki, Andrzej Kuczyński, Adam Dydziński, Krzysztof Kornaś, Rafał Kosmalski, Artur Golara. Tylko w zeszłym roku dołączyli do nich: Krzysztof Michalski z Płocka oraz Krzysztof Cybulski z Gdańska (…).

Dlatego, coraz częściej spotykamy się na pogrzebach naszych Przyjaciół z FMW. Ukazują się wtedy okazjonalne teksty, zazwyczaj organizowana jest pomoc dla rodzin zmarłych kolegów. To wszystko bardzo szlachetne. Jednak istotnym wydaje się również, aby nie zapominać o „dusz świętych obcowaniu”, o łączności z naszymi Przyjaciółmi z FMW, także po tym, jak opuścili już nas w tym naszym życiu doczesnym.

Starajmy się zatem polecać ich Dobremu Panu w naszej modlitwie, nie zapominajmy o nich w naszych intencjach mszalnych. Oni z pewnością się nam odwdzięczą, za tą niewielką za nich ofiarę - po stokroć. Wydaje mi się, że samemu przynajmniej dwukrotnie doświadczyłem tego „obcowania” z nimi na sposób wymierny.

Uwierzmy w to, że nasze federacyjne środowisko tworzą Ci pozostający wciąż tutaj na ziemi, ale także coraz większe grono tych - którzy odchodzą i czekają na nas w wieczności. Jak uczy katechizm kościoła katolickiego, zazwyczaj to oczekiwanie połączone jest z mękami, jakich dusza doznaje w czyśćcu. Tym bardziej dotkliwe są to męki, kiedy dusza taka jest pozbawiona wsparcia z naszej strony, kiedy podlega zapomnieniu. Tymczasem tak niewiele trzeba – aby móc im ulżyć: modlitwa, Msza święta, post lub ofiara podjęta w ich intencjach – zdziałać potrafi cuda.

Pamiętajmy, zatem o naszych zmarłych Przyjaciołach z Federacji Młodzieży Walczącej, utrzymujmy z nimi naszą wieź pokoleniową oraz środowiskową – także po ich śmierci. Z tej więzi jestem przekonany, narodzi się wiele łask zarówno dla nas – jak i dla nich…

 
Pragniemy poinformować, że w duchu tej łączności (o której powyżej), 21 października 2013 odbyły się uroczyste obchody w Płocku, w 20 rocznicę zagadkowej i wciąż niewyjaśnionej śmierci Dariusza Stolarskiego, więcej - patrz tutaj, w najbliższym czasie, odprawione zostaną kolejne Msze święte w intencjach naszych przedwcześnie zmarłych Przyjaciół z FMW:

W 8 rocznicę śmierci śp. Tadeusza Duffeka:

Czas: Dzień Zaduszny, Sobota 2 listopada 2013, godz. 14.00;
Miejsce: Kościół pw. MB Częstochowskiej w Gdańsku, ul. Marii Skłodowskiej Curie 3B.

Po Mszy św. spotkamy się przy grobie śp Tadeusza na cmentarzu Srebrzysko, ok godz. 15.00. 

W 9 rocznicę śmierci śp. Roberta Bodnara:

Czas: Niedziela, 16 listopada 2014, godz. 08.30;
Miejsce: Kościół pw. Św. Rodziny w Gdyni Grabówku, przy ul. Kołłątaja 40.

Wydaje się nieprzypadkowe, że Robert zaangażowany m.in. w działalność na Kresach, odszedł w dniu poświęconym NMP Ostrobramskiej.

 
W 8 rocznicę śmierci śp. Adama Dydzińskiego:

Czas: Sobota, 28 lutego 2015, godz. 18.00;
Miejsce: Kościół pw. Św. Rodziny w Gdyni Grabówku, przy ul. Kołłątaja 40.

W 13 rocznicę śmierci śp. Wiesława Gęsickiego

Czas: Niedziela, 17 maja 2015, godz. 13.00
Miejsce: Kościół pw. Św. Rodziny w Gdyni Grabówku, przy ul. Kołłątaja 40.

To zrozumiałe, że nie każdy z nas będzie mógł przybyć na te msze święte do Gdańska, czy Gdyni, ale postarajmy się chociaż w tych dniach o łączność duchową poprzez modlitwę w intencji naszych Przyjaciół z FMW, lub uczestnicząc w ich intencji na innych Mszach świętych. W każdym razie podejmujmy podobne inicjatywy i informujmy się o nich nawzajem!

Polecam także film z uroczystości odsłonięcia tablicy pamiątkowej poświęconej Dariuszowi Stolarskiemu w Płocku, patrz tutaj:


Mariusz A. Roman

sobota, 31 grudnia 2011

Perypetie ulicy Wiśniewskiego

Nie ma już w Gdyni - starych, malowanych ręcznie tabliczek z nazwą ulicy J. Wiśniewskiego, zawieszanych społecznie przez młodzież z SW i FMW w 1990. Zastąpiły je zupełnie nowe tabliczki na niebieskim tle. Jednak wmurowanie przed trzema laty nowej tablicy w ramach pomnika ofiar Grudnia ‘70 przy al. Solidarności, to swoiste epitafium dla wszystkich gdyńskich ofiar. Tablica została odsłonięta w ramach obchodów rocznicy wydarzeń grudnia 1970.
darmowy hosting obrazków
Nowopowstała Rada Miasta w Gdyni, składająca się w 49/50 z radnych Komitetu Obywatelskiego Solidarność, wahała się w 1990 roku ze zmianą nazwy ulicy Juliana Marchlewskiego (czołowego działacza komunistycznego) na ulicę Janka Wiśniewskiego. Twierdząc m.in., że Janek Wiśniewski to postać fikcyjna. I rzeczywiście, to fakt bezsporny. Jednak Janek Wiśniewski, to, co prawda postać symboliczna, ale najbardziej kojarząca się z wydarzeniami Grudnia 1970 roku na Wybrzeżu.
Akcja denazyfikacyjna
Nie mogąc się doczekać oficjalnej decyzji władz miejskich, czynnik społeczny postanowił sprawę wziąć we własne ręce. 20 rocznicę obchodów Grudnia 1970, działacze Solidarności Walczącej oraz Federacji Młodzieży Walczącej uczcili w ten sposób, że samodzielnie, bez uchwały Rady Miasta, przeprowadzili akcję denazyfikacyjną polegającą na zmianie wszystkich tabliczek z nazwą ul. Marchlewskiego na ul. Wiśniewskiego.
darmowy hosting obrazków
Akcja została przeprowadzona w nocy z 16/17 grudnia 1990 roku, brałem w niej także, osobiście udział. Ulica Wiśniewskiego jest jedną z dłuższych w Gdyni – liczy dobrych parę kilometrów. Całość prac, trwała zatem, kilka nocnych godzin, ale zakończyła się pełnym sukcesem. Zamalowano wszystkie tabliczki z Marchlewskim, w to same miejsce przymocowując przygotowane wcześniej (w stoczniowym warsztacie) tabliczki z napisem: ul. J. Wiśniewskiego. Jedną z tych tabliczek przymocowano do siatki na ogrodzeniu przy torach, zarówno w stronę peronu kolejki SKM Gdynia Stocznia, jak i do ulicy. I właśnie ta tabliczka przetrwała najdłużej, jeszcze kilka lat temu była na swoim miejscu...
Podczas uroczystości grudniowych w 1990, przy pomniku poległych stoczniowców u zbiegu wcześniej: ulic Marchlewskiego i Czechosłowackiej, zebrani (w tym radni RM w Gdyni) zauważyli, że nie ma już tabliczek z ulicą Marchlewskiego. Z racji tego, że były o wiele szersze od „naszych”, zostały wcześniej zamalowane, a do nich przymocowane zostały tabliczki z napisem: ul. J. Wiśniewskiego. Władzom miasta nie zostawiono zatem wyboru, pozostało im jedynie usankcjonować uchwałą – to, co zostało już faktycznie i tak, społecznie wykonane.
darmowy hosting obrazków
Na miejsce tabliczek wykonanych społecznie (napis malowany ręcznie czerwoną farbą), pojawiły się wkrótce nowe, oryginalne miejskie tabliczki. Z racji tego, że „naszych” było dość sporo i mocowaliśmy je także do płotów i siatek ogrodzeń, przez jakiś czas funkcjonowały one, obok tych oficjalnych i była to, przez długie lata, bodajże najlepiej oznakowana ulica w Gdyni. Do niedawna przetrwała jedna z tych tabliczek przy kolejce SKM. Tabliczka wykonana w stoczniowym warsztacie różniła się od oficjalnej tym, że napis z nazwą był namalowany ręcznie i oficjalne tabliczki podają całe imię: Janka Wiśniewskiego, a „nasze” były o treści: ul. J. Wiśniewskiego.
Po 20 latach...
Sprawdziłem dokładnie, nie przetrwała żadna z malowanych ręcznie i przywieszanych bez zgody władz miejskich przez SW i FMW, tabliczek z nazwą: ul. J. Wiśniewskiego. Nie ma nawet, tych miejskich tabliczek z czerwona obwolutą - zastąpiły je zupełnie nowe, na niebieskim tle, które pojawiły się przy okazji przeprowadzanego remontu historycznego wiaduktu i ronda pod stocznią w Gdyni. To znak czasu, ale za to wiecznie zakorkowana ulica Wiśniewskiego została poszerzona o dodatkowe pasy w każdą ze stron.
Tradycyjnie, rozpoczynające się każdego 17 grudnia o godz. 6 rano, przy pomniku - obok przystanku SKM Gdynia Stocznia, gdyńskie obchody rocznicy tragedii z 1970, przed trzema laty miały szczególnie uroczystą oprawę. Połączono je bowiem z odsłonięciem tablicy, upamiętniającej pomordowanych stoczniowców w 1970. Tablicę, w towarzystwie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, odsłoniły Izabela Godlewska - matka i Stefania Drywa – wdowa, po zabitych w Gdyni.
darmowy hosting obrazków 
Tablica została ufundowana przez społeczny komitet i została zamontowana na Pomniku Ofiar Grudnia. Zaprojektował ją rzeźbiarz Stanisław Gierada, który jest także autorem samego pomnika. Tablica jest dwustronna. Po jednej ze stron znajduje się lista znanych nam nazwisk 18 osób poległych na ulicach Gdyni w grudniu 1970, a po drugiej swoiste epitafium o treści:
„Ulica, po której codziennie zmierzają do pracy gdyńscy portowcy i stoczniowcy nosi imię Janka Wiśniewskiego – bohatera ballady opiewającej młodego portowca Zbyszka Godlewskiego, którego ciało niesiono na drzwiach przez miasto”.
I choć najprawdopodobniej na drzwiach niesiono wtedy, co najmniej dwie ofiary, to z całą pewnością, jedną z nich był uwieczniony na tablicy Zbyszek Godlewski.
Ballada o Janku Wiśniewskim wg. interpretacji E. Wojnowskiej, patrz poniżej:
Ballada o Janku Wiśniewskim wg. Interpretacji R. Przemyk, patrz poniżej:
Mariusz A. Roman
[Fot. M. Roman]

czwartek, 29 grudnia 2011

Rocznica urodzin inż. E. Kwiatkowskiego

30 grudnia przypada 123. rocznica urodzin inż. Eugeniusza Kwiatkowskiego - ekonomisty, polityka, wielkiego Polaka, ojca portu i miasta Gdyni. Wzorem lat ubiegłych uroczyście ten dzień obchodzony jest w Gdyni.
Towarzystwo Miłośników Gdyni zaprasza mieszkańców Pomorza, młodzież szkolną oraz firmy do wzięcia udziału w uroczystości składania kwiatów pod pomnikiem inż. Eugeniusza Kwiatkowskiego (przy ul. 10 Lutego 16 ) - 30 grudnia br. o godz.12.00.
Eugeniusz Kwiatkowski (ur. 30 grudnia 1888 w Krakowie, zm. 22 sierpnia 1974 w Krakowie) w Gdyni jest traktowany jako jedna z bardziej zasłużonych postaci dla rozwoju miasta.
Studiował na wydziale chemii technicznej Politechniki Lwowskiej, studia ukończył w Monachium. W latach 1916-19 służył w Legionach Polskich, potem do roku 1920 w Wojsku Polskim. W latach 1926-30 był ministrem przemysłu i handlu, 1931-35 - dyrektorem Państwowej Fabryki Związków Azotowych w Chorzowie i Mościcach, w latach 1935-39 wicepremierem i ministrem skarbu.
darmowy hosting obrazków
Z działalnością Kwiatkowskiego powiązane są wszystkie wielkie osiągnięcia II RP m.in. związanie Śląska z Wybrzeżem Morskim, magistrala kolejowa Katowice-Gdynia, rozbudowa Warszawskiego Okręgu Przemysłowego czy przede wszystkim budowa gdyńskiego portu, który stał się dla międzywojennej Polski '"oknem na świat". Poza budową portu przyczynił się do powstania polskiej floty handlowej, uwalniając Polskę od opłacania obcych armatorów. Jednocześnie z jego inicjatywy powstała Dalekomorska Flota Rybacka. W 1928 roku Eugeniusz Kwiatkowski otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Gdyni.
Dziś jest w Gdyni patronem:
- Trasy Eugeniusza Kwiatkowskiego - łączącej port i północne dzielnice miasta z obwodnicą Trójmiasta;
- Medalu przyznawanego przez Radę Miasta za wybitne zasługi dla Gdyni;
- Dwóch placówek oświatowych: Wyższej Szkoły Administracji i Biznesu oraz Szkoły Podstawowej nr 10;
- Centrum Handlu i Biznesu przy ul. 10 Lutego, wybudowane obok jego pomnika.
Ubiegłoroczne obchody rocznicy urodzin Eugeniusza Kwiatkowskiego, patrz poniżej:
(MAR)
[Fot. Wikipedia.pl]

niedziela, 25 grudnia 2011

Życzenia Bożonarodzeniowe - A.D. 2011

Venite, adoremus. Venite, adoremus.
Venite, adoremus Dominum.

Bożego Narodzenia ta noc jest dla nas święta. Niech idą w zapomnienie niewoli gnuśne pęta. Daj nam poczucie siły i Polskę daj nam żywą, by słowa się spełniły nad ziemią tą szczęśliwą. Jest tyle sił w narodzie, Jest tyle mnogo ludzi, niechże w nie duch twój wstąpi i śpiące niech pobudzi. Niech się królestwo stanie, Nie krzyża lecz zbawienia.
Stanisław Wyspiański „Wyzwolenie"
darmowy hosting obrazków

Na Wigilię, na Święta, na Rok Nowy
życzenia szczęścia znów nad światem mkną.
Niech noc truchleje, a nadziei płomyk
niechaj ogrzeje ciepłem swym Wasz dom,
Jak sople lodu niech topnieją zawiści
sercom zmęczonym słów tak mało trzeba...
Tak wiele życzeń noc ta może ziścić
ta noc, w której księżyc świeci bochnem chleba...

darmowy hosting obrazków

A wcześniej był codzienny udział w Roratach w parafii Św. Rodziny w Gdyni. Wśród dzieciaków - także nasze: Ola i Karol, patrz poniżej:


Zdrowych, Radosnych i Pogodnych Świąt Bożego Narodzenia oraz Wszelkiego Błogosławieństwa Bożego w Nadchodzącym 2012 Roku,
życzą
Emilia i Mariusz ROMAN z dziećmi: Oleńką i Karolkiem
Boże Narodzenie 2011.

Kolęda Adeste Fideles w wykonaniu Ewy Dani Sikocińskiej, patrz poniżej:


Jest to jedna z najpiękniejszych kolęd świata śpiewana przez Ewę Dani po łacinie. Autorem tej kolędy jest John Francis Wade. Utwór powstał około 1743 roku. Aranżerem tej jak i reszty kolęd na płycie "Białe Boże Narodzenie" jest Andrzej Gacki. Słowa kolędy wraz z polskim tłumaczeniem, patrz tutaj.

środa, 21 grudnia 2011

O. Edward Ryba nie żyje

W niedzielę (18 grudnia br.) po długiej chorobie zmarł w wieku 78 lat kapelan gdyńskiej „Solidarności” o. Edward Ryba. Pochodzący z Jaworza Dolnego duszpasterz zostanie pochowany w Gdyni, gdzie spędził ostatnie 16 lat swego życia. Pogrzeb odbędzie się w czwartek (22 grudnia).
Ks. Edward Ryba urodził się 5 listopada 1933 w Jaworzu Dolnym. Ukończył Juwenat oo. Redemptorystów w Toruniu i Seminarium Redemptorystów w Tuchowie, święcenia kapłańskie przyjął w 1959 r. W latach 1959–72 był wikariuszem parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Skarżysku - Kamiennej. Później do 1984 pełnił funkcję proboszcza parafii Matki Boskiej Nieustającej Pomocy oo. Redemptorystów w Gdyni. Zapamiętany jako inicjator zbudowania kościoła i domu klasztornego oraz organizator Duszpasterstwa Ludzi Morza Stella Maris.
darmowy hosting obrazków
W sierpniu 1980 r. odprawiał codziennie msze św. dla strajkujących w Stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni i Zarządzie Portu Gdynia. Głosił patriotyczne kazania, współorganizował pomoc dla rodzin osób internowanych i represjonowanych. W 1984 r. został przeniesiony do Głogowa, gdzie miał objąć probostwo, jednak Wydział ds. Wyznań w Legnicy nie zaakceptował go na tym stanowisku z powodu „nielojalności politycznej”. Trafił więc do parafii w Mierzynie k. Szczecina, której gospodarzem był przez 11 lat. Dzięki niemu odrestaurowano 7 okolicznych zabytkowych kościołków krytych miedzianą blachą.
darmowy hosting obrazków
Od 1995 r. przebywał na emeryturze w parafii MBNP oo. Redemptorystów w Gdyni. W 2009 r. doczekał się odznaczenia Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
Ojciec Edward Ryba pozostanie w pamięci mieszkańców Gdyni przede wszystkim jako wspaniały kapłan i człowiek wspierający strajkujących w pamiętnym Sierpniu 1980 roku oraz podczas nocy stanu wojennego. W ostatnich latach zaangażowany w gdyńskie obchody kolejnych rocznic wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. Odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski przez śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Ojcu Rybie tytuł „Zasłużony dla NSZZ Solidarność", nadał XIX Krajowy Zjazd Delegatów w Wasilkowie.
darmowy hosting obrazków
Uroczystości żałobne odbędą się w czwartek 22 grudnia 2011 r. w kościele pw. MBNP i św. Piotra Rybaka w Gdyni, ul. Portowa 2.
Godz. 9.00 – uroczyste wprowadzenie zwłok do kościoła i modlitwy;
Godz. 12.00 – Msza święta żałobna pod przewodnictwem J.E. Ks. Bp. Ryszarda Kasyny.
Godz. 14.00 – uroczystości pogrzebowe na cmentarzu witomińskim. Ciało Zmarłego zostanie złożone w grobowcu zakonnym redemptorystów.
(MAR)
[Fot. Archiwum Autora]

sobota, 17 grudnia 2011

Grudzień 1970 – masakra na Wybrzeżu

Chłopcy z Grabówka, chłopcy z Chyloni,
Dzisiaj milicja użyła broni,
Dzielnieśmy stali i celnie rzucali.
Janek Wiśniewski padł. (...)

Jeden zraniony, drugi zabity,
Krwi się zachciało słupskim bandytom,
To partia strzela do robotników,
Janek Wiśniewski padł.

Autor ballady o Janku Wiśniewskim – Krzysztof Dowgiałło, nadał to symboliczne imię - temu, co: „Na drzwiach ponieśli go Świętojańską”. Masakra gdyńska była najbardziej krwawa, przeprowadzona na zamówienie władz, by pokazać, że „kto podnosi rękę na władzę ludową, temu władza tę rękę utnie” – jak to w 1956 sformułował Cyrankiewicz. Zenon Kliszko bez ogródek dodawał do tego w 1970 roku – „zginie trzystu robotników, ale bunt zdławimy”. Zastawili więc pułapkę pod gdyńską stocznią, bo nie było stamtąd jak uciekać, aby wziąć krwawy odwet na znienawidzonym sanacyjnym mieście.
W grudniu 1970 roku robotnicy zbuntowali się przeciwko komunistycznej władzy. Doszło do spontanicznych protestów w wielu miastach Wybrzeża, m.in. w Gdańsku, Gdyni, Szczecinie, Elblągu i Słupsku. Wszystko zaczęło się od strajku zorganizowanego 14 grudnia w stoczni gdańskiej. Od 15 grudnia trwały strajki i demonstracje w Gdyni i Szczecinie, od 16 grudnia demonstrowano też w Słupsku i Elblągu. Doszło do gwałtownych wystąpień ulicznych w Gdańsku, o których po latach wspomina Joanna Wojciechowicz (w latach 80. kierowała Agencja Informacyjną Solidarności):
darmowy hosting obrazków
- Pracowałam wtedy w Miejskiej Pracowni Urbanistycznej w Gdańsku, która mieściła się w budynku Miejskiej Rady Narodowej, obecnie budynek Urzędu Miasta. Następnego dnia, tj. we wtorek, 15-go grudnia, niewielu z nas przyszło do pracy. (...) Około 7:30 na ul. 3-go maja, na wysokości "Żaka" pojawił się ogromny, szary pochód. (...) W każdym razie, około 8-ej rano, pochód stoczniowców zaczął szturmować budynek Milicji, dokładnie naprzeciwko nas. Leciały kamienie w szyby i pojawiały się raz po raz jakieś ognie. Trzeba było kilku lat, żeby się dowiedzieć, ze stoczniowy pochód przyszedł odbić swoich, strajkowych przywódców. (...) Około 8:05 ze zdumieniem zobaczyłam, ze ktoś spośród stoczniowców, uderzony czymś w ramię, nagle pada. Potem drugi, trzeci... Nie mogłam pojąć, dlaczego? Dlaczego, ten uroczy chłopak z flagą, zakręcił się nagle dookoła siebie samego i upadł na bruk ulicy? Potrzeba było dobrych kilku minut, żebym uwierzyła w to, co się dzieje. To były prawdziwe strzały, z ostrej amunicji, oddawane z naszego budynku, z piwnicy, dokładnie 5 pięter pod nami. (...).
To partia strzela do robotników
Władysław Gomułka zdecydował o użyciu wobec demonstrantów broni palnej i wprowadzeniu do Gdańska wojska. Żadna z osób obecnych na posiedzeniu ścisłych władz PZPR nie zgłosiła sprzeciwu wobec tej decyzji, także ówczesny szef MON gen. Wojciech Jaruzelski. Gomułka podjął decyzję po przedstawieniu mu nieprawdziwej - jak już dziś wiadomo - informacji o zabiciu przez demonstrujących dwóch milicjantów.
- Przede wszystkim, to był szok. Nikt jeszcze na dobre nie uwierzył, co się naprawdę stało. "To partia strzela do robotników" - śpiewano potem. Wtedy, choć wiedzieliśmy już, że ci wszyscy strzelcy byli gotowi i ukryci w piwnicy naszego budynku, to jednak ciągle w to nie mogliśmy uwierzyć, widząc dosłownie 10-tki ciał. Pewnie większość z tych osób była ranna, a nie nieżywa, ale potworne zdziwienie, z powodu ich liczby było takie, ze wszyscyśmy jakby zamarli. Nikt, już nie mówił o niczym. Skończyła się euforia, zaczęła się zgroza – wspomina Joanna Wojciechowicz.
Następnego dnia, zgromadzone przed bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej wojsko, otworzyło ogień do opuszczającej teren stoczni grupy robotników, na cześć poległych wówczas osób w 1980. postawiono w tym miejscu pomnik Poległych Stoczniowców. Strzelano do „chuliganów, bandytów i kontrrewolucyjnych wichrzycieli”, do „rozjuszonego tłumu”, twierdziła wtedy oficjalna propaganda.
Krwawy Kociołek to kat Trójmiasta
Tego samego dnia wieczorem w gdańskiej telewizji wystąpił wicepremier i były I sekretarz Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Gdańsku, Stanisław Kociołek. Wezwał wszystkich do powrotu do pracy. Gdy jednak następnego dnia o świcie na stacji kolejki SKM w Gdyni Stoczni, wysiadały grupy robotników spieszące do pracy, wojsko blokujące na polecenie Zenona Kliszki Stocznię im. Komuny Paryskiej otworzyło ogień - padły kolejne ofiary. Prawdziwej masakry dokonywali tam strzelcy pokładowi z helikopterów, którzy strzelając ostrą amunicją z powietrza, nie mogli przecież trafiać w nogi – a takie było ponoć oficjalne zalecenie władz z Warszawy. Admirał Janczyszyn, były dowódca Marynarki Wojennej stwierdził w udzielonym wywiadzie dla Sekcji Historycznej NSZZ „Solidarność”, że Kociołek o zarządzonej blokadzie SKP wiedział, jeśli nawet przesunięcie blokady od bramy stoczni do przystanku kolejki elektrycznej dokonane zostało poza jego wiedzą, to jak nazwać wysłanie ludzi do zamkniętych i obstawionych wojskiem gdyńskich zakładów pracy?
darmowy hosting obrazków
Rozgoryczony - komunistyczną krwawą zemstą, gdyński tłum formował się kilkakrotnie. I to właśnie spod stoczni niesiono na drzwiach ofiary, w kilkukilometrowym pochodzie m.in. ulicą Świętojańską pod budynek Miejskiej Rady Narodowej w Gdyni. Całodzienne zamieszki przeniosły się do Śródmieścia Gdyni, gdzie potem w dosłownych łapankach, chwytano często zupełnie przypadkowych przechodniów i poddawano strasznym torturom w komisariatach milicji i podziemiach budynku MRN. Grudzień 1970. na trwałe i bardzo krwawo zapisał się w powojennej historii Gdyni.
17 grudnia strajki i zamieszki rozpoczęły się także w Szczecinie, gdzie także były ofiary. Protesty trwały również w Słupsku, Elblągu, Krakowie i Wałbrzychu oraz w innych miastach. 17 grudnia do Gomułki dzwonił zaniepokojony sytuacją w Polsce generalny sekretarz KPZR Leonid Breżniew, który miał podkreślać, że "na ulice wyszli robotnicy". Gomułka miał mu odpowiedzieć, że to nie robotnicy, lecz kontrrewolucja i że zostanie stłumiona tak jak Lenin stłumił antybolszewickie powstanie marynarzy w Kronsztadzie w 1921 r.
Padają dzieci, starcy, kobiety
Według oficjalnych danych, w grudniu 1970. na ulicach Gdańska, Gdyni, Szczecina i Elbląga zginęły 44 osoby, a ponad 1160 zostało rannych. Prawdziwa liczba ofiar - chodzi tu przede wszystkim o rannych - może być większa. Lekarze bowiem - obawiając się represji wobec uczestników zamieszek - nie zarejestrowali udzielenia pomocy wielu osobom, wielu poszkodowanych nie podawało nazwisk. Wiarygodność tych danych podważają również przekonujące relacje mieszkańców Trójmiasta, opowiadający m.in. o tym, że widzieli np. postrzelone śmiertelnie kobiety, których jednak w oficjalnym spisie brak.
Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł, patrz poniżej:
Osoby mieszkające wtedy, przy Cmentarzu Witomińskim w Gdyni - pamiętają, że w nocy z 19 na 20 grudnia 1970. ulica Witomińska została dla ruchu zamknięta, następnie na cmentarz wjechały samochody ciężarowe. Rano okazało się, że jedna z cmentarnych alejek została świeżo przekopana. Relacjonujący to wydarzenie dla Sekcji Historycznej NSZZ „S” są przekonani, że zakopano wtedy w alejce anonimowe zwłoki. Trudno sobie zresztą wyobrazić, po co innego miano by rozkopywać potajemnie i nocą, cmentarną ziemię? Wiele takich grobów, może się również znajdować w okolicznych trójmiejskich lasach. Poza ofiarami śmiertelnymi i rannymi, kilka tysięcy osób aresztowano i poddano różnorodnym represjom, m.in. zwolnieniom z pracy. Wiele rodzin zostało zastraszonych i zmuszonych do milczenia o ofierze swych bliskich.
Za chleb i wolność, za nową Polskę
Najczęściej, wciąż jako jedyny powód grudniowych protestów, podaje się drastyczną podwyżkę cen na podstawowe artykuły spożywcze, jaką 12 grudnia 1970. ogłosił rząd PRL. Tymczasem podwyżka była jedynie kroplą przepełniającą czarę. Oto, co na ten temat napisano m.in. w pracy zbiorowej, opracowanej przez Instytut Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego w 1988 roku:
darmowy hosting obrazków
„Postulaty z lat 1970/71 są równie polityczne i systemowe w swej krytyce systemu leninowskiego jak postulaty z 1980 roku. Jeszcze przed stworzeniem KOR-u i aktywizacją społeczną kościoła katolickiego robotnicy wyraźnie sformułowali program, który mógłby być programem „Solidarności”: wolne związki zawodowe niezależne od Partii, rządu i kierownictwa zakładu pracy. Ich zainteresowania wykraczały poza płace i warunki pracy po samo państwo leninowskie i zawierały szeroką krytykę strukturalną władzy i jej przywilejów. Jeszcze bardziej godne uwagi jest to, że nie byli po prostu antypaństwowi i nastawieni na zniszczenie, ale proponowali alternatywne rozwiązania obejmujące główne postulaty, jakie przyniosła 10 lat później „Solidarność”.
Tego rodzaju dojrzałość polityczna była dla komunizmu tak niebezpieczna, że władza postanowiła brutalnie spacyfikować zamieszki i niepokoje społeczne, nawet za cenę ofiar po swojej stronie. Wzrost napięcia politycznego spowodował bowiem przesilenie na szczytach władzy i zmianę ekipy rządzącej. Kierujący państwem od 1956 r. Gomułka został zmuszony do ustąpienia. 20 grudnia 1970 r. nowym I sekretarzem Komitetu Centralnego PZPR został Edward Gierek, dotychczas kierujący wojewódzką organizacją partyjną w Katowicach. Zmienił się też premier - Józefa Cyrankiewicza (pełniącego tę funkcję z dwuletnią przerwą od 1947 r.) zastąpił generał Piotr Jaroszewicz.
Polecam film pt. Pamiętajcie Grudzien '70, patrz poniżej:


Mariusz A. Roman
[Fot. Archiwum]

sobota, 10 grudnia 2011

Grudniowe obchody w Trójmieście

W Trójmieście ruszyły obchody związane z upamiętnieniem Grudniowej Masakry na Wybrzeżu w 1970 oraz 30 rocznicy wprowadzenia stanu wojennego. W kilku trójmiejskich kościołach odprawione zostaną msze św. w intencji ofiar grudniowych. Zaplanowano szereg wystaw, konferencji, marszy, koncertów oraz innych imprez towarzyszących.
W piątek 9 grudnia br. odsłonięto na budynku Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” w Gdańsku przy ul. Wały Piastowskie, baner upamiętniający śmierć Antoniego Browarczyka (Tolka), który zginął podczas pierwszych dni stanu wojennego.
darmowy hosting obrazków
"Tolek", chłopak z gdańskiej Zaspy, zafascynowany ruchem "Solidarności" i zagorzały kibic piłkarski został zastrzelony przez MO na Targu Rakowym 17 grudnia 1981 roku. Miał zaledwie 20 lat. Został trafiony strzałem prosto w głowę podczas rozpędzania demonstracji pod komitetem wojewódzkim PZPR w Gdańsku. Mimo że ludzie niemal natychmiast przenieśli go na ławce do szpitala, nie udało się go uratować. Ślady zbrodni były tuszowane, winni nigdy za nią nie odpowiedzieli.
Na banerze o wymiarach 6 na 16 metrów znajduje się autentyczne czarno-białe zdjęcie twarzy Browarczyka wykonane w czasie sekcji zwłok z widoczną raną postrzałową. Obok umieszczono informację o okolicznościach śmierci 20-latka.
Baner ten, choć odnosi się do konkretnej ofiary stanu wojennego, to jest jednak z jednej strony oddaniem hołdu wszystkim ofiarom junty gen. Jaruzelskiego jak i formą przypomnienia o tamtych tragicznych wydarzeniach sprzed 30 lat. Wydarzeniach, które na zawsze powinny wryć się w naszej świadomości, aby już nigdy więcej nie doszło do takiej tragedii.
O jego trwałe upamiętnienie, w postaci np. tablicy w miejscu śmierci, stara się rodzina, Solidarność oraz kilka miejscowych organizacji, w tym członkowie Federacji Młodzieży Walczącej i Stowarzyszenia "Lwy Północy".
Relacja TVP Gdańsk z odsłonięcia baneru, patrz tutaj.
darmowy hosting obrazków
W siedzibie związku otwarte zostały także dwie wystawy poświęcone tragedii stanu wojennego w Polsce. Pierwsza poświęcona jest pamięci zamordowanego Antoniego Browarczyka. Druga ukazuje walkę solidarnościowego podziemia z komunistycznym reżimem w pierwszych latach stanu wojennego. Złożyło się na nie około 40 plansz prezentujących m.in. archiwalne fotografie, dokumenty i wycinki z gazet z czasu stanu wojennego. Częścią wystawy będzie także zrekonstruowana cela więzienna mająca oddać warunki, w jakich przebywali internowani.
Szczegółowy program trójmiejskich obchodów:
10 grudnia (sobota):
godz. 12.00 – Gdańsk, Długi Targ 13/12, wernisaż wystawy „Codzienność stanu wojennego” (organizator: Europejskie Centrum Solidarności);
godz. 18.00 – Gdańsk, Centrum Św. Jana (ul. Świętojańska 50), „Szukamy stajenki” – Kolędy i pastorałki Jacka Karczmarskiego (organizator: Europejskie Centrum Solidarności);
godz. 20.00 – Sopot – Kościół Gwiazda Morza (ul. Kościuszki 19), koncert rockowy „KOLĘDA NOCKA” – w 30. Rocznicę stanu wojennego;
10 - 19 grudnia 2011 r. - Gdynia, Skwer Żeromskiego (skrzyżowanie ulic Świętojańskiej z 10 Lutego) - Wystawa plenerowa „Dwa Grudnie";
11 grudnia (niedziela):
godz. 19.00, Gdańsk Rock Cafe (ul. Tkacka 7/8), „Zadzwońcie na milicję” – Gdańska premiera płyty zespołu Big Cyc (organizator: Europejskie Centrum Solidarności);
darmowy hosting obrazków
12 grudnia (poniedziałek):
godz. 17.00 – Gdynia, Muzeum Miasta Gdynia ul. Zawiszy Czarnego 1, Polskie Grudnie - otwarte sympozjum: „Grudzień' 70 - Uniwersytet Robotniczy" oraz „Grudzień' 81 - Wojna z narodem - lekcja patriotyzmu". W programie:
- Archiwalne materiały filmowe z Gdańska i Gdyni z wydarzeń w 1970 roku;
- Prezentacja dokumentów archiwalnych wskazujących winnych zbrodni masakry w Gdyni (narada 16.12.70 w Gdańsku / wprowadzenie rozkazu użycia broni);
- „Bezwzględność władzy w tłumieniu społecznych protestów"- przedstawiciel IPN Gdańsk;
- Prezentacja publikacji IPN „Lista osób internowanych w regionie gdańskim";
- Promocja książki „Gdynianka. Opowieść o Wiesławie Kwiatkowskiej (1936 - 2006)";
- Niepodległość Polski i odrzucenie komunizmu - prezentacja filmu - „Głową mur przebijesz";
godz. 18.00 – Gdańsk, Ratusz Głównego Miasta, ul. Długa 46/47 „Wojna ze społeczeństwem” - debata(organizator: Europejskie Centrum Solidarności);
godz. 23.30 – Gdańsk, spotkanie na Placu Solidarności z okazji trzydziestej rocznicy wprowadzenia stanu wojennego (złożenie kwiatów, zapalenie zniczy, wystąpienia). Organizatorzy: m.in.: Stowarzyszenie Godność, Zarząd Regionu Gd. NSZZ „S”, Stowarzyszenie „Solidarni z Kolebki”, Związek Stowarzyszeń Osób Represjonowanych;
13 grudnia (wtorek):
godz. 17.00 – Gdańsk – Sala BHP Stoczni Gdańskiej, spotkanie „Pamięć zbrodni Grudnia 1970 i stanu wojennego” Organizatorzy: m. in.: Stowarzyszenie Godność, Zarząd Regionu Gd. NSZZ „S”, Stowarzyszenie „Solidarni z Kolebki”, Związek Stowarzyszeń Osób Represjonowanych;
godz. 17.45 - Gdynia - Msza Święta w Kościele O.O. Redemptorystów przy ul. Portowej 2 w intencji ofiar stanu wojennego oraz montaż słowno-muzyczny (II LO w Gdyni) obejmujący rekonstrukcję wydarzeń związanych z tamtym okresem;
Następnie uczestnicy przejdą na Plac Kaszubski, gdzie na fasadzie Szpitala Miejskiego zaprezentowany będzie specjalny pokaz m.in. zdjęć z zasobów archiwalnych IPN, a także materiałów operacyjnych Służby Bezpieczeństwa nigdzie dotąd niepublikowanych. Pokaz zakończy symboliczne pochowanie komuny - czerń kiru oplatająca oddziały ZOMO, a biała i czerwona wstęga otuli uczestników wydarzenia odprowadzając ich pod pomnik Ofiar Terroru Komunistycznego przy ul. Pułaskiego, gdzie zostaną złożone okolicznościowe wiązanki kwiatów.
około godz. 20.30 – Gdynia, Franciszkańskie Centrum Kultury przy ul. Ujejskiego 40 wystąpi krakowski bard Leszek Długosz z zespołem.
O centralnych obchodach 30 rocznicy wprowadzenia stanu wojennego w Polsce z Przemysławem Miśkiewiczem, patrz poniżej:
16 grudnia (piątek):
godz. 09.00 – Gdynia, Teatr Miejski (ul Bema 26): Wystawa w foyer teatru: „Organizacje opozycyjne na Pomorzu" oraz Polskie Grudnie - Spotkanie z młodzieżą, a także Sympozjum: „Grudzień 70 - Uniwersytet Robotniczy" oraz „Grudzień' 81 - Wojna z narodem - lekcja patriotyzmu". W programie m.in.:
- Grudzień 70' w Gdyni - społeczny protest,
- „Niedziela bez teleranka" - materiał filmowy o wprowadzeniu Stanu Wojennego,
- „Przyczyny wprowadzenia stanu wojennego" - przedstawiciel IPN oddział Gdańsk,
- „Historia czynnego oporu" - prezentacja filmowa z walk ulicznych w latach 80,
- „Droga do Niepodległości - nowa jakość walki o „Wolność i Solidarność" - A. Kołodziej,
- Młodzież przeciw reżimowi - prezentacja filmu „Grupy Oporu" M. Dłużewskiej,
- Pokaz druku /sitodruk/,
- Musical „Wiatr od Morza" - fragmenty spektaklu w wykonaniu Klubu Młodych Gdynian,
Uroczystości przygotowała Fundacja Pomorska Inicjatywa Historyczna.
godz. 10.00 – Gdańsk – złożenie wieńców i kwiatów pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców przez pracowników Stoczni Gdańskiej SA;
godz. 17.00 – Gdańsk – uroczysta Msza Święta w Kościele Świętej Brygidy; Przemarsz na skwer im. Polskich Harcerzy w byłym Wolnym Mieście Gdańsku – uczczenie pamięci zamordowanego XXX lat temu Antoniego Browarczyka (w tym zapalenie zniczy); Przemarsz pod Pomnik Poległych Stoczniowców; Apel Poległych; Modlitwa; Składanie wieńców i wiązanek kwiatów. Organizatorzy: Zarząd Regionu Gd. NSZZ „Solidarność”, Stowarzyszenie „Lwy Północy”, Stowarzyszenie FMW. Uwaga: po uroczystości w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej odbędzie się koncert Jana Pietrzaka.
17 grudnia (sobota)
godz. 06.00 – Gdynia-Stocznia – Pomnik Ofiar Grudnia 1970: Apel Poległych; Modlitwa; Wystąpienia; Składanie wieńców i wiązanek kwiatów;
godz. 16.30 – Gdynia – Msza św. w Kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa; przemarsz pod Pomnik Ofiar Grudnia przy Urzędzie Miasta Gdynia: Apel Poległych, Modlitwa, Wystąpienia, Składanie wieńców i wiązanek kwiatów.
Opracował: M. Roman
[Fot. Archiwum]

środa, 30 listopada 2011

„Z mocy bezprawia” w Gdyni

Klub "Gazety Polskiej" w Gdyni zaprasza na spotkanie z dziennikarzem śledczym Wojciechem Sumlińskim, połączone z promocją jego najnowszej książki: „Z mocy bezprawia”, odnoszącej się do mających miejsce w ostatnich latach wydarzeń wokół jego osoby. Spotkanie odbędzie się 30 listopada 2011 o godz. 17:30 w Cechu Rzemiosła i Przedsiębiorczości w Gdyni, ul. 10 Lutego 33, Ip.
darmowy hosting obrazków
„Z mocy bezprawia” to opowieść o wielomiesięcznej inwigilacji przez służby specjalne III RP dziennikarza śledczego Wojciecha Sumlińskiego, jego bliskich i przyjaciół. Autor bez ogródek odsłania sieć mafijnych interesów z udziałem najważniejszych osób w państwie, pisze o wielkich korporacjach i fundacjach, których jedynym celem było wyłudzenie z kasy publicznej setek milionów złotych, o rosyjskich i ukraińskich zabójcach, którzy za miejsce swych spotkań obrali polski Sejm, i tajnych interesach ludzi Wojskowych Służb Informacyjnych i o ich wpływie na losy poszczególnych osób i całego kraju.
Najnowsza książka Sumlińskiego to thriller, który napisało samo życie. Odnoszący się do mających miejsce w ostatnich latach wydarzeń wokół jego osoby, w szczególności związanych z tzw. „Aferą Marszałkową”, patrz tutaj.
Jak to możliwe, że w wolnej Polsce śledztwo w sprawie ujawnienia wszystkich osób odpowiedzialnych za śmierć błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki trwa od ponad 20 lat i utknęło w martwym punkcie? Jak to się stało, że prezydent Aleksander Kwaśniewski wolał „zaśpiewać i zatańczyć”, niż stanąć przed Sejmową Komisją Śledczą? Jak doszło do tego, że w 2006 roku oficerowie Wojskowych Służb Informacyjnych usiłowali uwikłać polskich biskupów w opatrzoną klauzulą najwyższej tajemnicy kombinację operacyjną? W jakim celu Bronisław Komorowski spotykał się z oficerami kontrwywiadu PRL? Jak to możliwe, że niedługo przed śmiercią Andrzej Lepper powierzył dokumenty stanowiące dla niego „polisę na życie” człowiekowi powiązanemu z tajnymi służbami? Jaką cenę trzeba zapłacić w III RP za ujawnianie niewygodnej dla elit prawdy?
Cytując za portalem Fronda.pl podpowiadamy, że odpowiedzi na powyższe pytania można znaleźć przy okazji lektury książki pt. „Z mocy bezprawia”. Daje to przy okazji sugestywny i przekonujący obraz czegoś, czego oficjalnie nie ma, a co od lat podskórnie niszczy naszą Ojczyznę i tych, którzy usiłują to zdemaskować.
Fragmenty książki, patrz tutaj.
Książkę można również zamówić w Internecie, patrz tutaj.
Wojciech Sumliński jest dziennikarzem, autorem licznych reportaży i książek dotyczących działalności służb specjalnych PRL, m.in.: „Kto naprawdę Go zabił?” i „Teresa Trawa Robot” opisujących sprawę zamordowania księdza Jerzego Popiełuszko i jej następstwa oraz autor scenariusza filmowego na ten temat.
Polecamy również krótki wywiad z Wojciechem Sulimskim, patrz poniżej:
(MAR)
[Fot. Archiwum]

czwartek, 27 października 2011

„Długie ramię Moskwy” w Gdyni

Dobiega końca trasa autorska dr Sławomira Cenckiewicza związana z promocją książki "Długie ramię Moskwy". Pozostało ostatnie spotkanie w Cechu Rzemiosła i Przedsiębiorczości w Gdyni 27 października o godz. 17.00. W promocji zorganizowanej przez Klub "Gazety Polskiej" w Gdyni weźmie również udział red. Cezary Gmyz z "Rzeczpospolitej".
Przez ostatni miesiąc Wydawnictwo Zysk i S-ka wraz ze Sławomirem Cenckiewiczem promują książkę "Długie ramię Moskwy" prezentując ją w kolejnych miastach Polski. Książka, o której mało się mówi w mainstreamowych mediach, zyskała w krótkim czasie olbrzymie zainteresowanie i uznanie pierwszych czytelników, często z odmiennych środowisk i przeciwstawnych obozów politycznych.
O trasie autorskiej S. Cenckiewicza więcej, patrz tutaj.
Uwagę zwraca chociażby zdarzenie zanotowane w czasie spotkania autora z czytelnikami w Szczecinie. Podczas promocji książki zorganizowanej w tym mieście przez IPN osobiście gratulował autorowi "Długiego ramienia..." sam Andrzej Milczanowski, który przecież kilka lat temu stał się "czarnym bohaterem" książki Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka pt. "SB a Lech Wałęsa". Gest byłego ministra spraw wewnętrznych potwierdza, że książki Cenckiewicza są cenione nie tylko przez zwolenników IV RP. Było tak zawsze, choć publicznie nie chciano tego przyznawać.
Spotkania w Warszawie, Olsztynie, Krakowie, Szczecinie, Poznaniu, Bydgoszczy, Pile, Wrocławiu czy Opolu zgromadziły setki czytelników zainteresowanych książką Cenckiewicza. Sale, kawiarnie i aule uniwersyteckie nie mogły często pomieścić wszystkich zainteresowanych spotkaniem z Cenckiewiczem. W ciągu zaledwie dwóch tygodni od wprowadzenia książki na rynek wydawniczy "Długie ramię Moskwy" znalazła się na wysokim miejscu w topowych sieciach księgarskich - Empik i Matras.
Sprzedano już kilka tysięcy egzemplarzy!
darmowy hosting obrazków
Już dziś można powiedzieć, że pierwsza książka o kulisach wywiadu wojskowego PRL stała się hitem wydawniczym. Czytają ją żołnierze, ludzie spec-służb, politycy, uczniowie, studenci, badacze... Oby lektura "Długiego ramienia Moskwy" stała się dla nas wszystkich lekcją... bo przecież jak napisał o tej książce Andrzej Zybertowicz "drogą badań historycznych można wykazać fałszywość wielu legend na temat PRL i III RP".
Książkę można również zamówić w Internecie, patrz tutaj.
Klub Gazety Polskiej w Gdyni zapraszamy w dniu dzisiejszym na spotkanie autorskie z dr Sławomirem Cenckiewiczem, promujące jego najnowszą książkę pt. „Długie ramię Moskwy. Wywiad wojskowy Polski Ludowej w latach 1943-1991″.
Spotkanie odbędzie się w dniu 27 października 2011r. o godz. 17 w Cechu Rzemiosła i Przedsiębiorczości w Gdyni, (ul. 10 Lutego 33, Ip).
Polecam również krótki wywiad z dr Sławomirem Cenckiewiczem, patrz poniżej:
Spotkanie promocyjne najnowszej książki dr Sławomira Cenckiewicza w Warszawie, patrz poniżej:
MAR/wPolityce.pl
[Fot. Archiwum]

piątek, 14 października 2011

O wydawnictwach drugiego obiegu

Fundacja Pomorska Inicjatywa Historyczna oraz gdański oddział Instytutu Pamięci Narodowej zapraszają 15 października (sobota) do Muzeum Miasta Gdyni (ul. Zawiszy Czarnego 1) na Ogólnopolską Konferencję Wydawnictw Niezależnych „Wydawnictwa Solidarności Walczącej na tle innych wydawnictw podziemnych w latach 80-tych”. Wśród uczestników znajdą się m.in.: Kornel Morawiecki, Adam Borowski, Mirosław Chojecki, Rafał Grupiński, Andrzej Kołodziej.
darmowy hosting obrazków
Według Służby Bezpieczeństwa w lipcu 1986 r. w skład Solidarności Walczącej miało wchodzić 47 grup działających na terenie 19 województw. Szacowano, że w organizacji działało ok. 1000 osób, a wydawnictwa sygnowane przez Agencję Informacyjną „SW" osiągały nakład 20 000 druków miesięcznie.
W programie konferencji:
Godz. 10.00 - Otwarcie wystaw w Muzeum Miasta Gdyni: „Książki poza cenzurą 1976-1989" oraz „Biblioteka Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność Zakładu Gospodarki Komunalnej w Łodzi";
Godz. 10.15-12.15 - konferencja naukowa (część pierwsza)
- otwarcie konferencji - Ruch wydawniczy Solidarności Walczącej - Kornel Morawiecki;
- Wydawnictwa SW Odział Wrocław/ Dolny Śląsk - Piotr Medoń;
- Wydawnictwo Prawy Margines SW Oddział Warszawa - Adam Borowski;
- Wydawnictwo Petit SW Oddział Trójmiasto - Roman Zwiercan;
- Wydawnictwo Czas Kultury SW Oddział Poznań - Barbara Fabiańska;
- Wydawnictwa SW Oddział Rzeszów i Kraków - Andrzej Kucharski/Janusz Szkutnik;
Godz. 12.15 - Część oficjalna;
Godz. 12.45 - Część artystyczna - „Trio Łódzko-Chojnowskie”, piosenki Jacka Kaczmarskiego;
Godz. 13.20-14.30 - Przerwa;
darmowy hosting obrazków
Godz. 14.30-18:00 - konferencja naukowa (część druga)
- Początki ruchu wydawniczego - oficyna Nowa - Mirosław Chojecki;
- Biznes patriotyczny Wydawnictwa CDN - Czesław Bielecki i Mateusz Fałkowski;
- Twórczość niezależna w latach 80. Wojna polityki z estetyką- Rafał Grupiński;
- Wydawnictwa podziemne w Trójmieście;
- Wydawnictwo Alternatywy - Piotr Kapczyński;
- Podziemna drukarnia. Wydawnictwo Kształt - Andrzej Fic;
- Wydawnictwa emigracyjne i współpraca z krajowymi wydawnictwami oraz z SW - Piotr Jegliński;
- Dyskusja ogólna;
Godz. 18.00 - Podsumowanie - Włodzimierz Domagalski;
Godz. 18.30 - Zakończenie.
Konferencję poprowadzą dyrektor gdańskiego oddziału IPN dr hab. Mirosław Golon oraz Andrzej Kołodziej.
Podczas konferencji będzie można zakupić wydawnictwa IPN poświęcone najnowszej historii Polski (m.in. najnowsze wydawnictwo źródłowe z materiałami multimedialnymi poświęcone I Krajowemu Zjazdowi Delegatów NSZZ „Solidarność”).
Patronat nad konferencją objęli: Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdan Zdrojewski oraz Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek.
(MAR)
[Fot. Archiwum]

piątek, 16 września 2011

"Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci"

W Teatrze Miejskim w Gdyni rozpoczęła się trzecia edycja jedynego w Polsce festiwalu filmów historycznych „Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci", który ukazuje rolę polskiego podziemia i opozycji demokratycznej w walce z komunistycznym reżimem w latach 1944-1989. Wystąpią m.in. Lech Makowiecki i Ernest Bryll, zaś "Platynowym Opornikiem" zostanie nagrodzony Antoni Krauze.
Festiwal prezentuje sylwetki i dziedzictwo oraz historię tych najbardziej Wyklętych, czyli żołnierzy, którzy nigdy nie zaakceptowali sowieckiej okupacji. „Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci" to nie tylko projekcje filmowe, ale także spotkania i dyskusje ze świadkami historii, naukowcami, twórcami.
W tym roku do konkursu zakwalifikowano 20 filmów, które dotyczą losów żołnierzy wyklętych, opozycji lat 70 – tych i okresu „Solidarności”. Najlepszy film festiwalu otrzyma „Złoty opornik". Zwykły opornik elektryczny był symbolem opozycjonistów, szczególnie w okresie delegalizacji NSZZ „Solidarność".
- Brakowało nam pokazania w jednym miejscu filmów odnoszących się do tematyki najnowszej historii Polski. Brakowało również miejsca, gdzie razem z historykami możemy prowadzić dyskusje na temat opowiadania historii językiem filmowym – mówi Arkadiusz Gołębiewski, dyrektor Festiwalu, którego pomysł zrodził się kilka lat temu.
- Chcę, aby Festiwal był przestrzenią nieskrępowanej i nieocenzurowanej wypowiedzi na temat historii. Jedynym kryterium jakie stosujemy przy przyjmowaniu filmów na konkurs to sprawność warsztatowa i umiejętność opowiadania językiem filmowym - dodaje Gołębiewski.
darmowy hosting obrazków
Nowością tegorocznej edycji Festiwalu będzie nagroda „Platynowy Opornik”, którą za całokształt twórczości zostanie wyróżniony Antoni Krauze. Po raz pierwszy zostanie także przyznana Nagroda im. Janusza Krupskiego, za odwagę i trud w poszukiwaniu tematu o niepokornych, niezłomnych i wyklętych. Ale to nie koniec nowości.
Twórca najlepszego filmu w ramach projektu „Młodzi dla historii" otrzyma nagrodę „Anioł wolności". Polska młodzież przez kilka miesięcy podejmowała próbę udokumentowania historii swoich rodzin, sąsiadów i miast. Za pomocą prostych środków technicznych (telefon komórkowy i aparat fotograficzny z funkcją nagrywania, kamera) powstawały krótkie filmy inspirowane historią najnowszą.
Wzorem lat ubiegłych podczas Festiwalu, oprócz filmów, odbędą się koncerty. Grało już VooVoo, De Press. W tym roku zaśpiewa Lech Makowiecki, zaś Ernest Bryll z Teatrem ES przypomni postać Zbigniewa Herberta w swoim autorskim projekcie „Herbertorium”. Ogólnopolski Festiwal „Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci” odbywa się w dniach 16-17 września w Gdyni.
Więcej informacji o festiwalu (w tym szczegółowy program), patrz tutaj.
Jedna z festiwalowych projekcji, patrz poniżej:
MAR/Fronda.pl
[Fot. Archiwum]

niedziela, 4 września 2011

PJN: Macie na kogo głosować

Prezes PJN Paweł Kowal podkreślił w sobotę w Gdyni, że w Polsce „wszędzie można mieć alternatywę” w stosunku do wyboru pomiędzy PO i PIS. „To jest nasza droga. Próby zmiany Polski. I to jest pierwszy krok, abyśmy mogli być dumni” - mówił Kowal. PJN jest gotowa, by zmierzyć się zarówno z rządem, jak i z opozycją - dodała Elżbieta Jakubiak, liderka tej partii w okręgu gdyńsko-słupskim.
darmowy hosting obrazków
Liderzy PJN podczas konferencji prasowej zorganizowanej w Gdyni na tarasie widokowym Sea Towers podkreślali, że Polski nie stać na czekanie kolejnych czterech lat. Według prezesa Kowala - 802 kandydatów PJN zarejestrowanych we wszystkich okręgach wyborczych w kraju, to najlepsza alternatywa zarówno dla PO i PiS.
- PJN może przyjąć propozycję debaty od Donalda Tuska i ma wiele do zaproponowania - powiedział Kowal. Dodał, że PJN może też pójść do Centrum Programowego PiS, "by wspólnie z ekspertami zastanowić się, co zrobić, żeby nie spełniła się obietnica Donalda Tuska i żeby Cezary Grabarczyk nie był już ministrem infrastruktury późną jesienią".
darmowy hosting obrazków
Zaapelował do Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego, aby "nie dzielili się miejscami na podium zawczasu, bo może się także okazać, że zwycięży pokora". - Posłuchajcie także tych, którzy są dopiero młodymi drzewami. Zaczynają swoje życie, zaczynają rosnąć. Nie myślcie, że będziecie wieczni w polityce. Przyjdą tacy, którzy złożą inne propozycje - dodał.
Z kolei Elżbieta Jakubiak zapewniała, że PJN jest przygotowane do tego, by w debatach wyborczych zmierzyć się zarówno z rządem, jak i z opozycją. - To nie jest tak, że karty są rozdane (...) wybory to jest podział władzy dany w demokratycznym państwie - mówiła. Dodała, że "nie ma już pytania, czy PJN jest bardziej PiS-em, czy Platformą, jest PJN-em, które idzie po władzę, bo wie, co jest dziś Polsce potrzebne". - PJN ma taką siłę, determinację i ma taką potrzebę, żeby przedstawić własny program będący alternatywą dla tych, którzy od wielu lat obiecują realizację naszych marzeń, a potem nie mają ani siły ani odwagi ani woli wywiązania się z tych zobowiązań – mówiła Jakubiak.
darmowy hosting obrazków
Po zakończeniu konferencji prasowej w Sea Towers, liderzy PJN złożyli kwiaty pod pomnikiem Marynarza Polskiego w Gdyni. Następnie kandydaci oraz działacze tej partii rozdawali materiały wyborcze PJN w centrum miasta podczas Zlotu Żaglowców, jaki odbywa się w ten weekend w Gdyni.
Polecam również krótkie filmy z przeprowadzonej konferencji, patrz poniżej:

Mariusz A. Roman
[Fot. M. Roman]

wtorek, 30 sierpnia 2011

Gdynia: wystawa w rocznicę Sierpnia’ 80

Fundacja Pomorska Inicjatywa Historyczna zaprasza na odsłonięcie wystaw prezentujących udział, wysiłek i ofiary Gdyni na drodze do niepodległości: „Grudzień 1970 w Gdyni" oraz „Solidarna Gdynia 1980".
darmowy hosting obrazków

Wystawy pod wspólną nazwą „Gdyńskie drogi do Niepodległości" zostaną na stałe umieszczone na historycznej kładce nad przystankiem Gdynia Stocznia. W tym miejscu 17 grudnia 1970 r. na wezwanie władz ludzie szli do pracy. Sto metrów dalej Ludowe Wojsko Polskie strzelało do polskich robotników.
10 lat później, 15 sierpnia 1980 r., gdyńska Stocznia im. Komuny Paryskiej, do której droga prowadziła między innymi tą kładką, rozpoczęła strajk o niezwykłym znaczeniu dla ruchu solidarnościowego i dla historii Gdyni. W mieście strajk został utrzymany mimo jego zakończenia w Gdańsku.
darmowy hosting obrazków

Nie wszyscy wiedzą, że 15 z 21 postulatów przyjętych przez Międzyzakładowy Komitet Strajkowy (MKS) zostało sformułowanych w Gdyni. Wystawy mają przypomnieć nie tylko gdynianom, jak istotna była historia w życiu miasta, ale także jak wielką rolę gdynianie odegrali w historii.
Wystawę „Grudzień 1970" opracował Andrzej Kołodziej we współpracy z Romanem Zwiercanem. Autorką „Solidarnej Gdyni 1980" jest Danuta Sadowska.

Odsłonięcie wystaw nastąpi na Pomoście Gdynia Stocznia ok. godz. 9.30 w dniu 31 sierpnia 2011 – w ramach obchodów XXXI rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych, po złożeniu kwiatów pod Pomnikiem Ofiar Grudnia 70 przy Stoczni Gdynia o godz. 9:00.
Składanie kwiatów pod Pomnikiem Ofiar Grudnia 70 przy Urzędzie Miasta planowane jest o godzinie 10.

Więcej o wystawie, patrz tutaj.

(MAR)

sobota, 13 sierpnia 2011

Rocznica śmierci św. Maksymiliana Kolbego

W niedzielę, 14 sierpnia, mija 70. rocznica śmierci św. Maksymiliana Kolbego. Na Placu Apelowym w KL Auschwitz, miejscu jego męczeństwa, Mszy św. z udziałem biskupów Polski i Niemiec będzie przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz. Obchody odbędą się także w Harmężach i Niepokalanowie.
darmowy hosting obrazków

Międzynarodowe Obchody 70. rocznicy śmierci św. Maksymiliana rozpoczną się w sobotę, 13 sierpnia. W Oświęcimskim Centrum Kultury franciszkanie zorganizowali sympozjum naukowe zatytułowane „Ocalić człowieczeństwo. Św. Maksymilian i jemu podobni”. Wezmą w nim udział m.in. generał franciszkanów o. Marco Tasca OFMConv z Rzymu, prowincjał prowincji św. Antoniego z USA James Mc Curry OFMConv i prowincjał krakowskiej prowincji franciszkanów o. Jarosław Zachariasz OFMConv. Wystawę poprzedzającą sympozjum otworzył biskup bielsko-żywiecki Tadeusz Rakoczy.

Główne uroczystości ku czci Świętego rozpoczną się w niedzielę, 14 sierpnia, o godz. 8.00 w Centrum św. Maksymiliana w Harmężach. Śmierć o. Kolbego i jego narodziny dla nieba upamiętni nabożeństwo „Transitus”. Z kościołów parafialnych w Oświęcimiu i Harmężach wyruszą piesze pielgrzymki do byłego niemieckiego obozu Auschwitz. Obie pielgrzymki spotkają się przy Bloku Śmierci, a delegacje odwiedzą celę śmierci św. Maksymiliana i złożą tam kwiaty. O godz. 10.30 na Placu Apelowym rozpocznie się Msza św. polowa pod przewodnictwem metropolity krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza. W uroczystościach weźmie też udział m.in. abp Ludwig Schick z Niemiec, arcybiskup Bambergu. Wśród polskich biskupów będą: kard. Franciszek Macharski z Krakowa, metropolita katowicki abp Damian Zimoń, biskup diecezji bielsko-żywieckiej Tadeusz Rakoczy i biskup tarnowski Wiktor Skworc. Obecni będą też prowincjałowie i biskupi franciszkańscy z innych krajów, m.in. Boliwii, Brazylii, Słowenii. Zwieńczeniem uroczystości 70. rocznicy śmierci o. Kolbego będzie apel o pokój dla świata.
darmowy hosting obrazków

W klasztorze franciszkanów w Niepokalanowie zostanie wystawiona teatralna opowieść o życiu i śmierci św. Maksymiliana Kolbego „Rycerz Niezłomny” według scenariusza i reżyserii Anny Osławskiej. W poniedziałek, 15 sierpnia, będzie można dodatkowo zwiedzać klasztor-wydawnictwo zbudowane przez o. Maksymiliana. O godz. 13.00 metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz będzie przewodniczył Mszy św. dziękczynnej za życie i dzieło o. Maksymiliana. Koncelebrować ją będą także biskupi z Polski i Niemiec oraz generał franciszkanów i prowincjałowie trzech polskich prowincji franciszkańskich.

Szczegółowy program obchodów, patrz tutaj:
darmowy hosting obrazków

W Zakonie Braci Mniejszych Konwentualnych w Polsce od 14 sierpnia 2010 r. do 15 sierpnia 2011 r. trwa Rok Kolbiański. Wydarzenia rocznicowe zostały jednak rozciągnięte w czasie ze względu na to, że senatorowie RP zdecydowali w październiku 2010 r. o ogłoszeniu roku 2011 Rokiem św. Maksymiliana Marii Kolbego. Senatorowie w uchwale podkreślili m.in., iż myśl społeczna Świętego i jego ofiara mają szczególne znaczenie dla wciąż odradzającego się społeczeństwa obywatelskiego.

Więcej na temat św. O. Maksymiliana Kolbe, patrz tutaj.

List Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce na niedzielę 14 sierpnia 2011, patrz tutaj.
darmowy hosting obrazków

W Gdyni, Ojcowie Franciszkanie w ramach 70. rocznicy męczeńskiej śmierci św. Maksymiliana Marii Kolbego zapraszają na uroczystą koronację łaskami słynącego obrazu Matki Bożej Królowej, Matki Nadziei, namalowanego przez ucznia św. o. Maksymiliana, br. Felicissimusa. Koronacji dokona Abp Sławoj Leszek Głódź w archidiecezjalnym sanktuarium św. Maksymiliana w gdyńskim kościele pw. św. Antoniego przy ul. Ujejskiego 40 (Wzgórze św. Maksymiliana) podczas uroczystej mszy świętej o godz. 10.00. W ten sposób potwierdzi on, że Obraz Matki Bożej jest godzien szczególnej czci ze względu na łaski, których Maryja udziela modlącym się przed nim.

Polecam również film pt. Droga Maksymiliana, patrz poniżej:






Mariusz Roman / kapucyni.pl

[Fot. M. Roman]

niedziela, 26 czerwca 2011

Parada na Bałtyku

W ramach obchodzonego święta Marynarki Wojennej w Gdyni odbyła się w niedzielę 26 czerwca parada okrętów, samolotów i śmigłowców na Zatoce Gdańskiej. Było to największe od 41 lat wydarzenie podkreślające znaczenie morza i polskich sił morskich, które obserwowało kilkadziesiąt tysięcy widzów.
darmowy hosting obrazków

Tuż przed godziną 16 okręty rozpoczęły formowanie szyku na wysokości Gdańska i Sopotu. O godzinie 16.15, na wysokości molo w Orłowie, okręty weszły na kurs w kierunku północnym i zaczęły poruszać się z prędkością 9 węzłów zachowując odległości ok. 180 metrów pomiędzy sobą. W tym samym czasie z historycznego niszczyciela ORP "Błyskawica", zacumowanego przy skwerze Kościuszki, oddane zostały saluty armatnie.

Okręty w szyku torowym przepłynęły następnie wzdłuż bulwaru Nadmorskiego w Gdyni. Na koniec samoloty typu "Bryza" wykonały tzw. "rozetę" czyli rozejście się maszyn w trzech kierunkach. Załogi śmigłowców przeleciały w szyku nad okrętami. Na wysokości portu w Gdyni okręty wykonały zwrot i przeszły w rejon rozformowania szyku, co było ostatnim elementem parady.
darmowy hosting obrazków

W paradzie udział wzięły jednostki reprezentujące wszystkie najważniejsze klasy okrętów będące na wyposażeniu Marynarki Wojennej, w tym fregata rakietowa, okręt podwodny, korweta zwalczania okrętów podwodnych, okręt transportowo-minowy, okręt rakietowy, niszczyciel min, trałowiec, okręt ratowniczy, rozpoznawczy, hydrograficzny, zbiornikowiec paliwowy oraz okręt szkolny. Nad okrętami przeleciały w szyku samoloty lotnictwa morskiego typu „Bryza” oraz śmigłowce typu Mi-14 (w wersji zwalczania okrętów podwodnych oraz w wersji ratowniczej).

Okręty, samoloty i śmigłowce MW biorące udział w paradzie, na co dzień operują z dala od portów i polskich wybrzeży wykonując zadania na rzecz bezpieczeństwa morskiego, zarówno w ramach NATO jak i w systemie obronnym naszego kraju. Za każdym razem gdy okręty są udostępniane do zwiedzania w portach w Gdyni, Helu czy Świnoujściu odwiedza je tysiące turystów i mieszkańców Pomorza. Tym razem, w dniu tegorocznego Święta MW można je było zobaczyć w jednym zespole kilkunastu okrętów manewrujących w szyku na Zatoce Gdańskiej.

Marynarka Wojenna, w swoje święto, zorganizowała paradę morską i lotniczą, aby podkreślić znaczenie morza i rolę sił morskich. Ostatnia taka parada miała miejsce w Gdyni w 1970 roku. Organizację parady wsparły środowiska związane z Marynarką Wojenną, entuzjaści, historycy i publicyści morscy skupieni wokół internetowego Forum Okrętów Wojennych.

Polecam również krótki film, poświęcony paradzie, patrz poniżej:




[Fot. Marynarka Wojenna RP]

czwartek, 10 lutego 2011

Gdynia: świadectwo dumy i chluby


„Tutaj się kończy morze, a Polska zaczyna (...),
Biało-czerwony odkrył się proporzec Gdynia.”

Witold Zechenter
Dziesiątego lutego mija kolejna rocznica urodzin Gdyni. Przed 85 laty, na mocy rozporządzenia Rady Ministrów Rzeczpospolitej Polskiej, nadano kaszubskiej wiosce rybackiej, znanej od 750 lat, prawa miejskie. Niewiele lat potem z woli i czynu patriotycznego całego narodu, miasto wyrosło na metropolię, a port stał się największym portem na Bałtyku. Gdynia w pamięć pokoleń wpisała się z chlubą jako symbol II Rzeczpospolitej, wyśnione marzenie Polek i Polaków, których tradycje morskie, tak żywo, po latach niewoli, to miasto i port urzeczywistniało.
Na ślady pierwszego osadnictwa w okolicach dzisiejszej Gdyni natrafiamy już w czasach starożytnych ok. 65 do 500 r. p.n.e. na Oksywiu, o czym świadczą liczne wykopaliska oraz najstarszy trakt handlowy na terenie miasta, obecna ul. Płk Dąbka. W czasach tych powstała specyficzna organizacja plemienna nazywana przez archeologów kulturą oksywską. W wiekach VII – XIII istniał na Oksywiu, usytuowany na stromym brzegu cypla oksywskiego, warowny gród naczelnika wspólnoty terytorialnej, później stając się siedzibą administracji książęcej. Na Oksywiu powstała także jedna z najstarszych parafii na Pomorzu Gdańskim, powstała z całą pewnością jeszcze przed 1224 rokiem. Do parafii oksywskiej należały wszystkie wsie zlokalizowane na Kępie Oksywskiej oraz kilka innych położonych na tzw. Pradolinie Kaszubskiej i nieco poza nią. Wśród nich były m.in. Gdynia, Redłowo i Witomino, a więc oksywska struktura kościelna obejmowała już wtedy, rozległe tereny dzisiejszego miasta.
Na pierwszą wzmiankę o osadzie o nazwie Gdina, ad Gdinam w zapisach źródłowych natrafiamy w dokumentach biskupa Wolimira już z 1253 roku. Przechodziła ta osada przez lata z rąk panów i rycerzy, którzy wreszcie przekazali ją - „aby zapewnić zbawienie duszy swej i swych rodziców” zakonnikom klasztoru w Kartuzach, których własnością pozostaje aż do I rozbioru Polski.

darmowy hosting obrazków
Ludność kaszubska zamieszkująca tą osadę, była znana od wieków z przywiązania do wiary i Korony Polskiej. Podczas sporu katolickiego króla Stefana Batorego z protestanckim Gdańskiem tłumy gdańszczan, chcąc zlikwidować punkty oporu króla, spaliły w 1576 roku Gdynię, Kolibki i Sopot oraz inne wsie nadmorskie. W 1634 roku hetman Stanisław Koniecpolski a następnie inżynier wojskowy Jan Pleitner zaproponowali królowi Władysławowi IV budowę w okolicach Gdyni portu wojennego, ostatecznie skończyło się na budowie Władysławowa, ale pomysł zrealizowano w trzy wieki później...
Podczas zaborów mieszkańcy Gdyni, nie dali się zgermanizować trwając w wierze i tradycji swych Ojców, dając świadectwo polskości tych ziem. Do gdyńskiego mitu wpisał się nieodwołalnie, działacz polonijny i niepodległościowy z przełomu dwóch ostatnich stuleci Antoni Abraham, który świadczył i domagał się przyłączenia ziemi pomorskiej do Macierzy na konferencji pokojowej w Wersalu.
W konsekwencji tych i wielu innych zdarzeń Polska w 1920 roku uzyskała bezpośredni dostęp do Bałtyku, część ziemi kaszubskiej włączając bezpośrednio do państwa polskiego. Rodząca się po 123 latach niewoli Rzeczpospolita, budująca zręby swojej państwowości z trzech zaborów, jak powiewu świeżego powietrza potrzebowała kontaktu ze światem, zwłaszcza, że dostępu do niego broniła niemiecka buta, ograniczając jak tylko można, polskie prawa do Gdańska. Paradoksalnie o potrzebie przyspieszenia budowy portu wojennego a potem handlowego zadecydował splot wydarzeń międzynarodowych, w tym wybuch w 1925 roku wojny celnej z Niemcami, oraz strajk górników angielskich w 1926 roku...

darmowy hosting obrazków
Szansę powstałą w wyniku tego splotu wydarzeń potrafił bardzo umiejętnie wykorzystać minister przemysłu i handlu inżynier Eugeniusz Kwiatkowski. Wysunięta przez niego teza: „...że słupy cywilizacji starożytnej i współczesnej stawiane były przez te społeczeństwa, które dzierżyły prymat w sprawach morskich”, w latach trzydziestych szybko zyskała powszechną akceptację. Popularyzacji idei państwa morskiego służyły bardzo liczne wydawnictwa Ligi Morskiej i Kolonialnej, obchody Świąt Morza, ale nade wszystko dostrzegane przez cały naród polski, realne osiągnięcia z wykorzystania dostępu do morza. W konsekwencji, pomimo ogólnoświatowego kryzysu, w ciągu zaledwie kilkunastu lat, Gdynia z małego portu rybackiego stała się jednym z najnowocześniejszych i uniwersalnych portów na świecie.
Równocześnie, bardzo żywiołowo rodziło się miasto, które jeszcze w 1921 roku liczyło zaledwie 1300 mieszkańców, a w 1938 roku było już 125-tysieczną metropolią. Z Gdynią nierozerwalnie związała swoje losy Marynarka Wojenna. Gdynia stała się i tak jest do dzisiaj, siedzibą dowództwa Marynarki Wojennej oraz jej główną bazą morską.
Gdynia broniąc honoru Polaka i Kaszuby podczas II wojny światowej stała się również miastem bohaterskim i niezłomnym. Wtedy to, tak nieliczni obrońcy miasta w osamotnieniu odpierali nawałę germańską w 1939 r. Następnie dziesiątki tysięcy gdynian zostało wysiedlonych ze swojego miasta, ale Ci, którym udało się pozostać – walczyli dalej. Działając w konspiracji w Gryfie Pomorskim, Armii Krajowej, oraz w Tajnym Hufcu Harcerzy, tak wielu patriotów oddając swoje życie dla Polski, dawało świadectwo honoru, nie po raz ostatni w historii... Gdynia nigdy bowiem nie szczędziła krwi. Także po wojnie, tak wielu niezłomnych, oddało swoje życie na ulicach miasta w 1970 roku oraz tragicznym okresie stanu wojennego. Wielu Gdynian przeszło kazamaty i cierpienia. Jednak w trudzie i znoju, pocie i wyrzeczeniach powstało miasto piękne, niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju.
Gdynia jest niewątpliwie „miastem z morza i z marzeń”, miastem o ogromnym potencjale, które wzrosło z czynu patriotycznego całego narodu. Gdynia jak żadne inne miasto w Polsce jest związana z morzem i gospodarką morską. Powstała przecież jako morskie okno na świat. Klimat tego miasta przyciągał zawsze do niego ludzi kreatywnych, dynamicznych i przedsiębiorczych, którzy w tym mieście i dla niego pracowali, osiągając przeróżne życiowe sukcesy. To im Gdynia zawdzięcza swój obecny kształt, to oni są twórcami jej sukcesów i to im właśnie przysługuje niezbywalne prawo do decydowania o jej dalszych losach. Pisząc te słowa myślę o wszystkich mieszkańcach, których los związał w ciągu ostatnich 85 lat z Gdynią. Wszyscy tutaj mieszkający, możemy być dumni i szczycić się tym, że związaliśmy się z miastem o takiej tradycji oraz wielowiekowej historii. Mieszkamy w mieście, które jest chlubą Polski.
Polecam również krótkie filmy poświęcone historii oraz budowie Gdyni, patrz tutaj:





Mariusz A. Roman
Na załączonych zdjęciach: Kartka z 1906 r. przedstawiająca najstarszy i zabytkowy kościół gdyński św. Michała Archanioła w Oksywiu; Dworzec Morski, przed nim nabrzeże Francuskie, 1936-1939 r.