wtorek, 15 września 2009

Rekonstrukcja bitwy nad Bzurą

W ostatnią niedzielę (13 września br.), już po raz ósmy w Brochowie pod Sohaczewem odbyła się rekonstrukcja bitwy nad Bzurą z 1939 r. Historyczne widowisko zgromadziło kilkadziesiąt tysięcy widzów. Wzięło w nim udział 200 członków grup rekonstrukcyjnych, 50 koni, czołgi, samochody pancerne oraz samolot.

darmowy hosting obrazków
Inscenizację rozpoczęło widowisko historyczne "Nie tylko Niemcy - walki polsko-radzieckie w 1939 roku" z udziałem grup z Węgier i Czech. W rolę sowieckich żołnierzy wcielili się Czesi. Następnie widzowie mogli obejrzeć wybrane elementy walk nad Bzurą. Duże wrażenie na widzach wywarła szarża około 50 kawalerzystów przypominająca historyczny atak ułanów jazłowieckich pod Wólką Węglową.
Pole bitwy zostało wzbogacone o bogatą scenografię i znakomite efekty pirotechniczne. Wsparcia rekonstruktorom udzielił Batalion Reprezentacyjny WP wystawiający Szwadron Kawalerii Wojska Polskiego oraz Pluton Salutowy, posiadający kopie armat wzorowanych na polskich haubicach z 1939 roku.

darmowy hosting obrazków
Impreza odbyła się pod patronatem Marszałka Województwa Mazowieckiego a finansowo wsparto ją ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Narodowego Centrum Kultury, Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, Samorządu Województwa Mazowieckiego i Samorządu Gminy Brochów.
Przed rozpoczęciem inscenizacji w kościele parafialnym w Brochowie odprawiona została Msza św. w intencji poległych nad Bzurą i na innych polach bitewnych 1939 roku.
Krótki film przedstawiający m.in. rekonstrukcję szarży w Bitwie nad Bzurą, patrz poniżej:


[Fot. PAP/Grzegorz Michałowski]

poniedziałek, 14 września 2009

W Brukseli o Polakach na Litwie

Waldemar Tomaszewski, deputowany do Parlamentu Europejskiego oraz lider Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, przedstawił przewodniczącemu Komisji Europejskiej Jose Manuelowi Barroso sytuację polskiej mniejszości na Litwie. Lider AWPL zwrócił uwagę szefa Eurokomisji na dyskryminację Polaków przez władze litewskie.

darmowy hosting obrazków
Poseł Waldemar Tomaszewski jest członkiem frakcji Konserwatystów i Reformatorów w Parlamencie Europejskim (ECR), do której należy szesnastu polskich posłów. Piętnastu to posłowie Prawa i Sprawiedliwości, a szesnastym jest właśnie Tomaszewski, wybrany na Litwie z listy AWPL.
Posiedzenie frakcji ECR z 7 września br. było poświęcone spotkaniu z obecnym i zapewne przyszłym przewodniczącym Komisji Europejskiej Jose Manuelem Barroso. Ubiega się on bowiem o kolejną kadencję na stanowisku przewodniczącego Komisji Europejskiej. Spotkanie z frakcją Konserwatystów i Reformatorów było pierwszym jego spotkaniem z grupami politycznymi.
Waldemar Tomaszewski zabiera głos
Podczas spotkania ECR z J. M. Barroso omówiono m.in. problemy związane z budową gazociągu „Nordstream” i „Nabucco” oraz prawami i swobodami obywateli Unii Europejskiej. Poseł Waldemar Tomaszewski poruszył problem wolnego i nieskrępowanego używania języków mniejszości narodowych w Unii Europejskiej. Zwracając się do J. M. Barroso, powiedział on m.in.:

darmowy hosting obrazków
„Przed pięciu laty Litwa stała się pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej. W nadziei na to, że to wydarzenie przyniesie zmiany na lepsze, aktywnie agitowaliśmy o udział w referendum w sprawie przystąpieniu Litwy do Unii Europejskiej. I rzeczywiście, w wielu dziedzinach życia zaszły zmiany na lepsze(...). Mieliśmy również nadzieję na to, że zostaną poszerzone prawa mniejszości narodowych. Niestety, nie tylko nie uzyskaliśmy nowych praw odpowiadających standardom Unii Europejskiej - nasze prawa zostały nawet ograniczone.
Zgodnie z Ustawą Republiki Litewskiej o mniejszościach narodowych, w miejscowościach, w których mniejszości narodowe stanowią większość mieszkańców, od 1991 r. były dwujęzyczne nazwy ulic. W latach 2007-2008 rząd Litwy poprzez swego przedstawiciela rozpoczął wszczynanie spraw sądowych przeciwko samorządom rejonów wileńskiego i solecznickiego w sprawie dwujęzycznych nazw ulic. W samorządach tych polska mniejszość narodowa stanowi 80 proc. ogółu mieszkańców.
W wyniku tych działań – tablice z nazwami w językach mniejszości narodowych na Litwie Wschodniej są usuwane, demokratycznie wybrani przedstawiciele samorządów są karani wysokimi grzywnami za zatwierdzanie nazw w językach mniejszości narodowych. Mieszkańcom niełatwo to zrozumieć, a nam, tym, którzy agitowali za Unią Europejską, coraz trudniej udaje się wytłumaczyć, dlaczego po przystąpieniu do Unii Europejskiej prawa mniejszości narodowych są nawet ograniczane.
Przed półtora roku, w kwietniu 2008 r., polska mniejszość narodowa na Litwie podczas spotkania z przewodniczącym Parlamentu Europejskiego Hansem Gertem Poetteringiem prosiła o wstawiennictwo. Niestety, nie odczuliśmy żadnych zmian na lepsze. Polacy na Litwie w dalszym ciągu są karani za używanie swego języka ojczystego nawet w tych samorządach, w których polska mniejszość narodowa stanowi 80 proc. mieszkańców. Czy Szanowny Pan Przewodniczący jest o tym poinformowany? Jakich środków mogłaby się podjąć Komisja Europejska i jakiego mechanizmu możemy użyć, by ta haniebna sytuacja w Unii Europejskiej się nie powtórzyła?
Przewodniczący Komisji Europejskiej J. M. Barroso w swojej odpowiedzi podkreślił, że Unia Europejska – to przede wszystkim unia wartości. I takie wartości jak demokracja, swobody obywateli, prawa człowieka, prawa mniejszości narodowych powinny osiągnąć najwyższe standardy. Europejskie i międzynarodowe porozumienia i konwencje powinny być przestrzegane. J. M. Barroso wyraził opinię, że nowo wybrana prezydent Litwy Dalia Grybauskaite, która uzyskała poparcie około 70 proc. wyborców, z którą, a propos, pracował w Komisji Europejskiej, uczyni wszystko, by tego typu problemów nie było. J. M. Barroso wyraził przekonanie, że również władze Litwy i Polski rozwiążą ten problem.
Na rozwiązanie problemu używania języka ojczystego w życiu publicznym liczą przede wszystkim mniejszości narodowe na Litwie”.
za: Informacja Biura Posła do Parlamentu Europejskiego W. Tomaszewskiego z 8 września 2009 r.
Kto pomoże Polakom na Litwie?
Tradycja dyskryminowania polskości na Litwie, ma swoją długą, mało chwalebną historię wyniesioną jeszcze z Litwy Kowieńskiej, gdzie w okresie międzywojennym presji lituanizacji została poddana polska kultura i oświata. Niemalże, całkowite jej wyniszczenie na Kowieńszczyźnie i Laudzie stało się jednak dopiero możliwe w czasach stalinowskich, co Litwini skwapliwie wykorzystali. To, czego dzięki m.in. zachowaniu polskiej oświaty na Wileńszczyźnie nie udało się wtedy, systematycznie jest kontynuowane obecnie.

darmowy hosting obrazków
Restrykcyjne przepisy oświatowe, utrudnienia w odzyskaniu ziemi, zmiany administracyjne rozbijające zwarcie zamieszkującą polską społeczność (m.in. tworzenie tzw. Wielkiego Wilna kosztem podwileńskich wsi), brak możliwości zapisywania w dowodach tożsamości polskiego brzmienia nazwisk, „fałszerstwa wyborcze”, wprowadzenie wysokiego progu wyborczego - także dla list wyborczych mniejszości narodowych, a także odbieranie przybyłym z Macierzy polskim księżom parafii, to tylko niektóre z przykładów polakofobii, o której można by jeszcze napisać znacznie więcej.
Tymczasem państwo litewskie, które już od kilkunastu lat deklaruje, że jest strategicznym partnerem Polski, nie robi nic, aby zwalczać antypolonizm wśród sporej części swojego społeczeństwa. Co więcej, z budżetu tego państwa są finansowane wyraźnie antypolskie organizacje. Poszczególne instytucje państwowe Litwy, politycy, środki masowego przekazu, co jakiś czas same prowokują wybuchy antypolonizmu. O ironio, dzieje się tak zazwyczaj wtedy, kiedy w oficjalnych stosunkach państwowych z Polską, następuje jakiś kolejny pozytywny przełom. Wielokrotnie, na co zwracają uwagę Polacy na Litwie, do takich ekscesów dochodzi bezpośrednio, po wizycie któregoś z przedstawicieli najwyższych polskich władz. W Polsce sytuację taką, tłumaczy się nam zazwyczaj kompleksami litewskiego, słabszego partnera. Jednak, jak długo tak można?
Czy w uregulowaniu przestrzegania na Litwie podstawowych standardów mniejszościowych pomogą wreszcie naszym rodakom instytucje Unii Europejskiej? Odpowiedź Barroso należy raczej do tych wymijających i uciekających od problemu. Tomaszewski jednak nie daje za wygraną i zamierza poruszać w Brukseli problemy nurtujące Polaków na Litwie do skutku.
Należy zatem wierzyć, że cała sprawa dzięki polskiemu przedstawicielowi Wileńszczyzny nabierze w końcu europejskiego rozgłosu. Zwłaszcza, że nowym przewodniczącym Parlamentu Europejskiego został Jerzy Buzek, który kilka tygodni temu napisał bardzo ostry list w obronie praw mniejszości węgierskiej dyskryminowanej na Słowacji. Jest zatem nadzieja, że to dobry prognostyk na przyszłość – także dla Polaków wciąż dyskryminowanych na Litwie.
Mariusz A. Roman
[Fot. Mariusz Roman oraz Marian Paluszkiewicz, „Kurier Wileński”]

czwartek, 10 września 2009

PO planuje zemstę na IPN?

Wczorajsza „Rzeczpospolita” ujawniła projekt nowej ustawy o IPN przygotowywany w klubie PO, który zakłada rewolucyjne zmiany w Instytucie. W dzisiejszym wydaniu tego dziennika dr Sławomir Cenckiewicz twierdzi, że to kara za wydanie książki o Lechu Wałęsie.

darmowy hosting obrazków
Projekt nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej autorstwa PO, zakłada m.in., że prezesa IPN będzie mogła odwołać zwykła większość posłów (teraz 3/5). Kolegium IPN ma zastąpić nowa rada, patrz tutaj. Współautor pracy „SB a Lech Wałęsa” uważa, że PO chce skarcić Instytut za wydanie tej książki. Platforma ma złożyć projekt w Sejmie w najbliższych dniach.
– Ukaranie IPN za wydanie tej pozycji zapowiadało wielu polityków Platformy Obywatelskiej, na przykład Arkadiusz Rybicki. Teraz te groźby będą spełnione – powiedział „Rz” Sławomir Cenckiewicz. – Prezes Kurtyka w ostatnim roku swego urzędowania powinien wydać jak najwięcej publikacji, które są niebezpieczne dla obecnego układu politycznego. Chodzi głównie o wywiad PRL, przepływy finansowe oraz kulisy transformacji ustrojowej, później na to nie będzie szans.
– Nie będzie rewolucji, będzie przewartościowanie z monarchii absolutnej na trochę bardziej oświeconą, w kierunku nieco bardziej kolegialnego decydowania – komentował w radiowej Trójce propozycje zmian poseł Sebastian Karpiniuk (PO).
Wszystko, zatem wskazuje na to, że IPN zostanie poddane kontroli politycznej przez rządzącą koalicję, która nie omieszka wykorzystać nowo nadanych sobie uprawnień, w celu doboru do tej instytucji ludzi bardziej uległych. W rezultacie IPN nie będzie się już zajmował tematami niewygodnymi, dotyczącymi najnowszej historii Polski. Tylko, co z wolnością badań naukowych?
Mariusz A. Roman
[Fot. Mariusz Roman]

sobota, 5 września 2009

Rekonstrukcja szarży pod Krojantami

W najbliższą niedzielę (6 września), w Krojantach pod Chojnicami, będzie miało miejsce widowisko historyczne, upamiętniające jeden z epizodów Wojny Obronnej 1939 roku - szarżę 18 Pułku Ułanów Pomorskich. Oprócz widowiska historyczno-militarnego będą też: pokazy władania szablą i lancą, przedstawienie „Dzieje jazdy polskiej” oraz koncerty muzyczne. Honorowy patronat nad uroczystościami objął ostatni prezydent RP na uchodźstwie p. Ryszard Kaczorowski.

darmowy hosting obrazków
Tegoroczne obchody będą miały szczególny charakter, ze względu na 70. rocznicę bitwy z 1939 roku. Przyjmą one formę widowiska historyczno - militarnego, z autentyczną szarżą ponad stu współczesnych kawalerzystów, na pododdział hitlerowskiego Wehrmachtu. W trakcie tego patriotycznego przedsięwzięcia, które rozpocznie się o godz. 13.50, zobaczyć będzie można również, jako pierwszą część widowiska, "Dzieje Jazdy Polskiej", gdzie zaprezentowane zostaną pododdziały jazdy i kawalerii polskiej, od wojów Mieszka I, do kawalerzystów z pułków II RP, z okresu poprzedzającego wybuch II wojny światowej.
Następnie widzowie oglądać będą gonitwę ułańską, a także popisy kawaleryjskie, czyli pokazy władania szablą i lancą oraz sprawności jeździeckiej kawalerzysty. Nowym elementem będzie, pierwszy w Polsce, pokaz musztry pełnego 114-konnego szwadronu kawalerii polskiej, zakończony regulaminową szarżą. Kulminacyjnym punktem widowiska, w granicach godz.16.15, będzie odtworzenie szarży 18 Pułku Ułanów z 1 września 1939 r., zakończone epizodem walk Ułanów Pomorskich - heroicznego boju, w trakcie próby przebicia się pod Grupą, z uścisków okrążenia hitlerowskiego i zakończenia walk 18 Pułku Ułanów Pomorskich, w Kampanii Wrześniowej 1939 r.

darmowy hosting obrazków
Tradycyjnie już od po raz ósmy, na polach pod Krojantami w każdą pierwszą niedzielę września organizowane są inscenizacje szarży kawaleryjskiej. Połączone są one z imprezami towarzyszącymi, jak: uroczysta msza św., składanie kwiatów pod pomnikiem przy drodze Chojnice – Czersk, biegiem ułańskim, koncertem orkiestry wojskowej, występami zespołów artystycznych itp. Podczas tegorocznych obchodów - w sobotę odbędzie się również konferencja naukowa dotycząca Wojny Obronnej 1939.
Organizatorzy uroczystości: Gminny Komitet Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Chojnicach, Zespół Szkół im. 18. Pułku Ułanów Pomorskich w Nowej Cerkwi oraz Fundacja „Szarża pod Krojantami". Za odtworzenie kawaleryjskiego boju w miejscu dawnej szarży pod Krojantami odpowiedzialny jest Polski Klub Kawaleryjski na czele z Jerzym Haniszem i Markiem Draganem. Dużą pomoc w organizacji uroczystości zapewniają 16. Pomorska Dywizja Zmechanizowana z Elbląga i Jednostka Wojskowa z Nieżychowic.

darmowy hosting obrazków
Program imprezy:

Sobota, 5 września
18.00 – konferencja naukowa w Zespole Szkół w Nowej Cerkwi:
Tomasz Krzemieński - Nieśmiertelnik w Wojsku Polskim w II Rzeczypospolitej
Paweł Piotr Mynarczyk - Działalność wywiadu polskiego w Chojnicach w II Rzeczypospolitej
Zdzisław Kościański - Kawaleria w wojnie obronnej - czy spełniła swoje zadanie?
Niedziela, 6 września
Część patriotyczno - religijna
10.45 - Wprowadzenie warty honorowej oraz pocztów sztandarowych. Podniesienie flagi państwowej na maszt.
11.00 - Powitanie gości;
- Składanie raportów przez kluby jeździeckie;
- Wystąpienie opiekuna Izby Pamięci przy Zespole Szkół w Nowej Cerkwi, Ułanów oraz zaproszonych gości;
- Apel Poległych;
- Hymn Ułański – Marsz 18 Pułku Ułanów Pomorskich;
- Składanie wieńców i kwiatów;
- Występ dzieci i młodzieży z Zespołu Szkół w Nowej Cerkwi;
12.00 - Polowa Msza Święta.
13.00 - Odprowadzenie pocztów sztandarowych.

Część plenerowa
13.30 - Przemarsz na pole szarży w rejon widowiska historyczno - militarnego: "Szarża Pod Krojantami" orazprezentacja klubów jeździeckich.
13.50 - Przedstawienie pt. "Dzieje Jazdy Polskiej".
14.20 - Koncert Orkiestry Garnizonowej z Elbląga, a następnie prezentacja bryczek i powozów.
15.00 - Pokaz władania szablą i lancą.
15.25 - XVIII Bieg Ułański.
15.45 - Pokaz musztry szwadronu kawalerii.
16.15 - Inscenizacja "Szarża 18 Pułku Ułanów Pomorskich 1.09.1939 r. i dalsze losy Pułku".
17.00 - Prezentacja wszystkich uczestników widowiska
17.15 - Występ zespołu Bubliczki z Brus.
Krótki film przedstawiający m.in. rekonstrukcję szarży pod Krojantami, patrz poniżej:


Opr. Mariusz A. Roman
[Fot. Archiwum]

czwartek, 3 września 2009

Krzyże: Niepodległości i Solidarności

31 sierpnia br. w siedzibie małopolskiej „Solidarności” w Krakowie odbyła się uroczystość podpisania projektu ustawy o wznowieniu nadawanego przed wojną Krzyża Niepodległości oraz o ustanowieniu Krzyża Solidarności. Działacze Krakowskiego Komitetu Krzyża Solidarności (KKKS) starają się, aby pierwsze odznaczenia mogłyby być nadane w trzydziestą rocznicę obchodów Porozumień Sierpniowych z 1980.
darmowy hosting obrazków
Jest to inicjatywa krakowskich środowisk kombatanckich i niepodległościowych, którą poparło wiele organizacji o podobnym charakterze o wymiarze ogólnopolskim, m.in. stowarzyszenia: Solidarności Walczącej, Wolnego Słowa, Niezależnego Zrzeszenia Studentów z 1980, oraz fundacje: Ośrodka Karta i Centrum Dokumentacji Czynu Niepodległościowego, a także Instytut Pamięci Narodowej. Projekt, ponad politycznymi podziałami, obiecali poprzeć parlamentarzyści Platformy Obywatelskiej: poseł Jarosław Gowin i europoseł Bogusław Sonik, oraz Prawa i Sprawiedliwości: prof. Ryszard Terlecki.
Jak podkreślał podczas krakowskiego spotkania Adam Kalita z KKKS, chodzi o uhonorowanie po latach zarówno weteranów zbrojnej walki z komunistyczną dyktaturą, jak i działaczy antykomunistycznej opozycji. Według komitetu, najlepszą ścieżką legislacyjną dla takiej ustawy byłoby wspólne wniesienie projektu przez grupę parlamentarzystów PiS i PO. Stąd obecność parlamentarzystów z obu klubów.
Według szacunków pomysłodawców projektu, ustanowienie Krzyża Niepodległości oraz Krzyża Solidarności, które mogłoby się odbyć za rok, w 30. rocznicę Sierpnia 1980, kosztowałoby budżet około 30 mln zł. Przewidują także, że - jeśli zostaną przyjęte proponowane kryteria nadawaniu obydwu odznaczeń - to Krzyż Niepodległości miałoby prawo otrzymać około 70 tysięcy, a Krzyż Solidarności - około 30 tysięcy osób. W ten sposób zostaliby uhonorowani wreszcie wszyscy ci, którzy w latach 1945-1989 doznali prześladowań i represji za walkę o wolną i niepodległą Polskę.

darmowy hosting obrazków
Z inicjatywy KKKS, na spotkaniu poprzedzającym podpisanie projektu "Ustawy o wznowieniu Krzyża Niepodległości i ustanowieniu Krzyża Solidarności", przedstawiciele 10 organizacji skupiających działaczy dawnej opozycji przeciwko komunistycznej dyktaturze podpisali oświadczenie, w którym czytamy m.in.:

„Nazbyt długo Państwo Polskie w żaden systematyczny, przemyślany, skuteczny i
sprawiedliwy sposób nie okazuje szacunku ani nie obejmuje opieką ludzi, których
poświęcenie miało olbrzymi wpływ na to, że odzyskało ono suwerenność i prawo do
samostanowienia - działaczy dawnej opozycji przeciwko komunistycznej dyktaturze.
Jak dotąd, przyznano nam jedynie prawo do dochodzenia przed sądem odszkodowania od tej Niepodległej Polski, o którą walczyli. A jedynym dowodem szacunku, do jakiego mamy prawo, jest bycie umieszczonym w prowadzonym przez IPN „Katalogu osób rozpracowywanych przez organa bezpieczeństwa PRL”.

Trudno jest nam wyobrazić sobie nadchodzącą 30 rocznicę powstania „Solidarności”, jeśli nie zostaną podjęte zdecydowane kroki mające na celu zmianę tej sytuacji. Niech ta rocznica nie będzie dniem, w którym raz jeszcze wielu z naszych kolegów poczuje
się zapomnianymi, zlekceważonymi, czy wręcz cynicznie wykorzystanymi. Zaś zmiana tej sytuacji, wyraźne powiedzenie, że III Rzeczpospolita ich szanuje i ceni -
wymaga zarazem uhonorowania, jak też w miarę potrzeby otoczenia opieką socjalną,
gdyż honory bez chleba są pustymi gestami, a chleb bez honorów jest jałmużną (...)

Doceniając wysiłki Pana Prezydenta RP, aby wreszcie nadać odznaczenia osobom najbardziej zasłużonym w walce przeciwko komunistycznej dyktaturze, uważamy jednak, że koniecznym jest ustanowienie odrębnego odznaczenia państwowego, przysługującego wszystkim osobom, które w istotny sposób angażowały się w działalność opozycyjną lub były za taką działalność represjonowane. Do tego odznaczenia powinni mieć prawo dawni działacze opozycji, którzy spełniają określone ustawą kryteria, a o jego nadaniu powinna decydować jedynie zachowane dokumenty i relacje świadków, zweryfikowane przez historyków z IPN-u. Ustanowienie takiego odznaczenia nie tylko spełni oczekiwania środowisk dawnych działaczy, lecz także powinno być ostatecznym stwierdzeniem, kto w tym konflikcie stał po właściwej stronie, kto był patriotą, a kto był kolaborantem (...)"

Całość oświadczenia, patrz tutaj.
darmowy hosting obrazków

Niestety, jak podkreślał m.in. prof. Ryszard Terlecki, szanse na to, by sprzyjający ustawie posłowie przeforsowali ją w parlamencie, są niewielkie.

- W szufladach komisji sejmowych od miesięcy zalega wiele naszych projektów, dotyczących tematyki historycznej. Uważam, że zebranie pod tym dokumentem 100 tysięcy podpisów obywateli daje mu większe szanse uchwalenia – mówił Terlecki. W podobnym duchu wypowiedział się także Jarosław Gowin.

Aktualny projekt ustawy wraz z dokumentami towarzyszącymi, patrz tutaj.

Mimo to pomysłodawcy wierzą, że projekt uda się przeforsować i już za rok Ci, którzy poświęcali się w walce o niepodległość naszej ojczyzny, zostaną wreszcie należycie uhonorowani. W tym celu zapowiadają w najbliższym czasie przeprowadzenie w kraju, co najmniej kilku podobnych uroczystości, podczas których poparcie dla tej inicjatywy będą składać parlamentarzyści, działacze NSZZ „Solidarność” oraz działacze lokalnych stowarzyszeń byłych działaczy opozycyjnych i osób represjonowanych.

Więcej informacji na stronie: Forum Krakowskiego Komitetu Krzyża Solidarności, patrz tutaj.

Mariusz A. Roman

[Fot. Forum KKKS]