Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Parlament. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Parlament. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 października 2011

Biedroń może stracić mandat?

Robertowi Biedroniowi stawiane przez prokuraturę zarzuty nie przeszkodziły w starcie w wyborach parlamentarnych. Szczęśliwie, nie schroni się on teraz za immunitetem poselskim. Wciąż trwa śledztwo w sprawie o nienaruszalność nietykalności cielesnej policjanta przez Biedronia. Jest nadzieja na sprawiedliwość!
Oskarżenie o naruszenie nietykalności cielesnej policjanta nie było przeszkodą dla Roberta Biedronia z Ruchu Palikota by startować w wyścigu do poselskiej posady.
Po ogłoszeniu wyników wyborów, osoby z zarzutami, nawet jeśli zostały wybrane na posłów, przynajmniej przez jakiś czas spać spokojnie nie będą. Jeśli posłem czy senatorem został ktoś z zarzutami, nabyty immunitet nie uchroni go przed procesem. Zgodnie z prawem, uzyskanie mandatu nie wstrzymuje już toczących się śledztw, ani procesów karnych prowadzonych przeciwko nowym parlamentarzystom.
I tak, postępowanie będzie się toczyć w sprawie Roberta Biedronia, przeciw któremu od końca maja w warszawskim sądzie złożony jest akt oskarżenia o naruszenie nietykalności cielesnej policjanta w czasie demonstracji 11 listopada zeszłego roku. Nowo wybrany poseł był wśród osób blokujących legalny Marsz Niepodległości rzucając w ich stronę kamieniami i racami.
darmowy hosting obrazków
Biedroń, zatrzymany przez policjanta, uderzył go w twarz i wyrwał mu pałkę. Postawione sobie zarzuty Biedroń uznał za kuriozalne i oświadczył, że to on został przez policję pobity, o czym następnie zawiadomił prokuraturę. Postępowanie w tej sprawie zostało umorzone, a oskarżonemu Biedroniowi grozi do roku więzienia.
Przepisy stanowią, że immunitet poselski nie jest przeszkodą w prowadzeniu procesu w tej sprawie, więc jeśli Biedroń zostałby za ten czyn prawomocnie skazany - utraciłby mandat poselski. Prawo zakazuje sprawowania go osobom skazanym za przestępstwo umyślne.
Krótkie filmy zamieszczone na You Tube pt. Zatrzymanie Roberta Biedronia, patrz poniżej:

oraz, pt. Dowód przeciwko Robertowi B., patrz tutaj:
 
MAR/Fronda.pl
[Fot. Archiwum]

niedziela, 4 września 2011

PJN: Macie na kogo głosować

Prezes PJN Paweł Kowal podkreślił w sobotę w Gdyni, że w Polsce „wszędzie można mieć alternatywę” w stosunku do wyboru pomiędzy PO i PIS. „To jest nasza droga. Próby zmiany Polski. I to jest pierwszy krok, abyśmy mogli być dumni” - mówił Kowal. PJN jest gotowa, by zmierzyć się zarówno z rządem, jak i z opozycją - dodała Elżbieta Jakubiak, liderka tej partii w okręgu gdyńsko-słupskim.
darmowy hosting obrazków
Liderzy PJN podczas konferencji prasowej zorganizowanej w Gdyni na tarasie widokowym Sea Towers podkreślali, że Polski nie stać na czekanie kolejnych czterech lat. Według prezesa Kowala - 802 kandydatów PJN zarejestrowanych we wszystkich okręgach wyborczych w kraju, to najlepsza alternatywa zarówno dla PO i PiS.
- PJN może przyjąć propozycję debaty od Donalda Tuska i ma wiele do zaproponowania - powiedział Kowal. Dodał, że PJN może też pójść do Centrum Programowego PiS, "by wspólnie z ekspertami zastanowić się, co zrobić, żeby nie spełniła się obietnica Donalda Tuska i żeby Cezary Grabarczyk nie był już ministrem infrastruktury późną jesienią".
darmowy hosting obrazków
Zaapelował do Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego, aby "nie dzielili się miejscami na podium zawczasu, bo może się także okazać, że zwycięży pokora". - Posłuchajcie także tych, którzy są dopiero młodymi drzewami. Zaczynają swoje życie, zaczynają rosnąć. Nie myślcie, że będziecie wieczni w polityce. Przyjdą tacy, którzy złożą inne propozycje - dodał.
Z kolei Elżbieta Jakubiak zapewniała, że PJN jest przygotowane do tego, by w debatach wyborczych zmierzyć się zarówno z rządem, jak i z opozycją. - To nie jest tak, że karty są rozdane (...) wybory to jest podział władzy dany w demokratycznym państwie - mówiła. Dodała, że "nie ma już pytania, czy PJN jest bardziej PiS-em, czy Platformą, jest PJN-em, które idzie po władzę, bo wie, co jest dziś Polsce potrzebne". - PJN ma taką siłę, determinację i ma taką potrzebę, żeby przedstawić własny program będący alternatywą dla tych, którzy od wielu lat obiecują realizację naszych marzeń, a potem nie mają ani siły ani odwagi ani woli wywiązania się z tych zobowiązań – mówiła Jakubiak.
darmowy hosting obrazków
Po zakończeniu konferencji prasowej w Sea Towers, liderzy PJN złożyli kwiaty pod pomnikiem Marynarza Polskiego w Gdyni. Następnie kandydaci oraz działacze tej partii rozdawali materiały wyborcze PJN w centrum miasta podczas Zlotu Żaglowców, jaki odbywa się w ten weekend w Gdyni.
Polecam również krótkie filmy z przeprowadzonej konferencji, patrz poniżej:

Mariusz A. Roman
[Fot. M. Roman]

czwartek, 1 września 2011

2012 - rokiem ks. Piotra Skargi

Ustanowienie roku 2012 - Rokiem księdza Piotra Skargi będzie przedmiotem uchwały, którą posłowie zamierzają przyjąć na ostatnim w tej kadencji, 100. posiedzeniu Sejmu, które odbędzie się 15 i 16 września br. W przyszłym roku minie czterechsetna rocznica śmierci tego wybitnego kaznodziei.
darmowy hosting obrazków
W uchwale posłowie podkreślają, że w rocznicę śmierci kapłana, który "dzielnie, słowem i czynem, zabiegał o szacunek dla Ojczyzny i lepszy byt dla rodaków, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, w uznaniu Jego zasług, postanawia oddać hołd Piotrowi Skardze".

„Posiadał wielki talent krasomówczy, potrafił zdobyć posłuch wśród ludzi wszystkich stanów, słuchali go nawet królowie. Zapisał się na kartach historii jako czołowy polski przedstawiciel kontrreformacji, filantrop oraz Ten, który w trosce o Ojczyznę miał odwagę nazwać po imieniu największe polskie przywary. Nawoływał do zmian postaw rządzących, do reform, by nie doprowadzić Rzeczypospolitej do upadku” - czytamy w sejmowej uchwale.
darmowy hosting obrazków
Posłowie przypominają też działalność filantropijną oraz zdolności pisarskie ks. Skargi, które zaowocowały napisaniem "Żywotów świętych", docenianych później przez największych polskich poetów jak Adam Mickiewicz.
Piotr Skarga (Piotr Powęski), (1536-1612) - był kaznodzieją Zygmunta III Wazy, rektorem Kolegium Jezuitów w Wilnie, pierwszym rektorem Uniwersytetu Wileńskiego, założycielem kolegiów jezuickich w Połocku, Rydze i Dorpacie. W Krakowie założył Bank Pobożny, Arcybractwo Miłosierdzia, Komorę Potrzebnych, które opiekowały się ubogimi. Był autorem wielu książek i kazań, ale prawdziwym bestsellerem były czytane do dziś "Żywoty świętych". Został pochowany w kościele św. Piotra i Pawła w Krakowie.
Więcej o ks. Piotrze Skardze, patrz tutaj.
Polecam również „Modlitwę za Ojczyznę”, wg. Piotra Skargi, patrz poniżej:
Przestrogi Piotra Skargi, patrz poniżej:

MAR/Fronda.pl
[Fot. Wikipedia]

piątek, 18 czerwca 2010

Ochronić polską oświatę na Litwie

Czy polski rząd zamierza zweryfikować swoją dotychczasową politykę wobec Litwy, polegającą na symbolicznym upominaniu się o prawa Polaków zamieszkujących Wileńszczyznę, na rzecz konkretnych działań dyplomatycznych, także na arenie międzynarodowej? – pyta w interpelacji poselskiej Artur Górski (PiS). Jak podkreśla, wprowadza się na Litwie rozwiązania prawne, które w wielu przypadkach sprawią, że prawo dostępu polskich dzieci na Litwie do polskojęzycznej oświaty będzie iluzoryczne, a zatem jedno z podstawowych praw mniejszości zostanie złamane.

darmowy hosting obrazków
Poseł Artur Górski (PiS) wystosował 16 czerwca br. interpelację do premiera Donalda Tuska w sprawie marginalizacji polskiej oświaty na Litwie, która doprowadzi do jej stopniowej likwidacji. Poniżej zamieszczamy treść tego wystąpienia:
„(…) W ostatnich dniach przedstawiciele polskiej mniejszości w Sejmie Republiki Litewskiej posłowie Jarosław Narkiewicz, Michał Mackiewicz i Leonard Talmont wystosowali do Pana Premiera alarmistyczny list, w którym przedstawiają coraz bardziej dramatyczną sytuację polskojęzycznej oświaty na Litwie. Sprawa dotyczy działań legislacyjnych podejmowanych w tych dniach w litewskim Sejmie, które doprowadzą do marginalizacji, a z czasem wręcz do likwidacji „polskiego” szkolnictwa na Litwie.
W dniu 10 czerwca br. litewski Sejm w drugim czytaniu zaaprobował projekt ustawy o oświacie Republiki Litewskiej, który podważa istotę nauki w języku ojczystym w szkołach mniejszości narodowych. Przyjęte rozwiązania zakładają, że w szkołach m.in. z polskim językiem nauczania na Litwie wprowadzone zostanie obowiązkowe nauczanie przedmiotów w języku państwowym, a liczba przedmiotów nauczanych w języku litewskim będzie wzrastała w starszych klasach. Ponadto wprowadza się zasadę pierwszeństwa w zachowaniu i utrzymaniu przez samorząd szkoły średniej z językiem litewskim w miejscowościach wiejskich, gdzie wystąpi zjawisko zmniejszenia się liczby uczniów (brak kompletów klas) i trzeba będzie którąś szkołę zamknąć.
To oznacza – piszą polscy posłowie w Sejmie RL w liście do Pana Premiera – „że zagwarantowane nauczanie w języku ojczystym pozostanie na poziomie tylko szkoły początkowej, a nie szkoły średniej, jak było dotychczas, oraz że małe wiejskie szkoły średnie z litewskim językiem nauczania mają być ustawowo przymusowo zachowane kosztem szkół z polskim językiem nauczania”. Zatem nawet jeśli będą dzieci w szkole polskiej, a będzie brakowało dzieci w pobliskiej szkole litewskiej, samorząd będzie zobowiązany zlikwidować szkołę polską, a zachować szkołę z państwowym językiem nauczania. W konsekwencji dzieci ze zlikwidowanej szkoły polskiej trafią do szkoły z litewskim językiem nauczania, a zatem będzie pogłębiał się proces ich lituanizacji. Tym samym wprowadza się na Litwie rozwiązania prawne, które w wielu przypadkach sprawią, że prawo dostępu polskich dzieci na Litwie do polskojęzycznej oświaty będzie iluzoryczne, a zatem jedno z podstawowych praw mniejszości zostanie złamane.
Zdaniem sygnatariuszy listu skierowanego do Pana Premiera, „drogą doskonalenia nauczania języka państwowego w szkołach z polskim językiem kształcenia jest zwiększenie ilości lekcji języka litewskiego, unowocześnienie programów jego nauczania, dostosowując je do specyficznych potrzeb szkół „nielitewskich” (...), a nie zamiana nauczania w języku ojczystym na nauczanie w języku litewskim”.
Należy podkreślić, że te rozwiązania nie były konsultowane z przedstawicielami polskiej mniejszości na Litwie, ani z polskimi organizacjami oświatowymi i społecznymi, ani nawet z samorządami wileńskim i solecznickim, w których spowodują największe konsekwencje. Samorządy te zresztą wystosowały protest wobec wprowadzanych zmian. W liście skierowanym przez Samorządu Rejonu Wileńskiego do najwyższych władz Litwy czytamy, że „należy uszanować decyzję rodziców, którzy zdecydowali się oddać dziecko do polskiej szkoły, i umożliwić naukę w języku wybranej szkoły”.
Nie ma wątpliwości, że przyjmowana przez Sejm RL w tym kształcie ustawa o oświacie Republiki Litewskiej – jak zauważa w swoim oświadczeniu Rada Społeczna przy „Kurierze Wileńskim” – jest „jawnie dyskryminująca wobec szkół z lekcjami wykładowymi w języku mniejszości”. Autorzy oświadczenia uznają, że takie działania, wymierzone w polską mniejszość, wywołują „napięcia na tle etnicznym”. „Takie niczym nie uzasadnione propozycje parlamentarzystów, a tym bardziej ich zatwierdzenie przez Sejm (...) bezpośrednio prowadzą do konfliktów etnicznych oraz wydatnie psują reputację Republiki Litewskiej na arenie międzynarodowej” – czytamy w oświadczeniu.
Polacy mieszkający na Litwie zgodnie uważają, że obecna polityka władz litewskich będzie prowadziła do znacznego osłabienia polskiej oświaty na Litwie, a w konsekwencji do jej stopniowej likwidacji (świadczą o tym także inne rozwiązania prawne, przyjęte już wcześniej). Taka polityka władz litewskich stoi w ewidentnej sprzeczności z postanowieniami Polsko-Litewskiego Traktatu o Przyjaźni i Dobrosąsiedzkiej Współpracy, którego art. 15 głosi, że „strony w szczególności zapewniają odpowiednie możliwości nauczania języka mniejszości narodowej i pobierania nauki w tym języku, w przedszkolach, szkołach podstawowych i średnich”.
W związku z powyższym mam następujące pytania do Pana Premiera:
- Czy Pan Premier może osobiście podjąć pilną interwencję u władz litewskich w celu ochrony obecnego stanu posiadania polskiej oświaty na Litwie?
- Czy Pan Premier poleci Ministrowi Spraw Zagranicznych, aby niezwłocznie wezwał Ambasadora Litwy w Polsce, by ten osobiście przedstawił stanowisko rządu litewskiego w sprawie pogarszającej się sytuacji polskiej mniejszości na Litwie?
- Jakie były dotychczasowe działania polskiego rządu, aby wyegzekwować od strony litewskiej przestrzeganie postanowień traktatu polsko-litewskiego, szczególnie w obszarze prawa mniejszości narodowej do nauki w języku ojczystym, i dlaczego te działania nie przynoszą żadnego efektu, a nawet mamy do czynienia z pogorszeniem się sytuacji prawnej polskiej mniejszości?
- Czy polski rząd zamierza zweryfikować swoją dotychczasową politykę wobec Litwy, polegającą na symbolicznym upominaniu się o prawa Polaków zamieszkujących Wileńszczyznę, na rzecz konkretnych działań dyplomatycznych, także na arenie międzynarodowej?”
Artur Górski, poseł na Sejm RP
MAR
[Fot. Archiwum Autora]

poniedziałek, 24 maja 2010

Apel o pomoc dla Wileńszczyzny

Zespół Parlamentarny na rzecz Przyjaznego Sąsiedztwa na Wschodzie zwrócił się z apelem do parlamentarzystów oraz wszystkich ludzi dobrej woli o finansowe wsparcie Polaków mieszkających na Litwie, na których nakładane są kary pieniężne za używanie języka polskiego. Posłowie informują, że wpłat można dokonywać na specjalne konto założone przez Związek Polaków na Litwie. Zebrane w ten sposób środki będą przeznaczane na zapłacenie kolejnych kar nakładanych na naszych rodaków z Wileńszczyzny.

darmowy hosting obrazków
Zespół wystosował list otwarty, w którym wyraża swoje zaniepokojenie kolejnymi przypadkami karania Polaków mieszkających na Litwie. Chodzi głównie o grzywny za wywieszanie przez naszych rodaków na ich prywatnych posesjach tablic z polskimi nazwami ulic, co gwarantuje im polsko-litewski traktat z 1994 r. oraz zapisy konwencji Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych i Europejska Karta Samorządowa. Litewska Inspekcja Językowa ukarała m.in. dyrektora solecznickiej zajezdni autobusowej za umieszczenie na autobusach litewskich i polskich opisów trasy. Wcześniej dwukrotnie ukarany został dyrektor administracji rejonu solecznickiego za polsko-litewskie napisy ulic.
"(...) Jesteśmy zaniepokojeni kolejnymi przypadkami nakładania kar finansowych przez litewską Inspekcję Języka Państwowego na przedstawicieli polskiej mniejszości za używanie języka ojczystego w napisach publicznych, w tym w nazwach ulic wywieszanych na domach prywatnych. Uważamy, że tego typu przejawy szykan wobec mniejszości nie powinny mieć miejsca w państwie, które jest członkiem Unii Europejskiej i deklaruje dobrosąsiedzkie relacje z Polską. Oczekujemy, że polski rząd podejmie zdecydowane działania, aby Polacy mieszkający od pokoleń na Wileńszczyźnie mieli możliwość – jaką w Polsce ma mniejszość litewska – swobodnego posługiwania się językiem ojczystym, a także uzyskali prawo do wywieszania na swych domach nazw ulic w tym języku, obok nazw w języku państwowym – litewskim” - czytamy w liście.
Zwrócili się także do pozostałych posłów, senatorów i wszystkich ludzi dobrej woli, aby przyłączyli się do podjętej przez Związek Polaków na Litwie inicjatywy wsparcia finansowego naszych represjonowanych rodaków. "Przyłączamy się do apelu Związku Polaków na Litwie w kwestii finansowego wsparcia tych Polaków z Wileńszczyzny, na których nałożono wysokie grzywny za używanie języka ojczystego. Dlatego zwracamy się do Posłów i Senatorów RP, a także do wszystkich Ludzi Dobrej Woli, którym bliski jest los Polaków mieszkających na Wileńszczyźnie, aby wpłacali dobrowolne datki na konto uruchomione przez Związek Polaków na Litwie:
LT79 7044 0600 0531 0008 (AB SEB bankas, NIP ZPL 190771032, z dopiskiem „wspieram język ojczysty”).
Tak zebrane środki zostaną przekazane osobom, które muszą płacić kary finansowe za używanie języka ojczystego, jako rekompensatę za poniesione z tego tytułu straty.
Pod listem podpisali się: przewodniczący zespołu poseł Artur Górski (PiS), wiceprzewodniczący Jarosław Sellin (Polska Plus), Tadeusz Sławecki (PSL) i Jacek Żalek (PO).
Polecamy również film: „Kara za autobus do Wilna”, patrz poniżej:


[Fot. Archiwum Autora]