niedziela, 29 listopada 2009

W rocznicę Nocy Listopadowej

Mianem Nocy Listopadowej określana jest noc z 29 na 30 listopada 1830 roku, kiedy wybuchło Powstanie Listopadowe. Mija 179 rocznica wybuchu najpoważniejszego z naszych zrywów narodowościowych. Podczas którego w lipcu 1831 wybitny rosyjski poeta - Aleksander Puszkin w wierszu zatytułowanym „Pieried grobnicieju swiatoj” wzywał ducha gen. Kutuzowa na pomoc w ratowaniu Cesarstwa Rosyjskiego.

darmowy hosting obrazków
Wokół Powstania Listopadowego narosło z biegiem lat wiele mitów. A dziś funkcjonują one w świadomości społecznej jako niepodważalne dogmaty i sprawiają, że tak wielu stawia to powstanie w jednym szeregu z insurekcją kościuszkowską, krakowską czy styczniową.
Powstańcze mity
Historiografia ostatniego półwiecza obaliła większość z tych mitów, wykazując choćby to, że w roku 1831 – inaczej, niż np. w 1846, 1863 czy 1981 – zrzucenie obcej dominacji, naprawdę leżało w zasięgu naszych możliwości. I tak, choćby Jerzy Łojek rozprawił się z mitem o ogromnej rzekomo przewadze wojskowej Rosji nad Królestwem Polskim.
W latach trzydziestych XIX stulecia – na długo przed wprowadzeniem powszechnej mobilizacji, transportu kolejowego i sprawnego systemu aprowizacji – silniejszy był, bowiem nie ten, kto dysponował większym potencjałem, lecz ten, kto był w stanie szybciej uruchomić go w odpowiednim miejscu i czasie. Tu przewaga leżała bezdyskusyjnie po stronie Polaków, nie inaczej było pod względem wyszkolenia żołnierzy, nowoczesności uzbrojenia i wreszcie – zasobów finansowych. Armia rosyjska pozostawała daleko w tyle: o skali jej technicznego zacofania niech świadczy fakt, że – jak zauważył Stefan Przewalski – race, których użyli w bitwie pod Grochowem polscy rakietnicy piesi, były bronią w ogóle Rosjanom nieznaną!
Więcej na ten temat, w tekście Romana Czubińskiego, pt. Powstanie inne niż wszystkie, patrz tutaj.

darmowy hosting obrazków
Wieje grozą z ust Puszkina
Do spraw najbardziej przez historiografię polską przemilczanych należy postawa ideowa i programowa twórczość poetycka Aleksandra Puszkina tworzona w dobie Powstania Listopadowego. Akcentując tradycyjnie przyjaźń dwóch wielkich poetów – Mickiewicza i Puszkina, podkreślając ich więzy ideowe, pomija się zazwyczaj zasadniczy zwrot ideowy Puszkina z roku 1831, nie prezentuje się jego antypolskich wystąpień i poparcia dla programu cara Mikołaja I, kiedy to domagał się jak najszybszego stłumienia powstania listopadowego przez armię rosyjską. W tym samym czasie, w liście do Jelizaviety Chitrovo pisał: "Wieść o powstaniu w Polsce prawdziwie mnie wzburzyła! Nasi starzy wrogowie zostaną, więc wytępieni. (...) Wojna, która ma się zacząć, będzie wojną na eksterminację, albo przynajmniej trzeba, żeby taką była”.
Zwraca uwagę na ten fragment twórczości Puszkina Jerzy Łojek w swoich rozważaniach pt. Szanse Powstania Listopadowego, gdzie czytamy m.in.:
„W lipcu 1831 roku sytuacja na froncie polskim wydawała się z petersburskiej perspektywy jak najgorsza. Bitwa ostrołęcka była druzgocącą klęską armii polskiej, ale zdawano sobie sprawę z jej skutków jedynie w Warszawie. Dowództwo rosyjskie było pod wrażeniem strat własnych; do stolicy dochodziły wieści o rozwoju powstania na Litwie; zdawało się, że końca wojny nie widać, że siły polskie są niespożyte, że lada tydzień załamią się ostatecznie działania wojsk rosyjskich w Polsce, a wtedy u wrót cesarstwa zjawi się nieprzyjaciel równie groźny jak w roku 1812. Pod wrażeniem tych nastrojów Puszkin pisze w lipcu wiersz zatytułowany „Pieried grobnicieju swiatoj”, zwraca się ku cieniom zmarłego bohatera wojny 1812 roku - Kutuzowa, wzywa wielkiego wodza, by wskazał swego następcę: „W twym grobie entuzjazm żyje! Słyszymy tu rosyjski głos, opowiada nam o tej godzinie, gdy wiary narodowej głos wezwanie słał ku twej siwiźnie: idź, ratuj! Wstałeś i uratowałeś. Wysłuchajże i naszego wiernego głosu: wstań, ratuj cesarza, ratuj nas, starcze groźny! Na chwile ukaż się w drzwiach grobowca, ukaż się nam i natchnij entuzjazmem i chęcią do boju pułki, przez Ciebie opuszczone! Ukaz się i ręką wskaż nam w wodzów tłumie, kto Twój następca, kto wybraniec!”

darmowy hosting obrazków
14 sierpnia 1831 roku Puszkin napisał swój następny wiersz, związany z polskim powstaniem, słynną odpowiedź Oszczercom Rosji, patrz tutaj.
Puszkin, pełen gniewu, żądał w nim od Europy Zachodniej przychylnej powstaniu, by przestała się mieszać do konfliktu między Polską a Rosją. Pisał m.in.: konflikt to odwieczny, krzywdy zadawnione ciążą na nim, z jednej strony polskie najazdy na Moskwę w XVII wieku, z drugiej szturm Pragi w 1794 roku. Oburzał się na niewdzięczność Europy, która zapomniała już o orężnym czynie Rosji w latach 1812 – 1814, o wyzwoleniu wielu krajów spod dominacji Napoleona. Twórczość ta wywołały liczne sprzeciwy, między innymi polemizował z ich wymową Adam Mickiewicz w swym wierszu Do przyjaciół Moskali, patrz tutaj.
Z drugiej jednak strony wiersze Puszkina były syntezą wielkiego niepokoju społeczeństwa rosyjskiego w roku 1831. Są poniekąd dowodem, jak wielkie były szanse powstania w przekonaniu rosyjskiej opinii publicznej, jak poważnie oceniano niebezpieczeństwo grożące państwu rosyjskiemu.
Konkluzja i przestroga
Przyczyną powstania były represje i łamanie przez zaborcę konstytucji z 1815 roku. Wybuch akcji zbrojnej został przyśpieszony, zatem nie wystarczająco przygotowany. To przyśpieszenie nastąpiło, gdyż car planował użycie armii Królestwa Polskiego przeciw rewolucjonistom we Francji i Belgii.
Mimo, że do powstania doprowadziła jedynie garstka podchorążych, wsparta masami plebejskimi Warszawy, które zdobyły Arsenał, to realność odniesienia sukcesu była bardzo prawdopodobna. Zabrakło jedynie, wydawać by się mogło rzeczy najprostszej, ale jakże ważnej – zdecydowanego na wszystko kierownictwa narodowych dążeń. Podczas tamtych - 11 miesięcy walki o niepodległy byt, prawie wszyscy członkowie władz narodowych i wojskowych byli przerażeni i wstrząśnięci, byli zdecydowani powstanie za wszelką cenę stłumić i oddać się pod opiekę cara.

darmowy hosting obrazków
To właśnie wtedy, naród nasz nie po raz pierwszy i nie ostatni popełnił błąd oddając władzę w ręce osobistości, które były gotowe do pójścia na każdy kompromis, dogadania się za wszelką cenę. Natomiast wyrachowany przeciwnik skutecznie ich brał na ten lep, łudząc obietnicami. Gdy tylko jednak się wzmacniał to dawał w łeb(!), nie oglądając się na nic.
Pozostaje nam jedynie wciąż wierzyć, iż Opatrzność da kiedykolwiek jeszcze Polsce przywódcę godnego na miarę potrzeb, także w dzisiejszych czasach, takiego, który w interesie narodowej sprawy, nie ugnie się przed żadną przeciwnością. Jeżeli jednak to nie nastąpi, to sytuacje podobne do tej z okresu Powstania Listopadowego, wciąż będą się powtarzać.
Polecam również krótką retrospekcję filmową, pt. Powstanie straconych szans, patrz tutaj.
Noc Listopadowa

Mariusz A. Roman
[Fot. Wikipedia]

wtorek, 24 listopada 2009

O kulturze niezależnej w PRL

Fakt, że Polacy zdziesiątkowani przez wojnę, wyrzuceni z miejsc zamieszkania, pozbawieni warstw wyższych, potrafili – w warunkach komunistycznego zniewolenia – zachować główne wartości polskiej kultury i stworzyć społeczeństwo zdolne do politycznego działania, to fenomen na skalę światową. W Warszawie, z inicjatywy Stowarzyszenia Wolnego Słowa rozpoczęła się konferencja poświęcona kulturze niezależnej w PRL.

darmowy hosting obrazków
Rozwój kultury niezależnej, a zwłaszcza niecenzuralnych wydawnictw po 1976 roku, skłania do poważnej refleksji. Lata 1956-1976 to okres nieustannej walki i kompromisu między wolnością twórców a zapisami cenzury. Kultura tego właśnie okresu wychowała pokolenie, które stworzyło „Solidarność” i rzuciło skuteczne wyzwanie wszechwładzy PZPR.
Działacze Stowarzyszenie Wolnego Słowa podkreślają, że zorganizowana przez nich konferencja ma służyć: „wspomnieniom i refleksji nad tym, co często określamy – mówiąc do naszych dzieci – jako „nasze czasy”. Konferencja odbywa się pod patronatem prof. Katarzyny Chałasińskiej – Macukow, rektora Uniwersytetu Warszawskiego.
PROGRAM KONFERENCJI
I CZĘŚĆ - wtorek 24 listopada br. (miejsce: „Stary BUW” Uniwersytet Warszawski, I piętro, sala 107, Krakowskie Przedmieście 26/28).
Rozwój kultury „kompromisu” w PRL - droga do kultury niezależnej
*10.00 – 10.30 Powitanie i Wprowadzenie – SWS
*10.30 – 11.30 Literatura:
Marek Nowakowski,
Leszek Szaruga,
Jacek Bocheński,
* 11.45 – 12.45 Film:
Janusz Kijowski,
Magda Łazarkiewicz,
Filip Bajon,
*12.45 – 13.30 Kabaret:
Marcin Wolski,
Jan Pietrzak,
*14.00 – 15.00 Teatry studenckie, piwnica:
Jacek Kleyff,
Leszek Wójtowicz,
Piotr Ferster,
*15.00 – 16.00 Kultura katolicka w PRL. Wydawnictwa PAX i Znak, Kluby inteligencji katolickiej:
Kazimierz Wóycicki,
Andrzej Wielowieyski,
Janusz Krupski.
II CZĘŚĆ - piątek 27 listopada br. (miejsce: Siedziba Stowarzyszenia Wolnego Słowa, ul. Marszałkowska 7)
Powstanie i rozwój kultury niezależnej 1976 – 1989
*14.00 – 14.15 Wprowadzenie Jacek Szymanderski z SWS
*14.15 – 15.15 Wydawnictwa: książki, prasa:
Grzegorz Boguta,
Andrzej Rosner,
Wacław Holewiński,
Czesław Bielecki,
*15.30 – 16.30 Teatr domowy Protest aktorów w stanie wojennym
Ewa Dałkowska,
Emilian Kamiński,
Andrzej Piszczatowski,
Kazimierz Kaczor,
*16.30 – 17.30 Rola duszpasterstw, mszy za ojczyznę, pielgrzymek środowiskowych - dla budowy i podtrzymania niezależnego społeczeństwa w okresie stanu wojennego
Maciej Rayzacher,
ks. Jan Sikorski,
Jacek Szymanderski.
*18.00 Otwarcie wystawy “Kultura niezależna w PRL”

[Fot. Archiwum Autora]

niedziela, 22 listopada 2009

Odznaczenia RP dla dysydentów

Prezydent Lech Kaczyński nadał ordery Zasługi Rzeczpospolitej Polskiej zasłużonym działaczom opozycji w byłej ZSRR, którzy wspierali także dążenia niepodległościowe Polski. Wyróżniono w ten sposób m.in. współpracowników Autonomicznego Wydziału Wschodniego Solidarności Walczącej.

darmowy hosting obrazków
Prezydent RP odznaczył kilkunastu dysydentów z byłego ZSRR, a zarazem delegatów na Kongresu opozycji „W drodze do wolności” odbywającego się w ubiegłym tygodniu w Warszawie, patrz tutaj.
Odznaczeni zostali za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych, za wspieranie dążeń niepodległościowych w Europie Środkowo-Wschodniej:
KRZYŻEM KOMANDORSKIM ORDERU ZASŁUGI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
obywatel Ukrainy
1. Pan Oles SHEVCHENKO
KRZYŻEM OFICERSKIM ORDERU ZASŁUGI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
obywatele Republiki Estońskiej:
2. Pan Kalle JÜRGENSON *
3. Pan Valeri KALABUGIN
4. Pani Lagle PAREK *
5. Pan Trivimi VELLISTE *
obywatele Gruzji:
6. Pan Vakhat'ang DZABIRADZE *
7. Pan Tariel GVINIASHVILI
obywatele Republiki Litewskiej:
8. Pan Saulius PEČELIŪNAS *
9. Pan Antanas TERLECKAS *
10. Pan Leonardas VILKAS *
KRZYŻEM KAWALERSKIM ORDERU ZASŁUGI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
11. Pani Genovaitė ŠAKALIENĖ
12. Pani Elena TERLECKIENĖ *
13. Pan Andrius TUČKUS
14. Pan Tadas VYŠNIAUSKAS
Ponadto Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Pan Lech Kaczyński podjął decyzję o uhonorowaniu zasług Pana Valerego Buivala – obywatela Republiki Białorusi, Pana Konstantina Bukovsky’ego – obywatela Federacji Rosyjskiej i Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej oraz Pana Alexandra Podrabinka – obywatela Federacji Rosyjskiej. Ordery zostaną wręczone po uzyskaniu zgody władz ww. państw na ich przyjęcie.
W imieniu Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, ordery wręczył Szef Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Władysław Stasiak. Uroczystość odbyła się w Belwederze z udziałem m.in. wicemarszałka Senatu RP Pana Zbigniewa Romaszewskiego, Przewodniczącej Zespołu do opiniowania wniosków o nadanie odznaczeń za zasługi w działalności opozycyjnej oraz w Związku Zawodowym "Solidarność" w latach 1980 – 1989 Pani Zofii Romaszewskiej, przedstawicieli Placówek Dyplomatycznych Republiki Estońskiej, Gruzji, Republiki Litewskiej i Ukrainy oraz działaczy polskiej opozycji demokratycznej.
* odbiorą ordery w późniejszym terminie.
Polecam nowy portal poświęcony tematyce kresowej: POLSKIE KRESY. INFO
[Fot. Prezydent.pl]

czwartek, 19 listopada 2009

W drodze do wolności

W dniach 19 – 20 listopada w Warszawie odbywa się Kongres opozycji „W drodze do wolności”, upamiętniający obalenie komunizmu w Europie Środkowej i Wschodniej. Spotkanie około 300 dysydentów z Polski i krajów Europy Środkowej i Wschodniej organizowane jest przez Senat Rzeczypospolitej Polskiej oraz Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych przy współpracy Stowarzyszenia Wolnego Słowa.
Przybyli na Kongres goście spotkają się po raz pierwszy na powitalnej kolacji w hotelu Novotel w czwartek 19 listopada. Gośćmi specjalnymi spotkania będą: Marszałek Senatu Rzeczypospolitej Polskiej Bogdan Borusewicz oraz Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Janusz Krupski. Jednak oficjalną inauguracją Kongresu będzie rozpoczęcie obrad (godz. 9.00), które odbędą się w piątek 20 listopada w sali konferencyjnej hotelu Novotel w centrum Warszawy.
Następnie zostanie wyświetlony film dokumentalny pt: „Efekt domina”, przedstawiający wpływ działalności polskiej opozycji demokratycznej na powstawanie i rozwój ruchów dysydenckich w krajach byłego bloku wschodniego. Podczas obrad w hotelowym holu prezentowana będzie wystawa, użyczona organizatorom przez Europejskie Centrum Solidarności.

darmowy hosting obrazków
Obrady Kongresu zostały podzielone na dwa bloki tematyczne. Pierwszemu organizatorzy nadali tytuł „Opozycja demokratyczna: podobieństwa – różnice – wpływy”. Podczas prawie dwugodzinnej debaty swój punkt widzenia na sprawy działalności opozycji w czasach istnienia podziału politycznego świata zaprezentują historycy z różnych krajów. Druga część obrad, „Jaka była opozycja”, upłynie w atmosferze wspomnień – elementów biograficznych ukazanych przez zaproszonych na Kongres gości.
Po zakończeniu części merytorycznej Kongresu odbędzie się główna uroczystość Kongresu – „Bankiet w swetrach” w Pałacu Kultury i Nauki. Oprócz opozycjonistów i dysydentów, którzy wezmą udział w Kongresie, Urząd zaprosił do wzięcia udziału w uroczystości w Pałacu Kultury przedstawicieli najwyższych władz państwowych z Prezydentem RP na czele.
Spotkanie rozpocznie się recitalem artystów związanych z opozycją: Antoniny Krzysztoń, Jacka Kleyffa raz Macieja Zembatego. Goście będą mogli podziwiać elementy wystawowe przypominające czasy poprzedniego systemu: gabloty z materiałami drukowanymi, sprzęt poligraficzny oraz inne pamiątki z epoki. Podczas bankietu wyświetlane będą migawki ze strajków, fragmenty kronik, zdjęcia. Wystrój pomieszczeń nawiązywać będzie do czasów sprzed 1989 roku.
Po części artystycznej odbędzie się właściwy punkt programu uroczystości – bankiet, podczas którego goście ubrani będą w swetry – nieformalny symbol polskiej „Solidarności” z czasów walki z reżimem komunistycznym. Jest to czas przewidziany na wspólne rozmowy, wspomnienia i dzielenie się doświadczeniami.
Mariusz A. Roman
[Fot. Archiwum]

wtorek, 17 listopada 2009

Kolejny, polski sukces wyborczy na Wileńszczyźnie

Leonard Talmont, dotychczasowy mer rejonu solecznickiego z Akcji Wyborczej Polaków na Litwie (AWPL) bezapelacyjnie, już w pierwszej turze wygrał wybory uzupełniające do parlamentu litewskiego w okręgu wileńsko-solecznickim. Na kandydata AWPL oddano w niedzielnych wyborach ponad 77 proc. ważnych głosów.

darmowy hosting obrazków
I chociaż w liczbach bezwzględnych na Talmonta głosowało prawie tyle samo wyborców, co rok wcześniej w tym samym okręgu na Waldemara Tomaszewskiego, to jednak jak podaje wczorajszy „Kurier Wileński” niedzielny wynik jest swoistym rekordem wyborczym na Litwie. W dotychczasowych wyborach parlamentarnych, startujący w okręgach jednomandatowych kandydaci, nigdy nie osiągnęli lepszego wyniku od tego, jaki uzyskał Leonard Talmont. Najlepszy, jak dotąd wynik w wyborach bezpośrednich, należał do prezydent Dali Grybauskaitė, która w maju tego roku wygrała prezydencką kampanię również w pierwszej turze zdobywając 69,09 proc. ważnych głosów wyborców.
Drugie miejsce w okręgu wileńsko-solecznickim zajęła Alina Guriewaja z Partii Pracy, uzyskując około 7% głosów, wyprzedzając sześciu innych kandydatów ubiegających się o mandat poselski.
- Wynik tych wyborów potwierdza, że na Wileńszczyźnie zachowujemy niezmiennie bardzo dobrą pozycję, że mamy tu duże poparcie - powiedział dla PAP przewodniczący AWPL eurodeputowany Waldemar Tomaszewski.

darmowy hosting obrazków
Sam zwycięzca tych wyborów w wypowiedzi, jakiej udzielił „Kurierowi Wileńskiemu” skromnie ocenił swój wynik, doceniając przede wszystkim determinację wyborców. - Wybory w sumie przeszły dobrze i spokojnie. Cieszy bardzo, że nasi wyborcy, mimo trudnej sytuacji w kraju, nie byli obojętni i poszli do urn - powiedział Leonard Talmont.
Na kandydata AWPL oddano w sumie 14 tys. ważnych głosów. Przechodząc do Sejmu RL Leonard Talmont zostawi stanowisko mera, na które przed trzema laty został wybrany na drugą kadencję. Według planów Akcji Wyborczej, która ma absolutną większość w radzie samorządu solecznickiego, nowym merem rejonu ma zostać Zdzisław Palewicz, obecnie piastujący stanowisko wice-mera rejonu.
Uzupełniające wybory do litewskiego sejmu odbywały się w dwóch okręgach wyborczych: Wilno-Soleczniki i Szilales-Szilute, gdyż wyłonieni w ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych w tych okręgach posłowie Waldemar Tomaszewski i Zigmantas Balczytis zostali w tym roku eurodeputowanymi.
Na temat sukcesu wyborczego AWPL, czytaj również w „Kurierze Wileńskim”, patrz tutaj.
[Fot. „Kurier Wileński”]