Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żołnierze Wyklęci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żołnierze Wyklęci. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 lutego 2012

Ratujmy „Roja”

Naciski, cenzura, blokowanie środków na zakończenie produkcji a ostatnio żądanie zwrotu pieniędzy, to tylko przykłady kłód rzucanych pod nogi reżysera filmu pt. „Historia Roja, czyli w ziemi lepiej słychać". Ten ważny dla tożsamości narodowej obraz może już tylko uratować pospolite ruszenie widzów. W najbliższy czwartek i piątek kopię roboczą filmu można obejrzeć w gdańskim klubie Akwen.
darmowy hosting obrazków
W czasach gdy produkcja starych i nowych seriali czy telenowel kwitnie w najlepsze, realizacja filmu o bohaterze antykomunistycznego podziemia właściwie od samego początku natrafiała na przeszkody. Pomimo tego, film Jerzego Zalewskiego „Historia Roja, czyli w ziemi lepiej słychać” jest już prawie gotowy. Przedpremierowe pokazy (z konieczności z kopii roboczej) cieszą się ogromna popularnością widzów w całej Polsce. Zabrakło jednak w TVP środków na postprodukcję, chociaż w budżecie filmu zostały przewidziane.
Jak to możliwe, że telewizji nie zależy, by film trafił do widzów. Tym bardziej że w produkcję włożyła już 4 mln zł. Czy telewizja publiczna naprawdę cierpi na nadmiar ambitnych produkcji? Pytania można by mnożyć bez końca, zwłaszcza że skandal wokół tego filmu trwa już od blisko roku. A sam autor obrazu wyraził przekonanie w jednym z licznie udzielanych w tej sprawie wywiadów że film powstał dzięki przypadkowi, bo ekipa Piotra Farfała, który na krótko objął rządy w TVP, potraktowała ten temat misyjnie.
Ostatecznie w ubiegłotygodniowym wywiadzie zamieszczonym na łamach „Naszego Dziennika” Jerzy Zalewski stwierdził, że doszedł do wniosku, że jedyną możliwością zebrania pieniędzy na dokończenie filmu jest zaangażowanie w to jego odbiorców. Tak narodził się pomysł przeprowadzenia ogólnopolskiej akcji pod hasłem "Ratujmy "Roja". Autor zapowiedział również przeprowadzienie zbiórki prywatnej na ten cel, a po uzyskaniu zgody MSW - zbiórki publicznej. Pomóc tym działaniom ma dystrybucja roboczej kopii filmu, gdyż już dzisiaj zgłasza się do reżysera bardzo wiele osób z całej Polski, które chcą zobaczyć "Historię "Roja"".
darmowy hosting obrazków
Pierwszy pokaz odbędzie się 16 i 17 lutego w Gdańsku. Zorganizowali go obok działaczy regionalnych NSZZ „Solidarność” również gdańscy kibice piłkarscy związani z księdzem Jarosławem Wąsowiczem. Środowisko kibiców bardzo mocno włączyło się w organizację tych pokazów - nie tylko w Gdańsku, ale i w całej Polsce. Kolejne projekcje odbędą się m.in. w: Lublinie, Białymstoku, Józefowie, Nowym Sączu, Chojnicach, Szczecinie, Garwolinie, Błoniu, Rzeszowie, Częstochowie, Toruniu. W Warszawie oprócz kibiców, Zalewskiego zaprosili także studenci NZS Uniwersytetu Warszawskiego.
Mnożą się kolejne zaproszenia, które kierują do autora filmu terenowe oddziały IPN, Związek Główny Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojny, przedstawiciele władz poszczególnych miejscowości bądź lokalni działacze społeczni, organizacje takie jak np. Klub Swobodnej Myśli przy kościele Księży Chrystusowców w Szczecinie. W marcu lub kwietniu w wyniku zaproszenia skierowanego od Polonii planowane są projekcje "Historii "Roja" także za oceanem w USA i Kanadzie.
Swoista trasa projekcji przedpremierowych pokazów już wkrótce będzie dostępna na stronie internetowej filmu, patrz tutaj. Na Facebooku powstał także profil Historii Roja. Grupa wsparcia dla filmu, także w internecie, jest coraz liczniejsza.
A wszystko to po to, aby zebrać brakujące środki na dokończenie produkcji i spłatę zaciągniętych wcześniej zobowiązań. Chodzi o niebagatelną kwotę około miliona złotych, z czego dług wynosi około 400 000 złotych.
Film Jerzego Zalewskiego "Historia Roja. W ziemi lepiej słychać" opowiada historię Mieczysława Dziemieszkiewicza ps. Rój, żołnierza NSZ i Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, który jako dwudziestolatek tuż przed końcem wojny dołączył do oddziału partyzanckiego, a po śmierci brata zabitego przez Sowietów, przysiągł komunistom zemstę.
Działając w podziemiu antykomunistycznym stanął na czele oddziału, który przeprowadzał akcje przeciwko władzom, uwalniał z aresztów więźniów politycznych i wykonywał wyroki na współpracujących z komunistami. Historia "Roja" zakończyła się w 1951 r., kiedy poniósł śmierć w obławie przeprowadzonej przez oddziały wojska i milicji, wydany przez swoją dziewczynę Alinę Burkacką, której rodziców SB aresztowało, szantażem wymuszając na niej współpracę.
Zwiastun filmu Historia "Roja", patrz poniżej:
Pokazy filmu w reżyserii Jerzego Zalewskiego: sala Akwen (w budynku „Solidarności", ul. Wały Piastowskie 24) 16 lutego o godz. 17.30 oraz 17 lutego, również o godz. 17.30.
Mariusz A. Roman

czwartek, 27 października 2011

Zmarł ostatni polski bohater bitwy o Anglię

W domu opieki w kanadyjskiej prowincji Ontario w wieku 97 lat zmarł 19 października br. Tadeusz Sawicz, legendarny pilot myśliwski, ostatni polski weteran Bitwy o Anglię, w 2006 r. postanowieniem prezydenta Lecha Kaczyńskiego mianowany generałem brygady.
Były przewodniczący zarządu Fundacji Stowarzyszenia Lotników Polskich Andrzej Jeziorski powiedział dla PAP, że wdowa Jadwiga ma w planach przewiezienie prochów do Polski. Niewykluczone, że spoczną w rodzinnym grobie Sawiczów na Powązkach. - Wspominam go, gdy był jeszcze w bardzo dobrej formie. Ostatni raz widziałem go w Kanadzie dwanaście lat temu, ale na temat wojny nie było okazji porozmawiać. Był człowiekiem bardzo skromnym - mówi Jeziorski, który w czasie drugiej wojny światowej służył w polskim lotnictwie bombowym.
Autor dwutomowej "Historii Lotnictwa Polskiego w II wojnie światowej", 86-letni Jerzy Cynk powiedział, że był z Sawiczem w kontakcie przez cały czas po wojnie i otrzymał od niego pomoc w dokumentowaniu działań lotnictwa polskiego w czasie drugiej wojny światowej. O Sawiczu są liczne wzmianki w jego pracy.
darmowy hosting obrazków
Sawiczowi zaliczono zestrzelenie trzech niemieckich maszyn i kilka uszkodzeń. Dowodził wszystkimi trzema Polskimi Skrzydłami przydzielonymi do RAF-u. Urodzony w 1914 r. w Warszawie, w 1936 r. ukończył Szkołę Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie. W kampanii wrześniowej latał na myśliwcach P.11c. Awansował na zastępcę dowódcy 114. eskadry. Po 17 września 1939 r. przedostał się do Rumunii, a następnie przez Jugosławię i Włochy do Francji, gdzie szkolił się w Centrum Wyszkolenia Lotnictwa w Lyon-Bron. W czasie kampanii francuskiej latał w Groupe de Chasse III/10. Po upadku Francji uciekł samolotem do Algieru, następnie koleją dotarł do Casablanki, skąd angielskim statkiem odpłynął do Anglii. Przybył tam 17 lipca 1940 r. Resztę wojny służył w polskim lotnictwie myśliwskim w ramach RAF-u.
Po przeszkoleniu na samolotach Hurricane w październiku 1940 r. Sawicz otrzymał skierowanie do Dywizjonu Myśliwskiego im. Tadeusza Kościuszki i w tej formacji walczył w bitwie o Anglię. W lutym 1941 r. Sawicza przeniesiono do pierwszego składu 316 Dywizjonu "Warszawskiego". Brał udział m.in. w osłonie konwoju morskiego i był instruktorem lotniczym. Od września 1942 r. objął dowództwo 315. Dywizjonu "Dęblińskiego". Był też na stażu w sztabie 9. Armii Powietrznej USA jako oficer łącznikowy. W czynnej służbie był do początku 1947 r. Ma wysokie odznaczenia brytyjskie, amerykańskie i holenderskie. Ma także Krzyż Srebrny Orderu Wojennego Virtuti Militari. W 1957 r. wyjechał z Anglii do Kanady, gdzie pracował w firmach lotniczych.
darmowy hosting obrazków
Więcej nt. gen. Tadeusza Sawicza, patrz tutaj.
Liczbę Polaków uczestniczących w tej bitwie ocenia się na 144. Poległo 29 spośród z nich, co stanowi 5 proc. ogólnej liczby pilotów RAF-u. Polacy zestrzelili 170 samolotów niemieckich i uszkodzili 36, co stanowi ok. 12 proc. strat Luftwaffe.
Polecamy również dokument BBC, który opowiada o zmaganiach polskich asów lotnictwa podczas Bitwy o Anglię, patrz poniżej:
MAR/Fronda.pl
[Fot. Wikipedia]

piątek, 21 października 2011

Ostatni Żołnierz Niepodległej

Przed 48 laty, 21 października 1963 roku w obławie funkcjonariuszy SB i ZOMO na Lubelszczyźnie zginął Józef Franczak "Lalek", ostatni żołnierz antykomunistycznego podziemia. Został wydany w ręce bezpieki przez krewnego zwerbowanego do współpracy z SB. Z bronią w ręku ukrywał się dokładnie 24 lata. Miał wtedy 45 lat.
Józef Franczak, (pseud. „Lalek”, „Laluś”) urodził się 17 marca 1918 r. w Kozicach Górnych. Ukończył Szkołę Podoficerską Żandarmerii w Grudziądzu. Był żołnierzem kampanii wrześniowej. Po 17 września 1939 r. dostał się do niewoli sowieckiej, z której uciekł. Już w 1940 r. wstąpił do ZWZ, a następnie do AK. Działał w podziemiu do 1944 roku. W 1944 r. jako oficer, został przymusowo wcielony do 2. Armii Wojska Polskiego. W styczniu 1945 r., będąc świadkiem wydawania wyroków śmierci na AK-owców, zdecydował się na dezercję.
Odtąd przez następne 18 lat ukrywał się przed władzą ludową. Swoją działalność w podziemiu antykomunistycznym i niepodległościowym rozpoczął w Zgrupowaniu mjr Hieronima Dekutowskiego „Zapory”. W 1947 r. związał się z oddziałem kpt. Zdzisława Brońskiego „Uskoka”. Po śmierci „Uskoka” ukrywał się, samotnie wykonując kilka akcji w Lublinie i okolicach. Nie skorzystał z amnestii ogłoszonej w 1956 r. Przetrwał w konspiracji antykomunistycznej 18 lat.
darmowy hosting obrazków
"Lalek" nie budował świetnie zamaskowanych bunkrów, aby przebywać w nich przez wiele miesięcy. Był w ciągłym ruchu, często zmieniając kwatery. Jak szacowali funkcjonariusze UB/SB, jego siatka współpracowników liczyła około dwustu osób, co jest liczbą imponującą, tym bardziej że za udzielanie pomocy tak "niebezpiecznemu bandycie" groził kilkuletni wyrok więzienia.
Jego miejsce pobytu zostało ustalone przez organy bezpieczeństwa w wyniku donosu agenta SB Stanisława Mazura TW ps. "Michał" dopiero w październiku 1963 r. Zginął podczas obławy we wsi Majdan Kozic Górnych, patrz tutaj.
darmowy hosting obrazków
W prosektorium Zakładu Medycyny Sądowej w Lublinie przeprowadzono sekcję zwłok „Lalka” i pozbawiono je głowy, a następnie złożono w bezimiennym grobie na cmentarzu komunalnym przy ul. Unickiej w Lublinie. Dzięki pomocy pracownika cmentarza rodzinie udało się jednak ustalić miejsce pochówku. Dopiero w 1983 roku siostry "Lalusia" przeniosły prochy ciała [pozbawionego przez komunistów głowy] do rodzinnego grobowca, na cmentarzu parafialnym w Piaskach.
Więcej na temat życia i walki sierż. Józefa Franczaka "Lalka", patrz tutaj.
darmowy hosting obrazków
17 marca 2008 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński nadał pośmiertnie ostatniemu żołnierzowi wyklętemu - Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Józef Franczak został odznaczony za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej w 90. rocznicę swoich urodzin. Odznaczenie odebrał 19 października 2008 w Lublinie - syn Marek Franczak.
Polecam również krótki film pt. „Ostatni partyzant 1963”, patrz poniżej:
Mariusz A. Roman
[Fot. Archiwum]

czwartek, 13 października 2011

Szlakiem mjr Żubryda „Zucha”

Związek Strzelecki "Strzelec" oraz Gmina Korczyna zapraszają w dniach 14-16 października 2011 r. do udziału w II Rajdzie Szlakiem Żołnierzy Wyklętych mjr. Antoniego Żubryda "Zucha".
Jednym z największych antykomunistycznych oddziałów zbrojnych działających po tzw. wyzwoleniu na terenie ówczesnego województwa rzeszowskiego był oddział dowodzony przez Antoniego Żubryda. Operował na terenie powiatów sanockiego, brzozowskiego i krośnieńskiego w latach 1945-1946.
I to właśnie szlakiem bojowym tego oddziału odbędzie się w najbliższy weekend - II Rajd Szlakiem Żołnierzy Wyklętych mjr. Antoniego Żubryda "Zucha":
W piątek 14 października ok. godz. 9.00 ze stacji PKP w Zagórzu uczestnicy wyruszą trasą Zagórz – Sanok do Brzozowa.
W sobotę trasą Brzozów - Malinówka (krzyż w pobliżu miejsca śmierci majora Żubryda i jego żony) do Korczyny k/Krosna. Wieczorem w Korczynie odbędzie się koncert patriotycznego barda Andrzeja Kołakowskiego, poświęcony Żołnierzom Niezłomnym i II Konspiracji.
darmowy hosting obrazków
W niedzielę w Korczynie:
Msza Święta w intencji poległych i pomordowanych dowódców i żołnierzy SBO NSZ "ZUCH" (Sanktuarium św. J.S. Pelczara), Widowisko plenerowe na Rynku w Korczynie - "Żubryd schodzi z gór", inspirowane zajęciem Korczyny przez Batalion "Żubrydowców" w 1945 r.
Dla zainteresowanych udziałem w marszu, adresy kontaktowe:
Organizator rajdu: zolnierze_niezlomni@onet.pl lub sztab1200@wp.pl , tel.: 42 636 60 08;
Informacja dla grup: grobelski123@gmail.com , tel.: 784-958-360.
Więcej na temat mjr. Antoniego Żubryda ps. "Zuch", patrz tutaj.
Polecam również krótki film poświęcony pamięci Janiny i Antoniego Żubrydów, patrz poniżej:
Mariusz A. Roman
[Fot. Archiwum]

wtorek, 11 października 2011

Rocznica śmierci kpt. "Huzara"

58 lat temu, 11 października 1953 r., w więzieniu w Białymstoku komunistyczni oprawcy zamordowali ostatniego dowódcę 6. Brygady Wileńskiej AK, legendarnego kpt. Kazimierza Kamieńskiego ps. "Huzar".
W końcu marca 1953 r. w dwóch pokazowych procesach w Łapach i Ciechanowcu kpt. Kazimierz Kamieński „Huzar” i jego pięciu żołnierzy skazano na karę śmierci. Rada Państwa PRL odmówiła skorzystania z prawa łaski. Starannie wyreżyserowany proces stał się narzędziem najbardziej brutalnej komunistycznej propagandy – żołnierzy Armii Krajowej oskarżano w nim o współpracę z Niemcami, działanie z niskich pobudek, itp.
darmowy hosting obrazków
Te propagandowe kłamstwa powtarzano później, niemal do czasów nam współczesnych, sprzedajni historycy, literaci i publicyści. Oprócz kpt. "Huzara", w dniach 22 IX i 11 X 1953 r., zamordowano również pięciu jego żołnierzy. Byli to:
Mieczysław Grodzki "Żubryd",
Wacław Zalewski "Zbyszek",
Kazimierz Parzonko "Zygmunt",
Kazimierz Radziszewski "Marynarz",
Józef Mościcki "Pantera".
Miejsce ich pochówku do dzisiaj pozostaje nieznane.
O poparciu jakim cieszył się kpt. „Huzar” wśród mieszkańców Podlasia świadczy fakt, że zdołał prowadzić walkę do końca 1952 r. W wyniku prowokacji przygotowanej przez MBP - związanej ze sprawą tzw. V Komendy WiN - został zwabiony podstępnie do Warszawy i tam 27 X 1952 r. aresztowany. 26 III 1953 r. skazany na karę śmierci przez WSR w Warszawie w procesie pokazowym na sesji wyjazdowej w Łapach i 11 X 1953 stracony w więzieniu w Białymstoku.
darmowy hosting obrazków
11 listopada 2007 r. Prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie kpt. Kazimierza Kamieńskiego "Huzara" Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski "Polonia Restituta". 18 listopada 2007 roku, z inicjatywy Fundacji "Pamiętamy", w centrum miasta Wysokie Mazowieckie odbyła się uroczystość odsłonięcia pomnika upamiętniającego kpt. Kazimierza Kamieńskiego "Huzara" i jego żołnierzy z oddziałów partyzanckich Obwodu AK-AKO-WiN Wysokie Mazowieckie oraz 6. Brygady Wileńskiej AK poległych w latach 1944 – 1953.
Więcej o Kazimierzu Kamieńskim ps. "Huzar", patrz tutaj.
Polecamy również krótki film o legendzie Podlasia kpt. Kazimierzu Kamieńskim, patrz poniżej:
(MAR)
[Fot. Archiwum]

piątek, 16 września 2011

"Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci"

W Teatrze Miejskim w Gdyni rozpoczęła się trzecia edycja jedynego w Polsce festiwalu filmów historycznych „Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci", który ukazuje rolę polskiego podziemia i opozycji demokratycznej w walce z komunistycznym reżimem w latach 1944-1989. Wystąpią m.in. Lech Makowiecki i Ernest Bryll, zaś "Platynowym Opornikiem" zostanie nagrodzony Antoni Krauze.
Festiwal prezentuje sylwetki i dziedzictwo oraz historię tych najbardziej Wyklętych, czyli żołnierzy, którzy nigdy nie zaakceptowali sowieckiej okupacji. „Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci" to nie tylko projekcje filmowe, ale także spotkania i dyskusje ze świadkami historii, naukowcami, twórcami.
W tym roku do konkursu zakwalifikowano 20 filmów, które dotyczą losów żołnierzy wyklętych, opozycji lat 70 – tych i okresu „Solidarności”. Najlepszy film festiwalu otrzyma „Złoty opornik". Zwykły opornik elektryczny był symbolem opozycjonistów, szczególnie w okresie delegalizacji NSZZ „Solidarność".
- Brakowało nam pokazania w jednym miejscu filmów odnoszących się do tematyki najnowszej historii Polski. Brakowało również miejsca, gdzie razem z historykami możemy prowadzić dyskusje na temat opowiadania historii językiem filmowym – mówi Arkadiusz Gołębiewski, dyrektor Festiwalu, którego pomysł zrodził się kilka lat temu.
- Chcę, aby Festiwal był przestrzenią nieskrępowanej i nieocenzurowanej wypowiedzi na temat historii. Jedynym kryterium jakie stosujemy przy przyjmowaniu filmów na konkurs to sprawność warsztatowa i umiejętność opowiadania językiem filmowym - dodaje Gołębiewski.
darmowy hosting obrazków
Nowością tegorocznej edycji Festiwalu będzie nagroda „Platynowy Opornik”, którą za całokształt twórczości zostanie wyróżniony Antoni Krauze. Po raz pierwszy zostanie także przyznana Nagroda im. Janusza Krupskiego, za odwagę i trud w poszukiwaniu tematu o niepokornych, niezłomnych i wyklętych. Ale to nie koniec nowości.
Twórca najlepszego filmu w ramach projektu „Młodzi dla historii" otrzyma nagrodę „Anioł wolności". Polska młodzież przez kilka miesięcy podejmowała próbę udokumentowania historii swoich rodzin, sąsiadów i miast. Za pomocą prostych środków technicznych (telefon komórkowy i aparat fotograficzny z funkcją nagrywania, kamera) powstawały krótkie filmy inspirowane historią najnowszą.
Wzorem lat ubiegłych podczas Festiwalu, oprócz filmów, odbędą się koncerty. Grało już VooVoo, De Press. W tym roku zaśpiewa Lech Makowiecki, zaś Ernest Bryll z Teatrem ES przypomni postać Zbigniewa Herberta w swoim autorskim projekcie „Herbertorium”. Ogólnopolski Festiwal „Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci” odbywa się w dniach 16-17 września w Gdyni.
Więcej informacji o festiwalu (w tym szczegółowy program), patrz tutaj.
Jedna z festiwalowych projekcji, patrz poniżej:
MAR/Fronda.pl
[Fot. Archiwum]

czwartek, 25 sierpnia 2011

Rajd śladami Wileńskiej AK

Wzorem rokrocznie organizowanego rajdu w Borach Tucholskich śladami mjr. Łupaszki w najbliższy weekend na Podlasiu odbędzie się III Rajd Śladami Żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK. Impreza potrwa trzy dni - od 26 do 28 sierpnia. Uczestnicy mają do przebycia trasę z Rudki do Narewki z punktami koncentracji w Ciechanowcu i Czajach.
darmowy hosting obrazków
Podczas rajdu odbędą się m.in. uroczystości poświęcone Żołnierzom Wyklętym w Narewce w 65. rocznicę śmierci i Danusi Siedzikówny „Inki”.
Ramowy program Rajdu:
26 sierpnia - Pierwsza koncentracja odbędzie się w Rudce (woj. Podlaskie, powiat Bielsk Podlaski) przy Urzędzie Gminy. O godzinie 9.00 patrole wyruszą do Ciechanowca wykonując zadania terenowe głównie szlakiem Uderzeniowych Batalionów Kadrowych. Po osiągnięciu Ciechanowca nastąpi zajęcie na kwatery miejscowego Internatu Zespołu Szkół Ogólnokształcących. W godzinach popołudniowych odbędą się zajęcia strzeleckie w formie zawodów. Wieczorem natomiast planowany jest wykład pracowników Instytutu Pamięci Narodowej.
darmowy hosting obrazków
27 sierpnia – Druga koncentracja we wsi Czaje. Patrole dotrą tam pieszo wykonując zadania terenowe związane z działalnością na tym terenie 5 i 6 Wileńskiej Brygady AK, jak również oddziałów NSZ, NZW oraz UBK. Obok pomnika poświęconego kpt. ”Młotowi” odbędą się zajęcia prowadzone przez zaproszoną w tym celu Trójmiejską Grupę Rekonstrukcji Historycznej. Wieczorem, po powrocie na kwaterę, nastąpi podsumowanie Rajdu.
28 sierpnia – Trzecia koncentracja w Narewce. Przerzut patroli do Narewki nastąpi autokarami. Po drodze zatrzymamy się w Kiersnowie aby złożyć kwiaty pod pomnikiem poświęconym mjr. „Łupaszce”, ale także by przypomnieć historię bardzo ważnej dla 5. WBAK rodziny Państwa Kiersnowskich. W programie uroczystości poświęconych Żołnierzom Wyklętym w Narewce w 65 rocznicę śmierci Danusi Siedzikówny „Inki” jest Msza święta, przemówienia zaproszonych gości, złożenie kwiatów przy pomniku „Inki”.
darmowy hosting obrazków
Więcej na temat rajdu, patrz tutaj.
Organizatorami rajdu są: Regionalny Komitet Obrony Pamięci Narodowej w Bielsku Podlaskim Placówka  Hajnówce oraz Stowarzyszenie Historyczne im. 5.Wileńskiej Brygady AK.
(Maro)
[Fot. Archiwum]

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Rodzinny piknik z historią

W sobotnie popołudnie 20 sierpnia br. gdańscy kibice oraz dawni działacze Federacji Młodzieży Walczącej zorganizowali w leśniczówce Gołębiewo (Osowa, przy obwodnicy trójmiejskiej) piknik rodzinny z historią w tle. Podczas tego wielopokoleniowego spotkania doszło do swoistej wymiany doświadczeń z walki o niepodległą Polskę oraz transmisji patriotyzmu na rzecz najmłodszych uczestników spotkania. Podczas gdańskiego pikniku, rodziny kibiców oraz działaczy FMW spotkały się z „Żołnierzami Wyklętymi” z NSZ i AK.
darmowy hosting obrazków

Spotkanie przebiegało w rodzinnej atmosferze, cieszyła obecność sporej grupki dzieci. Przybyli mogli skosztować pieczonego dzika czy wojskowej grochówki. Jako goście honorowi wzięli udział w spotkaniu „Żołnierze Wyklęci” z Narodowych Sił Zbrojnych oraz Armii Krajowej na czele z Józefem Bandzo „Jastrzębiem”, żołnierzem wileńskiej 3 i 5 Brygady Wileńskiej AK, który był w osobistej ochronie mjr Łupaszki.

Więcej o Józefie Bandzo ps. „Jastrząb”, patrz tutaj.
darmowy hosting obrazków

Po wspólnej uczcie i krótkiej uroczystości wymiany upominków nastąpił czas prawdziwej, pisanej życiorysami uczestników, lekcji historii. Przedstawiciele kombatantów NSZ i AK świadczyli historię bohaterów narodowych w walce o wolną i niepodległą Polskę. Pomiędzy kolejnymi świadectwami odbył się recital pieśni o Żołnierzach Wyklętych w wykonaniu gdańskiego poety i pieśniarza Andrzeja Kołakowskiego, odznaczonego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski za działalność opozycyjną w czasach PRL-u. W kuluarach odbywały się dyskusje pomiędzy zebranymi na tematy ważne z punktu widzenia świadomości historycznej Polaków i pamięci o bohaterach narodowych.
darmowy hosting obrazków

Organizatorom wypada pogratulować pomysłu i mieć nadzieję na kolejne spotkania z żywą historią w tle. Zwłaszcza, że tak liczny udział w tym wydarzeniu kibiców piłki nożnej, odsłania prawdziwe i patriotyczne oblicze tego środowiska.

Polecam również krótki film z tego spotkania, patrz poniżej:




[Fot. M. Roman]

poniedziałek, 18 lipca 2011

Podlaski Katyń

Obława augustowska, zwana również niekiedy: małym, drugim lub podlaskim Katyniem, była największą zbrodnią dokonaną przez Sowietów na obywatelach polskich po zakończeniu II wojny światowej. Po pacyfikacjach dokonywanych w lipcu 1945 r. przez NKWD, zaginęło ok. 600 działaczy podziemia niepodległościowego z okolic Augustowa i Suwalszczyzny. Wszystko wskazuje na to, że zostali zamordowani. Do dziś nie wiadomo, gdzie spoczywają ich szczątki.

W lipcu 1945 r. oddziały Armii Czerwonej wspomagane przez UB i MO przeprowadziły szeroko zakrojoną akcję pacyfikacyjną obejmującą tereny Puszczy Augustowskiej i jej okolic. Do dzisiaj trudno jest wyznaczyć daty graniczne obławy. Dokumenty wskazują na daty: 12-18 lipca, 11-24 lipca oraz 10-25 lipca 1945 r. W czasie obławy zatrzymano kilka tysięcy osób. Aresztowanych umieszczano w tzw. obozach filtracyjnych, przesłuchiwano, bito i torturowano. Przesłuchujący ich oficerowie sowieccy starali się ustalić, czy zatrzymani są członkami Armii Krajowej lub innej niepodległościowej organizacji.
darmowy hosting obrazków

Trwała selekcja zatrzymanych i zmiany miejsc odosobnienia. Osoby uznane za działaczy podziemia trafiały do kolejnego miejsca uwięzienia, inne były po kilku, kilkunastu dniach zwalniane. Część zatrzymanych, w liczbie około 600 osób, wywieziono w nieznanym kierunku. Los tych osób jest nieznany do dziś, ale wszystko wskazuje na to, że zostały zamordowane.

W Gibach usytuowano w 1991 r. symboliczny pomnik poświęcony ofiarom obławy.

Więcej na temat obławy, patrz tutaj.

W śledztwie prowadzonym obecnie przez IPN (wcześniej przez ówczesną Prokuraturę Wojewódzką w Suwałkach) przesłuchano dotąd ponad 600 świadków, w tym członków rodzin i sąsiadów osób, które zaginęły bez śladu. Instytut podkreśla jednak, że aby odtworzyć los tych osób i wskazać miejsce ich pochówku niezbędne jest dotarcie do informacji z archiwów rosyjskich. Chodzi głównie o archiwa jednostek sowieckich, biorących udział w obławie.
darmowy hosting obrazków

Kilka tygodni temu w Rosji ukazała się sensacyjna książka Nikity Pietrowa pt. "Według scenariusza Stalina", która odsłania szczegółowy plan zbrodni wojennej sprzed 66 lat. Już wiadomo: była natychmiastowa egzekucja jeńców bez stawiania ich przed sądem, był rozkaz generała Wiktora Abakumowa, dowódcy radzieckiego kontrwywiadu wojskowego.

W 1987 roku powstał Obywatelski Komitet Poszukiwań Mieszkańców Suwalszczyzny Zaginionych w lipcu 1945 roku. W materiale dowodowym sprawy jest kopia dokumentacji zgromadzonej przez ten komitet.

Polecam również krótki film z tegorocznych obchodów rocznicowych, patrz poniżej:


Mariusz A. Roman

[Fot. M. Roman]

czwartek, 7 lipca 2011

Rocznica Powstania Wileńskiego

Mija 67 rocznica operacji „Ostra Brama”, zakładającej w ramach Akcji Burza samodzielne opanowanie Wilna przez oddziały Armii Krajowej. W ten sposób żołnierze z orzełkami na rogatywkach chcieli zaznaczyć, że to właśnie oni są gospodarzami północno-wschodnich ziem Rzeczypospolitej. Inicjatorem operacji "Ostra Brama" był major Maciej Kalenkiewicz "Kotwicz", cichociemny, dowódca Nadniemeńskiego Zgrupowania Okręgu Nowogródzkiego AK.
darmowy hosting obrazków

Według planu operacji, połączone siły okręgów Wileńskiego i Nowogródzkiego AK - miały uderzyć samodzielnie na Wilno tuż przed wkroczeniem na przedpole miasta wojsk sowieckich i wystąpić wobec nich z pozycji przedstawicieli pełnoprawnych władz Rzeczypospolitej. Główne uderzenie sił AK miało nastąpić od wschodu i południowego wschodu. Chodziło o to, by uprzedzić działania Armii Czerwonej i podkreślić samodzielność walk.

Plan operacji zakładał, że po rozpoczęciu walk Niemcy szybko wycofają się z Wilna. Jednak na mocy rozkazu Hitlera miasto zostało przekształcone w strefę ufortyfikowaną, tzw. Fester Platz, obsadzoną przez ok. 18-tysięczny garnizon.

Walki o Wilno

Operacja „Ostra Brama” trwała od 7 do 13 lipca 1944 r. Rozkaz o jej rozpoczęciu wydał Dowódca Okręgu Wileńskiego AK ppłk Aleksander Krzyżanowski „Wilk”. Początkowo wzięło w niej udział około 4 tysięcy żołnierzy AK, wspieranych przez dwa działka przeciwpancerne oraz kilka moździerzy i granatników. W sumie jednak w bezpośrednich walkach o Wilno oraz w zewnętrznych atakach na linie komunikacyjne i pojedyncze oddziały Wehrmachtu uczestniczyło ponad 12,5 tys. żołnierzy AK.

7 lipca wieczorem Wilno zaczęli szturmować Sowieci. W bezpośrednich walkach na kierunku wileńskim wzięło wówczas udział około 100 tysięcy żołnierzy wspieranych przez kilkaset czołgów i masowe naloty lotnictwa. Oddziały garnizonu konspiracyjnego AK miasta Wilna, które wobec spóźnionego dotarcia rozkazów rozpoczęły atak z kilkugodzinnym opóźnieniem, opanowały własnymi siłami prawobrzeżną część miasta i, współdziałając z jednostkami sowieckimi, atakowały w części lewobrzeżnej.
darmowy hosting obrazków

Zarówno przed jak i w czasie Powstania Wileńskiego polscy partyzanci musieli także ścierać się z partyzantką litewską, litewskimi oddziałami podporządkowanymi Niemcom w tym policji oraz partyzantką sowiecką (która podpisała rozejm z Polakami, dopiero w chwili wkroczenia do walk oddziałów Armii Czerwonej).

Polska flaga na Wzgórzu Zamkowym

W czwartek 13 lipca, całe Wilno znalazło się w rękach Armii Czerwonej oraz AK. Rankiem tego dnia, gdy trwały jeszcze walki, biało-czerwony sztandar był dwukrotnie zawieszany na baszcie Zamku Gedymina, na zdobytym przez AK Wzgórzu Zamkowym. I dwukrotnie polską chorągiew zdejmowały wojska sowieckie, by ostatecznie po południu zastąpić ją sztandarem z czerwoną gwiazdą.

Oddziały polskie, atakujące Wilno z zewnątrz, zagrodziły drogę wycofującym się z Wilna Niemcom, staczając 13 lipca krwawą bitwę pod Krawczunami. Zginęło w niej bądź trafiło do niewoli blisko 1000 Niemców. Udało się ujść m.in. gen. Rainerowi Stahelowi, dowódcy niemieckiej załogi. W całej operacji „Ostra Brama” zginęło blisko 500 akowców, ponad 1000 zostało rannych.
darmowy hosting obrazków

Nazajutrz komendant Podokręgu Nowogródzkiego AK ppłk dypl. "Poleszuk" (Adam Szydłowski) przekazał za pośrednictwem znajdującej się w jego dyspozycji radiostacji następujący meldunek do dowódcy AK w Warszawie: "Wilno zdobyte przy znacznym udziale AK, która weszła do miasta. Duże zniszczenia i straty. Stosunki z armią sowiecką chwilowo poprawne. Rozmowy w toku. Wilno przeżyło bardzo krótką, ale jakże radosną chwilę wolności. 14 VII - polskość miasta bije w oczy. Pełno naszych żołnierzy. Służba opl. polska. Szpitale przepełnione, wszystkie w rękach polskich. Władze administracyjne ujawnią się w najbliższym czasie. Litwinów nie ma".

Walki o Wilno w lipcu 1944 r. miały charakter lokalnego powstania przeciwko Niemcom, które o miesiąc poprzedziło wybuch Powstania Warszawskiego. Operacja „Ostra Brama” była swoistym testem lojalności Sowietów w stosunkach z Polakami. Zdobyciem Wilna Komenda Główna AK chciała udokumentować Stalinowi i całemu światu polskość Kresów Północno-Wschodnich.

Epilog

17 lipca Sowieci podstępnie aresztowali komendanta okręgu „Wilka” wraz z licznymi oficerami, spotykając się z nimi pod pozorem kontynuacji rozmów na temat stworzenia polskiego korpusu. Zgromadzone oddziały akowskie próbowały wymknąć się obławie, ruszając do pobliskiej Puszczy Rudnickiej. Po dwóch dniach znalazły się jednak w okrążeniu.

Sowietom udało się internować niespełna 6000 żołnierzy, reszcie udało się skutecznie rozproszyć lub przebić na teren Polski centralnej, by dalej kontynuować walkę. Internowani w większości odmówili wstąpienia do armii Berlinga, za co zostali wywiezieni do Kaługi, gdzie przez kilka lat służyli w batalionach roboczych Armii Czerwonej, wyrąbując lasy. Oficerów aresztowano, osądzono i wywieziono do Riazania.

Ze względu na to, iż operacja Ostra Brama była niezgodna z między alianckimi ustaleniami tzw. wielkiej trójki, co do przynależności państwowej Wilna i ustaleniu nowej granicy polsko-radzieckiej na Linii Curzona, minister informacji Wielkiej Brytanii Brendan Bracken nałożył cenzurę prewencyjną na wszelkie informacje w brytyjskich mediach o jej przeprowadzeniu, wskutek czego nie została ona zauważona na Zachodzie.

Film poświęcony Powstaniu Wileńskiemu, patrz poniżej:



Propagandowy film sowieckiej kroniki filmowej przemilczającej udział AK w wyzwoleniu Wilna, patrz poniżej:



Mariusz A. Roman

[Fot. Archiwum Autora]

wtorek, 17 maja 2011

O Żołnierzach Wyklętych

Dzisiaj (wtorek 17 maja br.) o godz. 17.00 na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Gdańskiego rozpocznie się promocja jednej z najnowszych publikacji poświęconych „Żołnierzom Wyklętym”, wydanej przez białostocki oddział Instytutu Pamięci Narodowej.

Album „W godzinie próby. Żołnierze podziemia niepodległościowego w Białostockiem po 1944 roku i ich losy” jest poświęcony żołnierzom podziemia niepodległościowego, walczącym w Białostockiem po 1944 r. Ta bogato ilustrowana publikacja, zawierająca ponad 500 zdjęć i dokumentów, została przygotowana przede wszystkim w oparciu o materiały archiwalne z zasobu Oddziałowego Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów w Białymstoku.

W pierwszej części zamieszczono materiały archiwalne dotyczące żołnierzy walczących w strukturach dwóch głównych konspiracyjnych nurtów, tj. Okręgu AK - WiN Białystok oraz Okręgu NZW Białystok. Czytelnik znajdzie tu fotografie kadry dowódczej Okręgów, oddziałów, szeregowych żołnierzy oddziałów partyzanckich, a także dokumenty wytworzone przez podziemie, np. rozkazy organizacyjne, dzienniki korespondencyjne, wnioski awansowe, wzory pieczęci, przykładową prasę konspiracyjną. Dokumenty te ukazują zakres działalności i stopień zorganizowania białostockich struktur podziemnych oraz uświadamiają legalność konspiracji zbrojnej jako struktury Polskiego Państwa Podziemnego.

W części drugiej zaprezentowane zostały biografie piętnastu wybranych żołnierzy podziemia niepodległościowego. Ukazują one różnorodność losów i postaw ludzi, którzy w 1944 r. podjęli decyzję o trwaniu w oporze wobec systemu komunistycznego oraz skutki tej deklaracji. Na podstawie raportów funkcjonariuszy UBP/SB oraz dokumentów podziemia można zaobserwować dramatyzm wyborów politycznych, ideowych i moralnych żołnierzy konspiracji zbrojnej.
darmowy hosting obrazków

Lektura dokumentów dostarcza wiedzy o tym, jaką cenę płaciło się za wierność ideałom, za sprzeciw wobec nowych, narzuconych władz, za walkę o suwerenność. W tej części można znaleźć biogramy żołnierzy, którzy za działalność niepodległościową zostali skazani na karę śmierci czy wieloletnie więzienie, a po wyjściu na wolność byli nieustannie inwigilowani, nieraz pozbawiani pracy, szantażowani. Przedstawiono tu również osoby, które dokonały swoistej przemiany wartości i otwarcie przeszły na stronę dotychczasowego wroga.

Prezentowany materiał historyczny odzwierciedla okrucieństwo komunistycznego systemu, stosowane przez organy bezpieczeństwa metody, kombinacje operacyjne, inwigilację, rozpracowywanie oddziałów od środka i ich likwidację, zmuszanie do współpracy.

W dzisiejszym spotkaniu wezmą udział autorki albumu – Anna Chmielewska, Jolanta Drozdowska, Justyna Gogolewska, a także dyrektor oddziału białostockiego IPN, prof. dr hab. Cezary Kuklo wraz z naczelnikiem pionu archiwalnego białostockiego oddziału IPN, Eugeniuszem Kornelukiem.

Spotkanie, zorganizowano w ramach działalności trójmiejskiego Klubu Historycznego im. gen. Stefana Roweckiego „Grota” (klub afiliowany jest przy gdańskim oddziale IPN). Urozmaici je także prezentacja multimedialna, przygotowana przez historyków z pionu archiwalnego gdańskiego oddziału IPN. Będzie można także nabyć wybrane publikacje wydane przez białostocki oddział IPN. Współorganizatorem spotkania jest Wydział Historyczny Uniwersytetu Gdańskiego.

Początek promocji o godz. 17.00, sala 1.47 Wydziału Historycznego UG (ul. Wita Stwosza 55). Wstęp wolny.

(Maro)

[Fot. Archiwum]

sobota, 9 kwietnia 2011

Upamiętnienie dwóch tragedii

Na budynku siedziby związku Solidarność w Gdańsku miał zawisnąć w piątek baner upamiętniający rocznicę dwóch tragedii: Katyńskiej z 1940 oraz Smoleńskiej z 2010. Jego autorami są: kibice piłkarscy oraz dawni działacze Federacji Młodzieży Walczącej. Niestety, na przeszkodzie stanął silny wiatr i ostatecznie okolicznościowy baner zawieszono w sobotę.

darmowy hosting obrazków

Baner nawiązujący do zbrodni katyńskiej i katastrofy smoleńskiej budził od kilku dni wzbudzał poruszenie i kontrowersje w mediach, w świecie polityki i co najdziwniejsze wśród związkowców. Na banerze widnieje jedna z czaszek znalezionych w Katyniu oraz fragment szachownicy z rozbitego samolotu, ponad którymi umieszczono napis "Zbrodnia i Kłamstwo".

Całą akcję zorganizowali kibice ze stowarzyszenia Lwy Północy oraz dawni działacze Federacji Młodzieży Walczącej, przy wsparciu Zarządu Regionalnego NSZZ „Solidarność”. Pomysłodawcy i twórcy twierdzą, że baner nawiązując do dwóch wielkich tragedii, miał skłaniać do refleksji.

darmowy hosting obrazków

Piątkowe uroczystości zakończyło spotkanie zebranych (m.in.: kibice, działacze dawnej opozycji) w siedzibie gdańskiej „Solidarności”, gdzie o „Żołnierzach Wyklętych”, ucieleśniających polski patriotyzm i niezależne myślenie, mówiła Anna Kołakowska, najmłodszy więzień stanu wojennego (skazana jako maturzystka na trzy lata więzienia i rok pozbawienia praw publicznych). Była także relegowana ze szkoły. Gośćmi honorowymi byli ostatni żyjący żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych.

darmowy hosting obrazków

Całość obchodów zamknął recital pieśni patriotycznych w wykonaniu gdańskiego barda - Andrzeja Kołakowskiego. Wyjątki z tego koncertu, patrz poniżej:




W sobotę wiatr już nieco zelżał, w rezultacie w późnych godzinach popołudniowych baner zawisł ostatecznie na budynku Solidarności w Gdańsku.

Mariusz A. Roman

[Fot. M. Roman]

piątek, 25 lutego 2011

O Konspiracyjnym Wojsku Polskim

Stowarzyszenie Miejski Teatr Źródło oraz Ochotnicza Straż Pożarna w Radomsku zapraszają na dramat w VII aktach "DO WINY SIĘ NIE POCZUWAM…" o Konspiracyjnym Wojsku Polskim – od momentu zawiązania po proces dowództwa KWP w Łodzi. Reżyseria według autorskiego scenariusza - Danuta Zawadzka.

darmowy hosting obrazków
W opracowaniu scenariusza oparto się m.in. na materiałach z Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej z Łodzi. Treść przedstawienia, która jest bogatą teatralizacją faktów, zawiera rozprawy sądowe, sceny batalistyczne, zdarzenia z życia osobistego bohaterów i ich dylematy moralne (decyzja o pozostaniu w podziemiu, złożenie przysięgi, ostatnie widzenie z bliskimi, aresztowania, wyroki).
Spektakl pięknie wpisuje się w ustanowione przez Prezydenta i Sejm Rzeczypospolitej święto państwowe, przypadający na 1 marca, Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych". Działa na świadomość historyczną odbiorcy i umożliwia mu właściwe spojrzenie na problemy najnowszej historii Polski, a jednocześnie budzi w nim odpowiedzialność za prawdę historyczną i jej przekaz w społeczeństwie.
W przedsięwzięcie artystyczne zaangażowanych jest (oprócz kierownictwa artystyczno – technicznego) 60 młodych aktorów - uczniów radomszczańskich szkół gimnazjalnych i średnich, studentów, osób pracujących - odtwarzających role historycznych bohaterów. Są prawdziwi w tym co robią, ponieważ utożsamiają się z odtwarzanymi postaciami, będąc w ich wieku.
Rozmachu całości widowiska dodaje scena batalistyczna, będąca rekonstrukcją zdarzeń największej (zdaniem historyków) strategicznej bitwy KWP, czyli odbicie więźniów z aresztu w Radomsku w 1946 roku.
Spektakl zaprezentowany zostanie przez Miejski Teatr Źródło w Radomsku dnia 26 lutego 2011 roku o godz. 17.00 w radomszczańskiej "KINEMIE", w autentycznym miejscu, gdzie odbył się historyczny pokazowy proces, tzw. "proces 17".
Spektakle dla szkół odbędą się w dniach 25 i 28 lutego o godzinie 8.30 i 11.15.
Więcej o Konspiracyjnym Wojsku Polskim, patrz tutaj.
Polecam również film o dowódcy KWP pt. „Czy warto było tak żyć?”, patrz poniżej:








(MAR)
[Fot. Archiwum]

czwartek, 24 lutego 2011

Rocznica śmierci gen. Fieldorfa "Nila"

Gen. August Emil Fieldorf "Nil" (1895-1953) był organizatorem i szefem Kedywu Komendy Głównej Armii Krajowej, z-cą komendanta głównego AK, szefem antysowieckiej organizacji NIE. Po wojnie, na podstawie fałszywych oskarżeń o współpracę z okupantem, został skazany na śmierć przez komunistyczny sąd. Wyrok - przez powieszenie - wykonano 24 lutego 1953 roku w warszawskim więzieniu na Mokotowie. Miejsce pochówku gen. "Nila" do dziś nie jest znane.

darmowy hosting obrazków
Augusta E. Fieldorfa urodził się w Krakowie 20.03.1895 r. w rodzinie maszynisty kolejowego. Mając 17 lat został członkiem Związku Strzeleckiego, następnie 6 sierpnia 1914 zgłosił się do formowanych oddziałów Józefa Piłsudskiego i brał udział niemal we wszystkich bojach I Brygady Legionów Polskich. W rodzinnym Krakowie zaangażował się w działalność Polskiej Organizacji Wojskowej. Uczestniczył w zmaganiach o odrodzenie Rzeczypospolitej i w bojach o jej granice. Rozbrajał Austriaków, walczył z Ukraińcami o Przemyśl i Lwów, a potem z bolszewikami o Wilno i Dyneburg. W końcu 1919 r. został oficerem zawodowym.
Jako dowódca był ceniony i lubiany przez podkomendnych. W 1935 r. przeniesiono go z elitarnej 1. Dywizji Piechoty Legionów do KOP na Wileńszczyźnie. Trzy lata później powierzono mu dowodzenie 51. Pułkiem Strzelców Kresowych w Brzeżanach. W dramatycznych dniach września 1939 r. walczył w ramach 12. Tarnopolskiej DP. Wobec ogromnych strat polecił swym żołnierzom przebijać się na wschód. Sam dotarł do Krakowa, a stamtąd przez Słowację i Węgry do Francji. Tam po kursie dla oficerów sztabowych przygotowywał się do przerzutu do Kraju. Został pierwszym emisariuszem Naczelnego Wodza i Rządu RP na uchodźstwie. Do Warszawy dotarł we wrześniu 1940 r.
W konspiracji wykonywał różne misje i zadania. Od jesieni 1941 r. do sierpnia 1942 r. był komendantem Obszaru II Białostockiego ZWZ (AK). Następnie dowodził nową, elitarną organizacją bojową: Kierownictwo Dywersji „Kedyw” KG AK. W II połowie 1943 r. tworzył głęboko zakonspirowaną kadrową organizację ideowo-społeczno-wojskową „Niepodległość” (kryptonim NIE). 28.09.1944 r. awansowany na generała brygady. 7.03.1945 r. został przypadkowo zatrzymany przez NKWD w Milanówku. Ukrywał się wówczas pod nazwiskiem Walenty Gdanicki. Przez prawie 20 miesięcy był więziony w łagrach sowieckich.

darmowy hosting obrazków
Do kraju powrócił 26 października 1947 r. Mimo zagrożenia nie uciekł za granicę. W lutym 1948 r. na obietnicę amnestii ujawnił się w Łodzi. 10 listopada 1950 r. został aresztowany. W wyniku zbrodniczego procesu przed Sądem Wojewódzkim dla m. st. Warszawy skazany na karę śmierci w dn. 16 kwietnia 1952 r. Wyrok został utrzymany przez Sekcję Tajną Sądu Najwyższego. Nie prosił o ułaskawienie. Honor i godność stawiał wyżej niż życie! Wyrok wykonano w więzieniu mokotowskim 24 lutego 1953 r. Człowiek wielkich zasług, niezwykłej odwagi, szlachetny i prawy żołnierz niepodległości złożył ofiarę życia na ołtarzu Ojczyzny.
Więcej o gen. Fieldorfie „Nil-u”, patrz tutaj.
Tragiczna historia gen. Augusta Emila Fieldorfa "NIL" w dokumencie Aliny Czerniakowskiej, patrz poniżej:


(MAR)
[Fot. Archiwum]

sobota, 5 lutego 2011

Gdańsk: 60 rocznica śmierci Łupaszki

Niedzielną mszą świętą w intencji poległych żołnierzy AK, rozpoczną się jutro o godz. 12 w Bazylice Mariackiej obchody poświęcone 60 rocznicy śmierci mjr Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, legendarnego dowódcy 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej.

darmowy hosting obrazków
Przyczynkiem do wtorkowego wykładu dr hab. Piotra Niwińskiego na Wydziale Historycznym UG (ul. Wita Stwosza 55, sala 1,46 o godz. 17.00), jest 60 rocznica śmierci czterech wybitnych oficerów wileńskiej Armii Krajowej i powojennej antykomunistycznej konspiracji zbrojnej: ppłk Antoniego Olechnowicza „Pohorockiego”, mjr Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę”, por. Lucjana Minkiewicza „Wiktora” oraz por. Henryka Borowskiego „Trzmiela”. Wszystkich ich stracono 8 lutego 1951 roku w więzieniu mokotowskim w Warszawie, po pokazowym procesie poprzedzonym okrutnym śledztwem przeprowadzonym przez komunistyczną bezpiekę. Spośród skazanych wilnian, największą sławę zyskał „Łupaszko”, dowódca V Wileńskiej Brygady AK (zwanej Brygadą Śmierci), a działającej w 1946 roku na terenie Pomorza Gdańskiego.
Podczas całej swojej działalności, oddziały V Wileńskiej Brygady AK wykonały ponad 230 akcji, z tego większość na terytorium Borów Tucholskich. Na terenie województwa gdańskiego w 1946 zlikwidowały 39 osób, w tym 18 funkcjonariuszy bezpieki. Pozostali to konfidenci UB, milicjanci oraz żołnierze, którzy polegli w walkach z poszczególnymi szwadronami. Akcje te, niemal sparaliżowały komunistyczną władzę na tych terenach, mimo jej blisko 100-krotnej przewagi liczebnej.
Polecam również krótki film pt. Pomorze w hołdzie Łupaszce, patrz poniżej:

Mariusz A. Roman
[Fot. Archiwum]

piątek, 29 października 2010

O Konspiracyjnym Wojsku Polskim

Miejski Teatr Źródło oraz Miejski Dom Kultury w Radomsku zapraszają na dramat w 7 aktach "Do winy się nie poczuwam…" o Konspiracyjnym Wojsku Polskim – od momentu zawiązania po proces dowództwa KWP w Łodzi. Reżyseria według autorskiego scenariusza - Danuta Zawadzka.
30 października br. o godz. 18:00 w sali widowiskowej Miejskiego Domu Kultury w Radomsku (ul. Brzeźnicka 5) odbędzie się premiera dramatu w 7 aktach o Konspiracyjnym Wojsku Polskim – od momentu zawiązania po proces dowództwa KWP w Łodzi. Spektakl pt. „Do winy się nie przyznam...” według własnego scenariusza wyreżyserowała Danuta Zawadzka. Przedsięwzięcie przygotowały Miejski Teatr Źródło oraz Miejski Dom Kultury w Radomsku przy wsparciu Miasta Radomsko. W opracowaniu scenariusza oparto się m.in. na materiałach z Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej z Łodzi.
Więcej o Konspiracyjnym Wojsku Polskim, patrz tutaj.

darmowy hosting obrazków
Spektakl o KWP będzie można obejrzeć w tym samym miejscu również 11 listopada br. o godz. 18:00. Wstęp na obydwa przedstawienia wolny.
Konspiracyjne Wojsko Polskie, patrz poniżej:
Polecam również film o dowódcy KWP pt. „Czy warto było tak żyć?”, patrz poniżej:








MAR
[Fot. Archiwum]

wtorek, 26 października 2010

Ostatni Żołnierz Niepodległej

Przed 47 laty, 21 października 1963 roku w obławie funkcjonariuszy SB i ZOMO na Lubelszczyźnie zginął Józef Franczak "Lalek", ostatni żołnierz antykomunistycznego podziemia. Został wydany w ręce bezpieki przez krewnego zwerbowanego do współpracy z SB. Z bronią w ręku ukrywał się dokładnie 24 lata. Miał wtedy 45 lat.
Józef Franczak, (pseud. „Lalek”, „Laluś”) urodził się 17 marca 1918 r. w Kozicach Górnych. Ukończył Szkołę Podoficerską Żandarmerii w Grudziądzu. Był żołnierzem kampanii wrześniowej. Po 17 września 1939 r. dostał się do niewoli sowieckiej, z której uciekł. Już w 1940 r. wstąpił do ZWZ, a następnie do AK. Działał w podziemiu do 1944 roku. W 1944 r. jako oficer, został przymusowo wcielony do 2. Armii Wojska Polskiego. W styczniu 1945 r., będąc świadkiem wydawania wyroków śmierci na AK-owców, zdecydował się na dezercję.
Odtąd przez następne 18 lat ukrywał się przed władzą ludową. Swoją działalność w podziemiu antykomunistycznym i niepodległościowym rozpoczął w Zgrupowaniu mjr Hieronima Dekutowskiego „Zapory”. W 1947 r. związał się z oddziałem kpt. Zdzisława Brońskiego „Uskoka”. Po śmierci „Uskoka” ukrywał się, samotnie wykonując kilka akcji w Lublinie i okolicach. Nie skorzystał z amnestii ogłoszonej w 1956 r. Przetrwał w konspiracji antykomunistycznej 18 lat.

darmowy hosting obrazków
"Lalek" nie budował świetnie zamaskowanych bunkrów, aby przebywać w nich przez wiele miesięcy. Był w ciągłym ruchu, często zmieniając kwatery. Jak szacowali funkcjonariusze UB/SB, jego siatka współpracowników liczyła około dwustu osób, co jest liczbą imponującą, tym bardziej że za udzielanie pomocy tak "niebezpiecznemu bandycie" groził kilkuletni wyrok więzienia.
Jego miejsce pobytu zostało ustalone przez organy bezpieczeństwa w wyniku donosu agenta SB Stanisława Mazura TW ps. "Michał" dopiero w październiku 1963 r. Zginął podczas obławy we wsi Majdan Kozic Górnych, patrz tutaj.
darmowy hosting obrazków
W prosektorium Zakładu Medycyny Sądowej w Lublinie przeprowadzono sekcję zwłok „Lalka” i pozbawiono je głowy, a następnie złożono w bezimiennym grobie na cmentarzu komunalnym przy ul. Unickiej w Lublinie. Dzięki pomocy pracownika cmentarza rodzinie udało się jednak ustalić miejsce pochówku. Dopiero w 1983 roku siostry "Lalusia" przeniosły prochy ciała [pozbawionego przez komunistów głowy] do rodzinnego grobowca, na cmentarzu parafialnym w Piaskach.
Więcej na temat życia i walki sierż. Józefa Franczaka "Lalka", patrz tutaj.
darmowy hosting obrazków
17 marca 2008 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński nadał pośmiertnie ostatniemu żołnierzowi wyklętemu - Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Józef Franczak został odznaczony za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej w 90. rocznicę swoich urodzin. Odznaczenie odebrał 19 października 2008 w Lublinie - syn Marek Franczak.
Polecam również krótkie filmy:
„Żołnierzom Wykletym”
„Ostatni partyzant 1963”
Mariusz A. Roman
[Fot. Archiwum]

poniedziałek, 4 października 2010

Teatr TVP: „Przerwanie działań wojennych”

Jest noc z 2 na 3 października 1944. Sześćdziesiąty trzeci dzień Powstania Warszawskiego. Do dworku położonego w Ożarowie pod Warszawą przybyli oficerowie Komendy Głównej Armii Krajowej w celu pertraktowania najkorzystniejszych dla strony polskiej warunków zakończenia powstania. Tak rozpoczyna się najnowsza inscenizacja Sceny Faktu pt. "Przerwanie działań wojennych", która zostanie wyemitowana w poniedziałek, 4 października o godz. 21.30 w TVP 1.
darmowy hosting obrazków
Spektakl „Przerwanie działań wojennych” dotyczy rozmów pomiędzy oficerami Komendy Głównej AK a Erichem von dem Bachem - głównodowodzącym siłami niemieckimi walczącymi z Powstaniem w Warszawie. Scenariusz Juliusza Machulskiego został napisany na podstawie relacji Kazimierza Iranka-Osmeckiego znanej pod tytułem „Ostatni akt” i opublikowanej przed paroma laty w Polsce w zbiorze „Powołanie i przeznaczenie”.
Kazimierz Iranek-Osmecki, jako szef polskiej delegacji, zapisał precyzyjnie przebieg kilkunastu godzin negocjacji, jakie Powstańcy prowadzili z von dem Bachem w Ożarowie pod Warszawą. Mało kto zdaje sobie sprawę z sukcesu polskich negocjatorów. Mimo militarnej przegranej Powstania, był to bowiem sukces. Przez 63 dni zawodowa armia niemiecka, nie mogła pokonać armii słabo uzbrojonych Powstańców. Gdyby Niemcy mogli złamać opór Warszawy siłą, nigdy nie przystąpiliby do rozmów. Armia Krajowa nie podpisała bezwarunkowej kapitulacji, ale poddała się na własnych warunkach.

darmowy hosting obrazków
Imponuje niezłomna postawa polskich negocjatorów podczas prowadzonych rozmów. W finale sami są chyba zdumieni, że uzyskali wszystko to, co było w tej tragicznej sytuacji możliwe do uzyskania. Począwszy od określenia, że koniec powstania będzie się nazywać przerwaniem działań wojennych, a nie kapitulacją, że złożenie broni przez powstańców nastąpi nie wcześniej niż w ostatnim momencie, czyli w trakcie wymarszu z Warszawy, że powstańcom zostanie nadany status kombatantów i będą traktowani jak jeńcy aliantów zgodnie z konwencją genewską z 1929 r., że do niewoli będą prowadzeni przez żołnierzy Wehrmachtu, a nie członków cudzoziemskich sił podległych SS. I jeszcze jedno: opuszczający Warszawę i prowadzeni do niewoli powstańcy mieli prawo nieść polską flagę, co wyraźnie widać na zdjęciach archiwalnych wykorzystanych w finale spektaklu.
Sam Von dem Bach w czasie rozmów spędzonych z Polakami, wielokrotnie podkreślał ich sprawność i bojową skuteczność. Nie mógł się nadziwić, że w warunkach konspiracji tak świetnie udało się wyszkolić młodych żołnierzy.
Przypomnijmy, Scena Faktu pojawiła się w Teatrze Telewizji na początku lat 60-tych i była w nim stale obecna do początku lat 90-tych. Po kilkunastu latach przerwy, pierwszy na realizację tego rodzaju przedstawienia zdecydował się Ryszard Bugajski, scenarzysta i reżyser „Śmierci rotmistrza Pilackiego”. I jak dotychczas każda premierowa emisja Sceny Faktu gromadziła bardzo dużą widownię, która z ogromnym zainteresowanie przyjęła powrót na antenę tego typu inscenizacji. „Przerwanie działań wojennych” to przedostatnia premiera Teatru TV w tym roku.

Mariusz A. Roman
[Fot. TVP/Jerzy Schejbal]

środa, 29 września 2010

Rajd szlakiem mjr Żubryda

Stowarzyszenie Pamięci SBO NSZ "Zuch" Antoniego Żubryda i Gmina Korczyna zapraszają w dniach 1-3 października 2010 r. do udziału w I Rajdzie Szlakiem Żołnierzy Wyklętych mjr. Antoniego Żubryda "Zucha".
Jednym z największych antykomunistycznych oddziałów zbrojnych działających po tzw. wyzwoleniu na terenie ówczesnego województwa rzeszowskiego był oddział dowodzony przez Antoniego Żubryda. Operował na terenie powiatów sanockiego, brzozowskiego i krośnieńskiego w latach 1945-1946.
I to właśnie szlakiem bojowym tego oddziału odbędzie się w najbliższy weekend - I Rajd Szlakiem Żołnierzy Wyklętych mjr. Antoniego Żubryda "Zucha":
W piątek ok. godz. 9.00 z rynku w Sanoku uczestnicy wyruszają trasą Sanok - Niebieszczany - Bukowsko. Dojazd na nocleg w Brzozowie.
W sobotę trasa Brzozów - Malinówka (krzyż w pobliżu miejsca śmierci majora Żubryda i jego żony) - Korczyna k/Krosna.

darmowy hosting obrazków
W niedzielę:
- 11.00 - Msza Święta w intencji poległych i pomordowanych dowódców i żołnierzy SBO NSZ "ZUCH" (Sanktuarium św. J.S. Pelczara);
- 12.30 - widowisko plenerowe w Rynku w Korczynie - "Żubryd schodzi z gór", inspirowane zajęciem Korczyny przez Batalion "Żubrydowców" w 1945;
- 14.00 - panel historyczny pt. "SBO NSZ "Zuch" na tle oporu przeciw komunizmowi 1944-1947" (seria narad - Dom Strażaka).
Więcej na temat mjr. Antoniego Żubryda ps. "Zuch", patrz tutaj.
Polecam również krótki film poświęcony pamięci Janiny i Antoniego Żubrydów, patrz poniżej:


[Fot. Archiwum]

sobota, 21 sierpnia 2010

Pamięci Brygady Syberyjskiej

W dniach 21 – 29 sierpnia br. miasto Chorzele (na północnym Mazowszu) będzie obchodziło Dni Pamięci Brygady Syberyjskiej – cykl uroczystości mających upamiętnić wojnę polsko-bolszewicką z 1920 roku i wydarzenia, które rozegrały się pod Chorzelami 90 lat temu.

darmowy hosting obrazków
Dni Pamięci mają być hołdem dla żołnierzy należących do Brygady Syberyjskiej – jednej z najbardziej zapomnianych formacji wojny z bolszewikami. 23 sierpnia 1920 roku polscy żołnierze stoczyli nierówną bitwę z cofającymi się oddziałami kozackimi z III Korpusu Konnego Gaj-Chana. W trakcie walk i już po ich zakończeniu bolszewicy okrutnie obchodzili się z polskimi żołnierzami: żywym obcinali ręce szablami, martwe ciała zaś okrutnie kaleczyli. W ten sposób zamęczono 74 żołnierzy.
Po przejściu frontu miejscowa społeczność pochowała wszystkich zamordowanych we wspólnej mogile i szybko przystąpiła do budowy pomnika. Niestety, skromne środki, którymi wówczas dysponowano, pozwoliły tylko na wystawienie niewielkiego monumentu i ogrodzenie całej kwatery. Tu jednak do 1939 roku odbywały się wszystkie ważniejsze uroczystości państwowe, w których brała udział m.in. Straż Graniczna (do wybuchu wojny Chorzele były miasteczkiem nadgranicznym, leżącym nad granicą z Prusami Wschodnimi).

darmowy hosting obrazków
Po roku 1945 mogiła Sybiraków powoli popadała w zapomnienie. Kolejne pokolenia nie mogły głośno mówić, kto został pochowany na chorzelskim cmentarzu, ani w jakich okolicznościach ci ludzie ponieśli śmierć. Dopiero przemiany po roku 1989 pozwoliły na to, by rozpocząć dzieło przywracania pamięci tym bohaterom. Trzeba było jednak czekać prawie 20 lat, by odnowić to, co rozpoczęła społeczność chorzelska wiele lat temu.
W 2007 roku z inicjatywy jednego z mieszkańców Chorzel, Bolesława Więckowskiego, rozpoczęto wielkie dzieło odnowy zniszczonej kwatery Sybiraków. Ciężar prac wzięło na siebie Towarzystwo Przyjaciół Chorzel. W ciągu trzech lat dzięki ofiarności lokalnej społeczności i przychylności samorządów a także kościoła katolickiego udało się wystawić okazały pomnik i gruntownie odnowić kwaterę. Finał tych prac nastąpi w niedzielę, 22 sierpnia, podczas oficjalnego odsłonięcia pomnika i całej mogiły.
Aby odpowiednio uczcić wydarzenia z 1920 roku, a zarazem docenić wysiłek mieszkańców miasta i gminy przy budowie pomnika, organizatorzy postanowili przygotować cykl wydarzeń i uroczystości o różnorodnym charakterze. Do najważniejszych należeć będą:
21 sierpnia – KARAWANA EUROPA, wędrujący festiwal animacji i sztuki, organizowany wspólnie z Mazowieckim Centrum Kultury i Sztuki.
22 sierpnia – odsłonięcie pomnika i kwatery żołnierzy Brygady Syberyjskiej.
23 sierpnia – występ orkiestry koncertowej i solistów Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego.
28 sierpnia – sesja popularnonaukowa „1000 lat pogranicza Chorzel”.
29 sierpnia – Piknik Naukowy „Spotkania z Historią” oraz plenerowy pokaz filmowy.
Szczegółowy program obchodów, patrz tutaj.
Organizatorami Dni Pamięci Brygady Syberyjskiej są: Towarzystwo Przyjaciół Chorzel, Burmistrz Miasta i Gminy Chorzele oraz Starosta Powiatu Przasnyskiego.
[Fot. Archiwum]