Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Romuald Szeremietiew. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Romuald Szeremietiew. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 września 2010

Armia Klicha nie obroni Polski

W dzisiejszym „Naszym Dzienniku” ukazał się wywiad z prof. KUL dr. hab. nauk wojskowych Romualdem Szeremietiewem, byłym ministrem oraz wiceministrem obrony narodowej, pod jakże wymownym tytułem: „Armia Klicha nie obroni Polski”. Poruszony w nim został beznadziejny stan Wojska Polskiego, a zwłaszcza polskich sił powietrznych. Obszerne fragmenty wywiadu przedstawiam poniżej:

darmowy hosting obrazków
Jak ocenia Pan wyposażenie naszych Sił Powietrznych?
- Mamy w Polsce 48 nowoczesnych samolotów F-16. Będą jednak one zdolne do wykonywania zadań bojowych, zdaje się, dopiero w 2018 roku. Ponadto na uzbrojeniu znajduje się jeszcze 31 myśliwców Mig-29 (będą wycofane do 2025 roku) i 44 stare szturmowce Su-22, przewidziane na złom za sześć lat. Wkrótce w ogóle nie będzie jednak odrzutowych samolotów szkoleniowych, ponieważ iskry (54 maszyny) znikną z Dęblina w przyszłym roku. Stosunkowo liczne jest natomiast lotnictwo transportowe: 11 nowych samolotów CASA (plus 1 zamówiony), 3 używane amerykańskie C-130 Hercules (łącznie będzie ich 5) i 17 samolotów bryza (zamówiono dodatkowo 12). Będziemy mieli malejącą z czasem liczbę samolotów bojowych, żadnych do szkolenia pilotów i pokaźną flotę do transportowania żołnierzy.
Na szkolenia dla pilotów i paliwo brakuje pieniędzy...
- W tej kwestii w 2009 roku pojawił się meldunek generała Anatola Czabana, ówczesnego szefa Szkolenia Sił Powietrznych. Pisał on, że w 2008 roku nie udało się zrealizować żadnego z zadań szkoleniowych w Siłach Powietrznych, a na rok 2009 w lotnictwie brakowało ponad 50 proc. paliwa. Sądzę, że wystarczającym komentarzem w tej kwestii jest odejście ze służby p.o. szefa lotnictwa - gen. Krzysztofa Załęskiego, który według nieoficjalnych doniesień uznał, że nie ma wpływu na system szkolenia pilotów i planowanie lotów.
Obserwujemy, że nie lepiej jest w pozostałych rodzajach sił zbrojnych, o czym świadczą chociażby odejścia ze służby kolejnych generałów.
- To prawda. Dymisji było sporo. Pamiętamy spektakularne odejście dowódcy Wojsk Lądowych - gen. Waldemara Skrzypczaka. Wymowna jest także niedawna dymisja gen. Wiesława Michnowicza, który od lipca ubiegłego roku stał na czele Zarządu Szkolenia P-7 Sztabu Generalnego WP. Dymisję złożył na dwa lata przed końcem swojej kadencji. Generał Michnowicz odpowiadał za szkolenie polskiej armii. Zrezygnował ze stanowiska, bo nie było pieniędzy na to, za co odpowiadał jako szef P-7. Mówienie w tej sytuacji o profesjonalizacji armii jest ponurym żartem.

darmowy hosting obrazków
Jak z perspektywy czasu ocenia Pan zakup F-16?
- Współczesny samolot bojowy to bardzo droga broń. Trzeba dobrze zastanowić się przy podejmowaniu decyzji. Polska kupiła F-16, który jest samolotem tzw. IV generacji. Obecnie w lotnictwie następuje jednak zmiana generacyjna uzbrojenia. Kłopot mamy taki, że w innych armiach zaczną wkrótce wchodzić na uzbrojenie samoloty V generacji (F-35). Polska z racji braków finansowych nie ma pieniędzy na zakup najnowszych aparatów, a więc za kilka lat ponownie będziemy mieli przestarzałe samoloty. Chyba nie potrzeba w tym miejscu dodatkowego komentarza.
Inny problem stanowią przyszłe remonty tych samolotów, ponieważ Amerykanie nie zgodzili się, aby F-16 remontowały inne kraje, które za tą samą usługę żądają kilka razy mniej pieniędzy.
- W 2007 roku pojawiły się doniesienia prasowe o sfinalizowaniu rozmów z Amerykanami w sprawie uruchomienia w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 2 w Bydgoszczy centrum serwisowego samolotów F-16. Okazuje się, iż wielokrotnie powtarzane oczekiwanie wykorzystania WZL-2 do wsparcia eksploatacji F-16 w Siłach Powietrznych RP, sygnalizowane co najmniej od 2004 roku, pozostaje tylko możliwością. Zapowiadanego centrum ciągle nie ma. Nie mogę też zrozumieć, dlaczego nie możemy obsługiwać naszych "efów" tak, jak chcemy.
Prezydent Bronisław Komorowski podczas wizyty w Łasku w ubiegłą sobotę powiedział, że F-16 będą u nas używane w 2016 roku i pozostaną w eksploatacji do przynajmniej roku 2030.
- Samoloty Mig-29 będą na uzbrojeniu do 2025 roku, a F-16, według prezydenta Komorowskiego, tylko pięć lat dłużej. Rodzi się więc wątpliwość, po co w 2002 roku kupiono nowe samoloty. Dla tych pięciu lat? Jakimi samolotami będą latali nasi piloci po roku 2030? Dziesięć lat temu przekonywałem, aby Polska włączyła się do amerykańskiego programu JSF samolotu V generacji, jak to zrobiły inne państwa NATO. Zamierzałem pożyczyć dwie-trzy eskadry używanych F-16, przeszkolić pilotów i zbudować infrastrukturę pod amerykański sprzęt. Polska po kilku latach kupiłaby samoloty V generacji i to byłby już F-35. Dzięki takiemu działaniu mielibyśmy czas na przygotowanie ludzi i logistyki i - co równie ważne - mielibyśmy najnowocześniejsze samoloty. Niestety, premier Jerzy Buzek odrzucił moje propozycje, wskazując, że odłożenie zakupu w czasie pozbawi rząd AWS korzyści offsetowych.

darmowy hosting obrazków
Statki powietrzne są na uzbrojeniu nie tylko Sił Powietrznych.
- Swoje lotnictwo mają Wojska Lądowe i Marynarka Wojenna. W działaniach lądowych ważną bojową rolę odgrywają śmigłowce, które w przypadku Sił Powietrznych pełnią funkcje pomocnicze. Polskie siły zbrojne posiadają około 240 śmigłowców. Tylko część z nich jest względnie nowa (PZL W-3 Sokół, PZL SW-4). Większość pochodzi z lat 1975-1989. Stąd ich niska sprawność, wynosząca zaledwie 47 proc. stanu (dane z 2008 roku). Do tego wojska lądowe nie mają nowoczesnego śmigłowca uderzeniowego. W tej kategorii mamy tylko 35 ponad 20-letnich Mi-24. Sztab Generalny WP wskazywał na konieczność zakupu 150-156 śmigłowców. MON deklarowało, że ma środki na 51 maszyn. W październiku ubiegłego roku minister Bogdan Klich zapowiedział, że w latach 2013-2018 kupi 26 śmigłowców. Nie było wśród nich śmigłowców uderzeniowych. Teraz, gdy rząd zamierza obniżyć procent PKB na obronę, wątpię, aby nawet ten okrojony projekt śmigłowcowy został zrealizowany.
A w jakim stanie znajduje się lotnictwo Marynarki Wojennej?
- Lotnictwo morskie posiada 11 samolotów i 17 śmigłowców przeznaczonych do wykonywania zadań rozpoznawczych i ratowniczych. Ma też 15 śmigłowców do zwalczania okrętów podwodnych (jedenaście z nich to Mi-14 z połowy lat 70. ubiegłego wieku). Po wycofaniu myśliwców Mig-21 marynarka nie ma ani jednego samolotu bojowego. Nie wiem więc, jakie samoloty mają wykonywać zadania bojowe nad Bałtykiem.
Jakie znaczenie ma silne lotnictwo dla bezpieczeństwa Polski?
- Zagrożenia militarne bezpieczeństwa państwa mogą pojawić się na lądzie, morzu i w powietrzu. Przyjmujemy, że w obecnym położeniu geopolitycznym Polsce nie grozi napaść na lądzie. Ponadto w razie takiej napaści agresor musi wcześniej dokonać mobilizacji sił i skoncentrować jednostki w rejonach wyjściowych do ataku. Takie działania przy obecnych środkach rozpoznania trudno jest ukryć. Teoretycznie powinniśmy mieć czas, aby przygotować obronę kraju. Inaczej jest w przypadku ataku z powietrza lub morza. Samolotów, rakiet oraz okrętów można użyć z zaskoczenia. Polska, chcąc zapewnić sobie bezpieczeństwo, musi więc dbać o obronę swojej przestrzeni powietrznej i morskiej. Tymczasem Siły Powietrzne mogą takie zadania wypełnić w stopniu ograniczonym, natomiast stan obrony przeciwlotniczej kraju i Marynarki Wojennej jest katastrofalny.
Minister Bogdan Klich w czasie uroczystości objęcia zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi przez prezydenta Komorowskiego powiedział, że przekazuje dobre wojsko. Prezydent nie jest w tym względzie szczególnie wymagający, jako minister obrony zapewniał, że "polski pilot poleci na wrotach od stodoły".
- Oceniając lotnictwo, widać, że obrona polskiego nieba nie jest według MON zadaniem najważniejszym. Szef ministerstwa obrony chełpi się, że w krótkim czasie stworzył "profesjonalną" armię zawodową. Ta armia, według norm taktycznych, będzie w stanie obronić 1 procent powierzchni kraju. Tragicznym obrazem stanu bezpieczeństwa kraju jest organizacja i wykonanie lotu do Smoleńska 10 kwietnia br. Państwo polskie nie potrafiło zadbać o bezpieczeństwo prezydenta RP i najwyższych dowódców wojskowych. Nie wydaje mi się, aby to wszystko upoważniało kogokolwiek do odczuwania dumy.
Całość wywiadu, patrz tutaj.
MAR/naszdziennik.pl
[Fot. Archiwum własne]

środa, 21 października 2009

Konferencja nt. uchodźstwa niepodległościowego

Z inicjatywy Światowej Rady Badań nad Polonią, Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, Polskiego Towarzystwo Naukowe na Obczyźnie w Londynie oraz Muzeum Wychodźstwa Polskiego – w dniach 23 – 24 października 2009 roku odbędzie się w Warszawie: Międzynarodowa Konferencja Naukowa pt.: "Niepodległościowe uchodźstwo polskie w Europie i na świecie i jego rola w pomocy Krajowi po układzie jałtańskim 1945-1990". Patronat konferencji objął p. Ryszard Kaczorowski, Prezydent RP na Uchodźstwie.

darmowy hosting obrazków
Konferencja mieści się w planach obchodów rocznic 1939-1989-2009, które przyczynią się do uwidocznienia wizerunku Polski w Europie i na świecie. Od strony organizacyjnej, to wydarzenie naukowe przygotował kierownik Zespołu Historycznego Formacji Niepodległościowej prof. Wiesław Wysocki z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Ramowy program konferencji pt.: „Niepodległościowe Uchodźstwo Polskie w Europie i na świecie i jego rola w pomocy krajowi po układzie jałtańskim 1945 – 1999”.
Miejscem konferencji będą Łazienki Królewskie – Podchorążówka, Warszawa ul. Agrykoli1. Konferencję rozpocznie część oficjalna w piątek, 23 października w godz.: 9.15 - 11.00.
Sekcja I, godz.13.00-17.00
Rząd RP na uchodźstwie: instytucje organizacje niepodległościowe w Wielkiej Brytanii, Europie i na świecie.
Sekcja II, godz13.00-17.00
Obraz wszechstronnej pomocy Krajowi przez niepodległościowe uchodźstwo.
Sekcja III, godz. 13.00-17.00
Akcje uchodźstwa na terenie międzynarodowym na rzecz niepodległości Polski.
Sekcja IV, godz.13.0017.00
Krajowe formacje niepodległościowe i ich dążenie do realizacji narodowych imponderabiliów oraz ich relacje z niepodległościowymi ośrodkami na emigracji.
W sekcji tej wystąpią m.in.:
Prof. dr hab. Romuald Szeremietiew - „Panorama krajowych środowisk niepodległościowych w ostatnich latach PRL, na tle tzw. opozycji”.
Dr Sławomir Cenckiewicz – „Spór niepodległościowców z „opozycją konstruktywną” wokół przełomu w 1989 r. w świetle materiałów MSW”.
Dr Janusz Kamocki – „Niepodległościowcy z okresu Solidarności i ich stosunek do rządu RP na uchodźstwie”.
Dr Jan Parys – „Wokół spotkania w Ramzau”.
W panelu zabiorą również głos uczestnicy konferencji zorganizowanej w maju 1988 roku w austriackich Alpach w Ramzau, która odbyła się w obecności przedstawicieli rządu RP na Uchodźstwie.
Sobota, 24 października
Sekcja I, godz. 9.00-10.30
Rząd RP na uchodźstwie: Instytucje i organizacje niepodległościowe w Wielkiej Brytanii, Europie i na świecie.
Sekcja II, godz. 9.00-13.00
Obraz wszechstronnej pomocy Krajowi przez niepodległościowe uchodźstwo.
Sekcja III, godz. 9.00-13.00
Krajowe formacje niepodległościowe i ich dążenia do realizacji narodowych imponderabiliów oraz ich relacji z niepodległościowymi ośrodkami na emigracji.
Godz. 14.00-16.00
Dyskusja panelowa, zgłaszanie wniosków, podsumowanie i zakończenie konferencji w Sali im. Ignacego Paderewskiego.
Mariusz A. Roman
[Fot. Archiwum]

czwartek, 11 czerwca 2009

Konferencja Formacji Niepodległościowej

„Zwycięstwa nie było. Wprawdzie komunizm legł, ale jego aparat dostał szansę przetrwania i dalszej egzystencji. Polska jest niepodległa wbrew koncepcjom komunistów, wbrew zachowawczym elitom, które poszły na koncesje z upadającym reżimem. Niepodległość jest przez to ułomna i niewykorzystana zgodnie z aspiracjami narodu. Rzutuje to na rozwój gospodarki, jakość życia, kształtowanie kultury, wychowanie młodzieży. Ma to znaczenie dla ochrony interesów Polski i rodzimych wartości” – mówił Waldemar Pernach, który był moderatorem sobotniej Konferencji Formacji Niepodległościowej.

darmowy hosting obrazków
„Organizacje antykomunistyczne o charakterze niepodległościowym, nurt niepodległościowy, formacja niepodległościowa. Rozmaicie nas nazywano, ale wyróżniało jedno – wspólne dążenie do niepodległości, która jest gwarantem wolności wyboru. Zarzucano nam brak realizmu i brak mocy do obalenia komunizmu. Próbowano nas wyeliminować przez wyszydzanie, pomawianie i przemilczanie. Nie mieliśmy oręża, ale naszym narzędziem walki była wiara w odwieczne pragnienie wolności narodu polskiego, którą pobudzaliśmy i podtrzymywaliśmy. Podstawą naszej nadziei na rychłe obalenie zniewalającego ustroju, była analiza układu sił w kraju i polityce globalnej. Uważaliśmy, że właśnie w tamtym czasie komunizm można było obalić bez żadnych koncesji na jego rzecz” – podkreślał w swoim wystąpieniu Waldemar Pernach z Unii Demokratów „BAZA”.
W ubiegłą sobotę, 6 czerwca z inicjatywy Kornela Morawieckiego oraz Romualda Szeremietiewa odbyła się Konferencja Formacji Niepodległościowej pt. Czy okrągły stół był potrzebny? W obradach wzięło udział 138 osób z różnych organizacji i środowisk, przybyłych z całej Polski. Wśród prelegentów, o których wspominałem wcześniej -patrz poniżej, zabrakło jedynie Krzysztofa Wyszkowskiego, który nie mógł przybyć z powodu choroby.

darmowy hosting obrazków
Po oficjalnych wystąpieniach odbyła się ciekawa dyskusja, w której głos z sali zabrali m.in.:
Hubert Kossowski (delegat NSZZ „Solidarność”), który przedstawił swoje działania w kilku organizacjach (w tym: Porozumieniu Centrum) na rzecz niepodległości i eliminacji spuścizny po komunizmie. Stwierdził m.in., że przy „okrągłym stole” wręcz manifestowano wrogie stanowisko do ruchu niepodległościowego. Takie według niego opinie, przeważały wtedy w Komitecie Obywatelskim. Kossowski poinformował również, że w Warszawie ma powstać muzeum komunizmu, postulował zatem, by nad jego formą i nazwą przeprowadzić poważną dyskusję.
Hanna Szczepanowska (żołnierz „Szarych Szeregów”), przybliżyła zebranym obecną sytuację w środowisku akademickim. Proponowała także nawiązanie kontaktów z dzisiejszym NZS-em, w celu zorganizowania cyklu konferencji dla młodzieży, podczas których należałoby budzić patriotyzm i dumę narodową.

darmowy hosting obrazków

Adam Chajewski („Niepodległość’), stwierdził, że 4 czerwca Naród wypowiedział się za niepodległością, a elity opozycji konstruktywnej pozostały uległe władzom komunistycznym.
Janusz Szkutnik (Ogólnopolski Komitet Oporu Rolników) przypomniał zebranym, że OKOR był przed 20 laty przeciwny „okrągłemu stołowi”. Koncepcję niepodległościową propagował w tej formacji m.in.: Józef Teliga.
Edward Dulewicz (Konfederacja Polski Niepodległej), były łącznik KPN z „Solidarnością” na terenie województwa białostockiego, mówił, że „okrągły stół” stał się płaszczyzną do utrzymania funkcji państwowych i gospodarczych przez elity władzy komunistycznej. Według niego cała rozgrywkę wygrali komuniści, a przede wszystkim Wojskowe Służby Informacyjne i bezpieka.
Prof. Wiesław Wysocki (Uniwersytet im Kardynała Stefana Wyszyńskiego) stwierdził, że istnieje historia alternatywna. - Nie przeciwstawiajmy faszyzmu komunizmowi. Te dwa systemy wyrastają z jednego pnia. Potrzebna jest prawdziwa historia formacji niepodległościowej, ich przywódców i wybitnych postaci tego nurtu – mówił Wysocki. Według niego współcześni historycy stawiają za mało pytań, które pozwoliłyby uzyskać pełen obraz zakulisowych działań agenturalnych, ich wpływu na prawdziwy obraz historii i omawianych faktów.
Na zakończenie obrad zabrał ponownie glos Romuald Szeremietiew (Polska Partia Niepodległościowa), który stwierdził, że najważniejszym prawem człowieka jest prawo do prawdy, a prawda jest ważna dla przyszłości Polski. - Prawdę trzeba nieustannie poznawać i szerzej propagować. Ludzie ruchu niepodległościowego ciągle są niedoceniani i lekceważeni, często żyją w ubóstwie – mówił Szeremietiew. Zwrócił jednocześnie uwagę, że o niepodległość mogą walczyć jedynie ludzie z silnym charakterem, którzy nie podejmą współpracy na szkodę kraju za doraźne korzyści osobiste.
Organizatorzy zapowiedzieli wydanie materiałów z konferencji w wersji książkowej.
Konferencję zorganizowano przy współpracy Instytutu Pamięci Narodowej, Stowarzyszenia Solidarności Walczącej, Archiwum Akt Nowych oraz Narodowego Centrum Kultury.

Mariusz A. Roman
(Na załączonych zdjęciach: Konferencja Formacji Niepodległościowej Fot. Krystyna Cybula; Młodzież z Polskiej Partii Niepodległościowej na szlaku Kadrówki w 1989r. Drugi od lewej Sławomir Cenckiewicz; Winieta pisma PPN „Sprawa”).

sobota, 6 czerwca 2009

Czy okrągły stół był potrzebny?

Kornel Morawiecki oraz Romuald Szeremietiew zapraszają na sobotnią konferencję Formacji Niepodległościowej pt. Czy okrągły stół był potrzebny? Konferencję zorganizowano przy współpracy Instytutu Pamięci Narodowej, Stowarzyszenia Solidarności Walczącej i Archiwum Akt Nowych.

darmowy hosting obrazków
„Dokonano fałszerstwa historycznego, które miało swój początek i trwa nadal. Została z premedytacja wymazana ze świadomości narodu bardzo aktywna i liczebna formacja niepodległościowa. Manipulacji tej ulegli również badacze najnowszej historii Polski nie podejmując tego tematu w swoich opisach. Do formacji tej przynależne były partie i organizacje ogólnopolskie o dużej liczebności członków i grupy mniejsze o regionalnym zasięgu. Różnicowały je zasady ideowe, ale jednoczył wspólny dalekosiężny cel wybicia się na niepodległość. Organizacje te miały jednoznaczną ocenę okupacji komunistycznej i awersje do współdziałania z władzami PRL-u – pisze w swoim wprowadzeniu Waldemar Pernach, który będzie moderatorem sobotniej konferencji.
Program konferencji:
11.00 – 12.30 część historyczna, podczas której przewidziano wystąpienia:
1. Tadeusz Stański - Pierwsze próby, admiratorzy, uczestnicy;
2. dr Kornel Morawiecki - Solidarność Walcząca wobec Okrągłego Stołu;
3. dr Romuald Szeremietiew - PPN – stanowisko wobec Okrągłego Stołu;
4. Jacek Smalcerz - Niezależny Ruch Ludowy wobec Okrągłego Stołu;
5. Krzysztof Wyszkowski - Spod stołu – refleksje po latach;
6. dr Andrzej Anusz - NZS w latach 1988/1989.
12.30 – 13.15 przerwa
13.15 – 14.15 cześć problemowa, podczas której wystąpią:
1. dr Jan Żaryn - rola Kościoła w przemianach 1989r;
2. dr Jerzy Targalski - Samolikwidacja komunizmu;
3. dr Barbara Fedyszak-Radziejowska - Zespół, czyli socjologowie w roli łącznika pomiędzy dołami a górą podziemnej Solidarności;
4. Jan Annusewicz - Emigracja, Wolna Europa, Kultura wobec okrągłego stołu.
14.15 – 16.00 wystąpienia z sali i dyskusja uczestników
Prowadzenie konferencji - Waldemar Pernach.
Ustalono czas wystąpień na 10 – 15 min. Jak zapowiadają organizatorzy, wystąpienia będą nagrywane i wydane w formie książkowej. Konferencja jest przygotowana przez Formację Niepodległościową w skład której wchodzą organizacje w podziemiu skupione w Porozumieniu Partii i Organizacji Niepodległościowych oraz organizacje nurtu niepodległościowego:
„AN” - Akcja na Rzecz Niepodległości,
Chrześcijańska Demokracja -- Stronnictwo Pracy,
Grupa Polityczna SAMOSTANOWIENIE,
Konfederacja Polski Niepodległej,
„Niepodległość” - Organizacja Liberalnych Demokratów,
Niezależne Zrzeszenia Studentów Polskich,
Ogólnopolski Komitet oporu Rolników,
Polska Partia Niepodległościowa,
Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela,
Ruch Polityczny WYZWOLENIE,
Ruch Wolnych Demokratów,
„Solidarność Walcząca”,
Unia Demokratów „BAZA”,
Kluby Służby Niepodległości – śp. Wojciecha Ziembińskiego,
„Działalność formacji niepodległościowej nasiliła się po stanie wojennym, w latach osiemdziesiątych i pozostawiła po sobie znaczącą i bogatą spuściznę, wartą zbadania i upowszechnienia. Kolportowano liczne tytuły gazetek i czasopism. Istniały wydawnictwa drukujące współczesnych klasyków konserwatyzmu i liberalizmu. Drukowano książki współczesnych, polskich pisarzy emigracyjnych. Poszczególne organizacje lub tworzone porozumienia prasowe i wydawnicze posiadały własną bazę poligraficzną i kolportaż, co nie znaczy, że nie drukowały pism „Solidarności” lub odrzucały współpracę ze Związkiem.

darmowy hosting obrazków
Organizowano wspólne demonstracje, ulotkowania, pomoc prześladowanym i więzionym. Znamienne i godne upowszechnienia jest, że współpraca organizacji niepodległościowych doprowadziła do zorganizowania w Austrii pod koniec lat osiemdziesiątych konferencji z przedstawicielami Rządu Polskiego na uchodźstwie. Wystosowano listy do głów państw wspierających walkę z komunizmem. Opracowano wiele dokumentów m.in. przesłanie do Polaków i innych narodów bloku sowieckiego, pobudzające do walki o niepodległość, która jest podstawowym gwarantem demokracji i suwerenności państwa.
Nic więc dziwnego, że działalność i postawa ideowa formacji niepodległościowej budziła niechęć grupy, która ograniczała się tylko do reformy socjalizmu i za polską rację stanu przyjmowała pozostanie w sowieckiej strefie wpływów” – czytamy dalej we wprowadzeniu Waldemara Pernacha.
Konferencja rozpocznie się w sobotę 6 czerwca br. o godz. 11.00 w sali Instytutu Pamięci Narodowej przy ul. Marszałkowskiej 17 w Warszawie. Wstęp wolny. Organizatorzy dziękują za współfinansowanie Narodowemu Centrum Kultury.
Mariusz A. Roman
(Na załączonych zdjęciach: Winieta pisma młodzieży PPN z Gdańska; Sala plenarna podczas obrad „Okrągłego Stołu Fot. PAP/Zbigniew Matuszewski)