Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Powiernictwo Polskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Powiernictwo Polskie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 stycznia 2010

Niemcy fałszują miejsca urodzenia

Landy Bawarii, Hesji i Meklemburgii-Pomorza Przedniego przyjęły zasadę, iż osoby urodzone w latach 1945-1990 na terenach dawnej Rzeszy Niemieckiej przyznanych Rzeczpospolitej Polskiej na mocy traktatu poczdamskiego będą miały w dokumentach potwierdzających tożsamość wpisywane Niemcy, jako kraj urodzenia – czytamy w liście Powiernictwa Polskiego do Jerzego Millera, Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.

darmowy hosting obrazków
Powiernictwo Polskie wystosowało 17 stycznia br. list do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji RP, w którym protestuje przeciwko praktykom stosowanym w niektórych niemieckich landach, czytamy w nim także:
Szanowny Panie Ministrze!
Traktowanie ziem przyznanych Polsce na mocy decyzji mocarstw sojuszniczych jako terytorium Niemiec będących pod tymczasową polską administracją (a może okupacją?) uznajemy za wydarzenie ze wszech miar skandaliczne. Uważamy, że Rzeczpospolita Polska nie może w żadnym wypadku akceptować takiej praktyki.
Apelujemy do Pana Ministra, by zechciał niezwłoczne przygotować akty prawne oraz wydać stosowne polecenia służbowe prowadzące do nie uznawania - w sprawach urzędowych w Polsce - dowodów tożsamości z fałszywym krajem urodzenia. Osoba urodzona na terenie Rzeczpospolitej Polskiej, a mająca w dowód tożsamości wpisane jako kraj urodzenia Niemcy powinna być traktowana jak osoba posługująca się - w sposób oczywisty - fałszywym a co najmniej błędnym dowodem tożsamości, podobnie jak np. mężczyzna posługujący się dowodem tożsamości kobiety. Reasumując taki dokument - w świetle polskiego prawa - byłby nieważny.
Przypominamy jednocześnie, iż w polskich dokumentach przyjęto zasadę wpisu jako kraju urodzenia tego państwa, na którego terytorium aktualnie leży miejsce urodzenia danej osoby. Stąd osoby, które przyszły na świat przed II wojną światową na Kresach II RP miewają w dokumentach tożsamości wpisane jako kraj urodzenia: Litwę, Białoruś lub Ukrainę. Tym bardziej powinniśmy w stosunkach cudzoziemców z polskimi urzędami egzekwować poprawne oznaczenie Polski jako kraju urodzenia – w sytuacji, gdy dana osoba urodziła się w miejscu terytorialnie należącym do Polski.
Łącząc wyrazy szacunku,
Dorota Arciszewska – Mielewczyk
Prezes Powiernictwa Polskiego
Więcej o Powiernictwie Polskiej, patrz tutaj.
[Fot. Archiwum]

wtorek, 1 grudnia 2009

Przeciwdziałać niemieckim oszczerstwom

Telewizja publiczna ZDF, informując o procesie zbrodniarza wojennego Johna Demjaniuka, kilkakrotnie powtórzyła, że był on strażnikiem w "polskim obozie zagłady Sobibór". Takie same informacje zamieściła na swoich stronach internetowych rozgłośnia Deutsche Welle. Powtarzające się w niemieckich mediach oszczercze sformułowania - fałszujące historię, wymagają bardziej zdecydowanej polskiej reakcji o którą postulują m.in. gdyńska senator RP oraz berliński adwokat.
darmowy hosting obrazków
W interpelacji senator Doroty Arciszewskiej – Mielewczyk, skierowanej dzisiaj do ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, czytamy:
„Kolejny raz mamy do czynienia ze szkalowaniem dobrego imienia Polski. Po raz kolejny robią to Ci, którzy byli autorami zbrodniczej machiny zagłady II wojny światowej – Niemcy. Jak długo przyjdzie nam jeszcze znosić tą kampanię oszczerstw hańbiącą nas, obywateli RP?
Czy Pan, Panie Ministrze zezwoli by bezkarnie uchodziły takie incydenty jak ten przy okazji procesu Johna Demjaniuka, kiedy to informując o nim niemiecka telewizja ZDF używa krzywdzącego sformułowania „polski obóz koncentracyjny” w odniesieniu do niemieckiego obozu koncentracyjnego Sobibór? Zwykłe „przepraszam” wystarczyłoby ze strony winnych gdyby było to wydarzenie jednorazowe. Mamy jednak do czynienia z chronicznymi „wpadkami” tego rodzaju i krzywda nimi wyrządzana musi doczekać się zadośćuczynienia. W związku z tym czy ma Pan zamiar przedsięwziąć odpowiednie kroki zarówno dyplomatyczne jak i prawne by tego typu incydenty nie miały już miejsca?”
Z kolei, berliński adwokat Stefan Hambura stwierdził dla dzisiejszego „Naszego Dziennika”, że skutecznym przeciwdziałaniem fałszowaniu historii w niemieckich mediach byłyby sprawy karne. - Wydaje się, że już najwyższy czas, aby polski rząd nie tylko ograniczał się do żądania sprostowań, ale zaczął występować w podobnych sprawach na drogę prawną - powiedział Hambura.
Z całą pewnością, jeden głośny proces i zasądzona duża kwota odszkodowania np. na sfinansowanie leczenia ofiar niemieckiego nazizmu, wyczuliłyby inne media naszego zachodniego sąsiada, że owo, tak często padające z polskim przymiotnikiem nieuczciwe sformułowanie, Polaków po prostu oburza.
Znany berliński adwokat, podpowiada od dawna jeszcze inny pomysł, stworzenia w centrum Berlina – Centrum Historii i Martyrologii Narodu Polskiego. Wydaje się, że inicjatywa taka byłaby skutecznym lekarstwem na zanik niemieckiej pamięci w tej materii. Zwłaszcza, że Romowie mają już na terenie Niemiec w miejscowości Heidelberg swoje Centrum Dokumentacji i Kultury, Żydzi także mają swoje Centrum w Berlinie, a obie placówki są dotowane z budżetu oficjalnych niemieckich czynników państwowych. I tylko żałować należy, że władze Niemiec, tak nierówno traktują poszczególne narody, które tyle od nich wycierpiały, w niedalekiej przecież przeszłości.
Polecam film pt. Historia Kowalskich, jako odpowiedź na niemieckie kalumnie i swoiste świadectwo prawdy, patrz tutaj.
Historia Kowalskich, ujęcia z planu zdjęciowego

Mariusz A. Roman
[Fot. Archiwum]